Kościelny bankier

Dlaczego aż tak znakomicie radził sobie z trudną materią finansów? Czy dlatego, że nim usłyszał wezwanie do kapłaństwa, pracował na poznańskiej poczcie? A może dlatego, że wcześniej założywszy rodzinę również musiał wykazywać się nie kapłańską zapobiegliwością? Trudno powiedzieć. Jedno jest jednak pewne, ksiądz Augustyn Szamarzewski – bo o nim tu mowa – był finansistą wprost znakomitym.

Urodził się w Poczdamie, w roku 1832. To do tej właśnie miejscowości władza pocztowa skierowała jego ojca. W 1845 roku młody Augustyn jest już jednak w Poznaniu, gdzie uczy się w tutejszym gimnazjum Świętej Marii Magdaleny, po którego ukończeniu decyduje się na karierę pocztową. Rychło też żeni się z Michaliną Kalawską, podejmując zdecydowanie świeckie życie.

Niespodziewanie jednak zostaje wdowcem i po rozeznaniu powołania, wstępuje do seminarium duchownego w Gnieźnie. Tutaj też, w roku 1859 otrzymuje święcenia kapłańskie i zostaje wikarym w Środzie Wielkopolskiej.

Gorliwie wypełniając obowiązki duszpasterskie wcześnie pozwala się poznać, jako znakomity społecznik i patriota. Działalność swą zaczyna od zorganizowania Stowarzyszenia Czeladzi Rzemieślniczej. Tę jego nową misję, którą z zapałem realizuje, zakłóca jednak wybuch Powstania Styczniowego. Młody kapłan angażuje się w nie bowiem całym sercem. Wygłasza patriotyczne kazania, werbuje ochotników i organizuje powstańcze zaopatrzenie. Po pewnym czasie sam postanawia zasilić powstańcze szeregi, przedostając się na teren Królestwa Polskiego. Wkrótce aresztowany, zostaje jednak deportowany do Prus i skazany tutaj na karę więzienia, które odbywa w Poznaniu i Berlinie.

Zwolniony z niego w1864 roku, powraca na parafię, gdzie wśród świeckich rzemieślników i rolników organizuje Spółdzielcze Kasy – Kredytowo Oszczędnościowe. Inicjatywa ta szybko przekracza granice wielkopolskiej Środy, niebawem obejmując pobliski Kostrzyn, Książ Wielkopolski, a także Jarocin. Przedsięwzięcie to rozwija się tak szybko, że niebawem zmienia się w swoistą konfederację, funkcjonującą pod nazwą Związku Spółek Zarobkowych i Gospodarczych, z księdzem Szamarzewskim na czele

W dobie Kulturkampfu średzki duchowny stawia mu czynny opór. Zostaje za to skazany na miesiąc bezwzględnego aresztu, który odbywa w Kłodzku. W roku 1886 otrzymuje zaś probostwo w Ostrowie Wielkopolskim. Głównym polem jego działania pozostaje jednak nadal ruch spółdzielczy. Ksiądz Szamarzewski podróżuje po Wielkopolsce integrując go i szkoli jego przyszłych adeptów. Dla propagowania swej społecznikowskiej idei poświęca się także ekonomicznej publicystyce, przekazując swe przemyślenia na łamach Dziennika Poznańskiego oraz czasopisma Ruch Społeczno – Ekonomiczny.

Ksiądz Augustyn Szamarzewski umiera przedwcześnie w Ostrowie Wielkopolskim, 8 maja 1891 roku, a jego pogrzeb staje się wielką manifestacją patriotyczną. I chociaż wydaje się, że nie dane jest mu dokończyć dzieła, które rozpoczął to jednak nie jest to prawdą. Opatrzność Boża sprawia bowiem, że kontynuuje je przecież jeden z bohaterów publikowanego tu cyklu o życiu wybitnych Wielkopolan, o kilkanaście lat młodszy, ksiądz Piotr Wawrzyniak

Jan Filip Libicki

www.facebook.com/flibicki

aw

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.