Kim – Dzong – Dud

Dziś wpis krótki, ale wymagający zdecydowanej reakcji. Opinii publicznej nie zawodzi jednej z moich największych pupili – przewodniczący Solidarności Piotr Duda. Tym razem jednak, zdecydowanie przegiął. Ogłosił mianowicie, iż sytuacja w Polsce jest taka, że już niebawem biedni znajdą bogatych za ich wysokimi murami. W domyśle – niech się bogaci nie łudzą, karząca ręka ludu dopadnie ich prędzej czy później (tutaj). 

Pamięć mam dość dobrą. I usiłuję odnaleźć w przeszłości kogoś, kto posługiwał się podobnym językiem. Chodzi mi rzecz jasna o komunistów. I pierwszym, którym mi przychodzi do głowy, jest Józef Cyrankiewicz. Tak, takiego języka nie używał ani Gierek, ani Gomułka. Język Piotra Dudy, to język polskich komunistów z lat 50tych. To wtedy właśnie, po Poznańskim Czerwcu, Józef Cyrankiewicz wypowiedział słynne zdanie, że kto na władzę ludową podnosi rękę, temu ją władza ludowa odrąbie. Tak. To co dziś mówił Piotr Duda to jest dokładnie ten sam język. Ta sama retoryka. 

Zastanawiam się dalej, kto dziś jeszcze na świecie używa takiego języka? Wprost bez żadnego wstydu i żenady, po prostu szczuje biednych na bogatych. Szukam, i znaleźć nie mogę. Mogę więc tylko przypuszczać, że język taki używany jest pewnie jeszcze w ostatnim komunistycznym państwie na świecie, w Korei Północnej. No, może jeszcze w Wenezueli. Myślę, że gdyby tak Piotra Dudę wyeksportować do Północnej Korei, to naprawdę niewiele musiałby się zmienić. Bo mentalnie pasuje tam wprost znakomicie. No, może trochę przesadziłem. Trzeba by mu pewnie nieco podretuszować nazwisko, ale to w sumie mała zmiana. Po prostu zamiast Piotr Duda zaczął by się nazywać Kim-Dzong-Dud. Reszta – jak już wspomniałem – nie wymaga nawet najmniejszej modyfikacji.

I wreszcie uwaga ostatnia. W cytowanym powyżej wywiadzie Duda namawia rząd, by stanął przeciw Solidarności z otwartą przyłbicą. Przyznam szczerze, z pewnym zdziwieniem, że tu jesteśmy jednomyślni, Tak. Ja też uważam, że rząd powinien wreszcie przykręcić śrubę związkom zawodowym. Im szybciej tym lepiej.

Jan Filip Libicki
www.facebooku.com/flibicki 

aw

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.