Krajski: Co wiemy o kard. Bergoglio?

W dniu 13 marca 2013 r. kard. Jorge Mario Bergoglio został papieżem i przybrał imię Franciszek (a nie Franciszek I). W związku z tym, że w wielu mediach nazywano go Franciszkiem I wypowiedział się rzecznik Watykanu: „Papież nazywa się Franciszek, a nie Franciszek I. Franciszek i basta”.

Na jego temat jest wyjątkowo mało danych. Niektóre informacje są sprzeczne, nieprecyzyjne, wyraźnie zmyślone. Jest prawie całkowity brak dostępu do jego wypowiedzi i tekstów.

Jednak i tak wiele można się o nim dowiedzieć.

1.    Podstawowe dane biograficzne

Kard. Jorge Mario Bergoglio miał w dniu wyboru na papieża 76 lat (urodził się 17 grudnia 1936 r.). Jest z Argentyny. Pochodzi z rodziny włoskich emigrantów z Turynu (do Argentyny przyjechali jego dziadkowie). Jego ojciec był kolejarzem.

W młodości ciężko chorował. Wycięto mu wtedy znaczną część  jednego płuca. Pracował fizycznie. Miał też podobno narzeczoną. Po ukończeniu studiów z zakresu chemii (niektóre media twierdzą, że to było technikum chemiczne) w 1958 roku wstąpił do zakonu jezuitów i kontynuował naukę w zakonnych domach w Chile i Argentynie. Studiował filozofię, teologię, literaturę, psychologię – w nowicjacie w Chile zgłębiał nauki humanistyczne, w Colegio Maximo San José w San Miguel koło Buenos Aires obronił licencjat z filozofii, w Colegio de la Immaculada w Santa Fe studiował literaturę i psychologię, a w Colegio del Salvador w Buenos Aires – teologię. 13 grudnia 1969 przyjął święcenia kapłańskie, po czym kontynuował studia w Hiszpanii i tam 22 kwietnia 1973 złożył śluby wieczyste w swym zakonie.

Był mistrzem nowicjatu w Villa Barilari, profesorem Wydziału Teologii i rektorem Colegio Maximo San Jose w San Miguel, członkiem konsulty prowincji zakonnej San Miguel, prowincjałem Argentyny (1973-1979).

W 1992 r. został, po ukończeniu studiów w Niemczech, mianowany biskupem pomocniczym Buenos Aires, a w 1997 r. promowany na arcybiskupa-koadiutora tej archidiecezji. W 1998 r. został ordynariuszem dla wiernych rytów orientalnych, mieszkających w Argentynie (bez własnego ordynariusza). Pełnił funkcje Wielkiego Kanclerza Katolickiego Uniwersytetu Argentyny oraz wiceprzewodniczącego Konferencji Episkopatu Argentyny. W 2001 r. został kardynałem. W latach 2005-2011 był przewodniczącym Konferencji Episkopatu Argentyny. W latach 1998–2013 był arcybiskupem Buenos Aires i tym samym prymasem Argentyny.

Był członkiem Kongregacji ds. Duchowieństwa, Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, Kongregacji ds. Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego oraz Papieskiej Rady ds. Rodziny.

Mówi biegle po hiszpańsku, włosku oraz niemiecku.

Był papabile w 2005 r. Dziś mówi się, że zebrał wtedy na konklawe najwięcej głosów po kard. Ratzingerze.

W 2005 r., gdy pytano go, przed konklawe, o to, co sądzi o tym, że mówi się o nim jako o papabile powiedział: „Proszę, chciałbym umrzeć w kurii”.

2.    Co mówiono o kard. Bergoglio przed konklawe?

Mało kto mówił o tym kardynale i tym papabile. Z reguły jego charakterystykę sprowadzono do dwóch określeń: „bardzo konserwatywny”, „lubiany w kręgach Bractwa św. Piusa X”.

Na portalu kościół.pl napisano w 2005 roku, że w stałym kontakcie z nim jest przełożony Bractwa św. Piusa X bp Fellay.

Na tym samym portalu, również w 2005 roku zamieszczono tekst, w którym czytamy: „Jeśli na konklawe Papieżem zostanie wybrany Jorge Mario Bergoglio, to będzie on pierwszym w historii Jezuitą uznanym za głowę rzymskiego Kościoła katolickiego. Powściągliwy i skromny, mógłby prezentować zupełnie inny obraz Papieża, niż ten, do którego przywykliśmy w osobie Jana Pawła II, wyrażający się w pielgrzymkach i spotkaniach zarówno ze światowymi liderami jak i zwykłymi ludźmi”.

Na portalu „Gazety Wyborczej” można było przeczytać, zaraz po wyborze papieża: „Bergoglio reprezentuje bardziej konserwatywną frakcję w Watykanie. Dystansował się od popularnej w Brazylii teologii wyzwolenia”.

3.    Liturgia

Informacje na temat dobrych relacji kard. Bergoglio z Bractwem św. Piusa X, informacje typu, że w stałym kontakcie z nim jest przełożony Bractwa św. Piusa X bp Fellay, że Begoglio jest „lubiany w kręgach Bractwa św. Piusa X”, są mówiąc bardzo delikatnie, mocno przesadzone.

To prawda, że zaraz po ukazaniu się w dniu 7 lipca 2007 roku motu proprio „Summorum Pontificum” kard. Borgoglio  pozwolił na odprawianie Mszy Świętej Trydenckiej w swojej diecezji (ale tylko w jednym kościele i tylko raz w miesiącu).

Być może w pewnym momencie, gdy kard. Borgoglio, wypowiadał się ostro przeciwko aborcji, eutanazji, in vitro czy kapłaństwu kobiet pojawiały się publicznie słowa poparcia dla niego ze strony bp Fellay`a czy kapłanów należących do Bractwa św. Piusa X.

Kard. Bergoglio szybko jednak, jak twierdzą dobrze poinformowani, zmienił swój stosunek do Mszy Świętej Trydenckiej i doprowadził do tego, ze przestano ją odprawiać w jego diecezji.

W anglojęzycznym Internecie na stronach katolickich powtarza się następującą wypowiedź argentyńskiego dziennikarza Marcelo González, ponoć znawcy kościoła w Argentynie: „A sworn enemy of the Traditional Mass, he has only allowed imitations of it in the hands of declared enemies of the ancient liturgy. He has persecuted every single priest who made an effort to wear a cassock, preach with firmness, or that was simply interested in Summorum Pontificum” („Zaprzysiężony wróg Tradycyjnej Mszy, pozwala tylko na imitację tej mszy zdeklarowanym wrogom dawnej liturgii. Prześladował każdego kapłana, który starał się nosić sutannę, głosić z mocą, lub po prostu był zainteresowany Summorum Pontificum”.)

W Internecie udało mi się odnaleźć jeden film ukazujący Mszę Świętą odprawianą przez kard. Bergoglio na wielkim stadionie dla młodzieży. Z filmu tego wynika, że argentyński kardynał dosyć swobodnie traktuję liturgię i udziela Komunii Świętej na stojąco, najczęściej na rękę. Msza Święta jest przeplatana, zapewne na sposób południowoamerykański, licznymi tańcami, okrzykami, śpiewem i grą na gitarze (film jest pod adresem: http://www.youtube.com/watch?v=3RJK0yULkCY)

Na portalu fronda.pl znajdujemy następującą informację: „Tradycjonaliści nie chcą jednak przedwcześnie zabierać głosu. Zdaniem przedstawicieli zgromadzeń takich jak Bractwo św. Piotra, jeszcze nie czas na oceny.- Jeszcze nie wiemy, co ten wybór oznacza dla spraw liturgii. Za wcześnie na dywagacje, po prostu musimy czekać. Jest to sprawa na tyle świeża, że jakaś optyka pojawi się dopiero z czasem – mówi ks. Wojciech Grygiel FSSP. – Póki co, słyszymy różne komentarze. Ludzie reagując spontanicznie, a czasami wręcz neurotycznie – w jedną lub drugą stronę – i dlatego radziłbym, aby poczekać i zobaczyć, jak potoczy się sprawa. Papież dopiero został wybrany. Sądzę, że to kwestia miesięcy albo roku, kiedy w końcu przekonamy się, jaki kurs przyjmie ten pontyfikat – tłumaczy kapłan z Bractwa św. Piotra”.

4.    Zwolennik kolegialnej władzy w Kościele

W wielu mediach pojawiają się wypowiedzi, w świetle których kard. Bergolio (i papież Franciszek) jest zdecydowanym zwolennikiem kolegialności w Kościele.

I tak np. czytamy w „Gazecie Wyborczej” z dnia 14 marca 2013 roku (nr 62) w materiale autorstwa Jarosława Mikołajewskiego: „Jego poglądy można było poznać z wywiadu, jakiego udzielił telewizji RAI, powtórzonego przez Porta a porta. Pojawił się w nim jako przeciwnik fundamentalizmu (…) Jako zwolennik kolegialnej władzy w Kościele, mającej swój wyraz w synodzie działającym u boku papieża”.

Na łamach „Gazety Wyborczej” pisał o tym również w dniu 15 marca 2013 r., w swojej korespondencji z Rzymu, Tomasz Bielecki stwierdzając, ze Bergoglio zawsze „uchodził za zwolennika większej kolegialności w Kościele, czyli pewnej decentralizacji na rzecz lokalnych biskupów oraz uważniejszego wysłuchiwania ich przez Watykan”.

Jak czytamy w „Rzeczpospolitej” (nr 63) włoski watykanista Marco Politi „oczekuje, że Franciszek na zupełnie nowych, bardziej partnerskich zasadach zbuduje stosunki między Stolicą Apostolską a episkopatami, a także będzie realizował soborowy postulat kolegialności przy podejmowaniu ważnych decyzji”.

5.    „Kościół jest pełnią uczestnictwa w życiu Chrystusa, w Jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu”

Na 49. Międzynarodowym Kongresie Eucharystycznym w Kanadzie, który odbył się w dniach 15-22 czerwca 2008 roku w Quebecu kard. José Mario Bergoglio, który był tam przedstawicielem Ameryki Południowej powiedział: „Wierzyć w Chrystusa, który przyszedł w ciele, znaczy wierzyć, że cała rzeczywistość ludzka została zbawiona i uświęcona w Chrystusie. Kościół jako rzeczywistość całkowicie uświęcona oraz zdolna przyjąć i przekazywać dalej pełnię świętości Boga. Nie jest jakimś uzupełnieniem czy instytucjonalnym dodatkiem do Jezusa Chrystusa, lecz jest pełnią uczestnictwa w Jego życiu, w Jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu”.

6.    Ekumenizm

„O ekumenizmie następcy Piotra – czytamy na portalu gloria.tv – może świadczyć jego gest, dokonany podczas jednego ze spotkań katolickich i niekatolickich ruchów charyzmatycznych. Prymas Argentyny nie wahał się uklęknąć i pozwolić, by ręce nałożyli na niego także liderzy wspólnot niekatolickich oraz papieski kaznodzieja o. Raniero Cantalamessa”.

W Buenos Aires odbył się w dniach 2-4 lipca 2008 roku Kongres Charyzmatycznych Ruchów Odnowy tak katolickich jak i protestanckich. Do uczestników kongresu kard. Bergoglio wystosował list, w którym napisał między innymi: „Zachęcam was, abyście na drodze uwielbienia, pojednania i duchowej ekumenii kroczyli naprzód”.

7.    Kard. Bergoglio bierze udział w żydowskim święcie Hanuki

Jeśli zajrzymy na youtube pod adres: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=BkeaWNH2kCE

Znajdziemy tam urywek wiadomości telewizji JN1 zatytułowany „Hanukkah 2012: Argentine Catholics and Jews celebrate Hanukkah and Christmas together”.

W filmiku tym widać jak kard. Bergoglio bierze udział w święcie Hanuki z typowo żydowskim, czarnym nakryciem na głowie, modli się wraz z Żydami, przemawia i zapala świece na wieloramiennym świeczniku.

Z portalu gloriatv dowiadujemy się ponadto: „Z wdzięcznymi słowami ze strony synów Izraela zetknął się po tym, jak w 1994 r. wyraził swą solidarność z nimi po zamachu bombowym na budynek należący do diaspory żydowskiej w Buenos Aires”.

8.    Kard. Bergoglio i B’nai B’rith

Już 13 marca, a więc w dniu, gdy usłyszeliśmy słowa habemus papam, można było przeczytać na oficjalnej stronie internetowej B’nai B’rith International oświadczenie w języku angielskim tej organizacji pt. „B’nai B’rith International Welcomes New Pope Francis I”. Znaleźć je można pod następującym adresem:

http://www.bnaibrith.org/5/post/2013/03/bnai-brith-international-welcomes-new-pope-francis-i.html

W oświadczeniu tym napisano: „Jorge Mario Bergoglio jest katolikiem sprzyjającym dialogowi międzyreligijnemu i scementował mocne braterskie relacje ze wspólnotą Argentyńskich Żydów, w szczególności z B’nai B’rith, która została nagrodzona jego serdecznym i szczerym traktowaniem”.

Organizacja ta w ostatnich latach przedstawia się w swoich oficjalnych dokumentach i mediach jako, tak czytamy w „Wikipedii”, „najstarsza nieprzerwanie działająca żydowska organizacja na świecie”, która „jest zaangażowana w szeroko pojmowaną działalność na rzecz wspierania społeczności żydowskich na świecie i w Izraelu”.

Z tego samego źródła dowiadujemy się, że: „Organizacja jest zorganizowana na wzór ruchu wolnomularskiego, gdyż składa się z lóż, chociaż nie uważa się za organizację masońską”.

Nie jest to delikatnie rzecz mówiąc, informacja precyzyjna.

Taką samą informację podaje na Portalu Społeczności Żydowskiej Witold Zyss, Przedstawiciel B’nai B’rith przy UNESCO. Pisze on jednak również: „Działalność B’nai B’rith w Polsce przerwał dekret Prezydenta Rzeczypospolitej z 22 listopada 1938 r. rozwiązujący organizacje masońskie w Polsce”. Ścisłym związkom B’nai B’rith z masonerią poświeciłem oddzielny rozdział w swojej książce pt. „Masoneria polska 1999”. W książce tej powoływałem się na pracę Leona Chajna o masonerii okresu międzywojennego, w której, pisząc o powstaniu B`nai B`rith, stwierdza, że była to pierwotnie organizacja, której celem było zjednoczenie skłóconych Żydów amerykańskich wokół celów wyznaczanych przez masonerię.

Jeden z przywódców polskiego dystryktu B’nai B’rith w Polsce w okresie międzywojennym pisał: „Związek B`nai B`rith jako organizację światową, której my jesteśmy sami jednostką (…) znamionują dwie cechy zasadnicze. Idea solidarności wszystkich Żydów na całym świecie i wszelkie praktyczne konsekwencje z tej idei płynące, idea uniwersalizmu ludzkości, braterstwa wszystkich ludzi i narodów w myśl naszej idei masońskiej”.

Nahum Sokołow napisał zaś w swojej słynnej pracy „Gdzie są masoni?”: „Bladł majestat XIX wieku. Proces zaczął się jeszcze w pierwszej połowie ubiegłego stulecia, w Ameryce. Już wtedy Żydzi zaczęli czuć się nieswojo w lożach masońskich [zaczęły tam dominować nacjonalistyczne siły anglosaskie]. Z tej właśnie przyczyny doszło do założenia loży B`nai B`rith, która jest żydowskim zakonem wolnomularskim”.

Najwyższa władza masonerii rytu szkockiego podpisała w swoim czasie porozumienie z B`nai B`rith. Ze strony masońskiej podpisał je znany satanista Albert Pike. Ze strony B`nai B`rith Armand Levy. Oto treść tego dokumentu: „My, Wielki Mistrz, Kustosz Saint Palladium, Najwyższy patriarcha wolnomularstwa całego świata przy aprobacie wielkiego i jaśnie Oświeconego Kolegium Doświadczonych Wolnomularzy, w wykonaniu aktu Porozumienia zawartego między Nami a trzema najwyższymi Konsystorzami federalnymi B`nai B`rith z Ameryki, Anglii i Niemiec, podpisanego przez Nas dzisiaj, przyjęliśmy tę rezolucję, z jednym zastrzeżeniem: Konfederacja Generalna Izraelickich Tajnych Lóż opiera się od dzisiaj na tych podstawach, które wyłożone są w Akcie Porozumienia”.

9.    Wobec islamu

W 2006 roku ukazała się na portalu ekumenizm.pl następująca informacja: „Argentyński dziennik Clarín donosi, że Watykan jest oburzony słowami ks. Guillermo Marcó, rzecznika prasowego arcybiskupa Buenos Aires kardynała Jorge Bergoglio. W komentarzu dla hiszpańskiego wydania Newsweeka ks. Marcó miał skrytykować Benedykta XVI. W czasie, kiedy Watykan przystąpił do dyplomatycznej ofensywy, aby złagodzić ataki świata islamskiego na papieża po jego wykładzie w Ratyzbonie, argentyński ksiądz uprawia własną politykę – informuje Clarin. Kiedy ktoś nalega na podkreślanie różnic między doktrynami religijnymi, to idzie na konfrontację. Dlatego, jeśli papież dyskutuje na temat prawdy i o tym, co nią jest, a co nie, to jest to nieszczęśliwe. Wypowiedź ta zbyt uogólnia mówiąc, że islam nie posiada nic dobrego. Islam wniósł i wciąż wnosi wiele dobrego do historii ludzkości – stwierdził argentyński rzecznik”.

W Materiale tym czytamy także: „Ksiądz Marcó porównał również Benedykta z Janem Pawłem II, mówiąc, że poprzednik obecnego papieża lepiej rozumiał islam. Jeśli papież nie uznaje wartości, jakie posiada islam, a nic nie wskazuje na to, aby mogłoby być inaczej, to wydaje mi się, że w dwadzieścia sekund zostało zniszczone to, co zbudowano w dwadzieścia lat – dodał Marcó. Jeden z rzymskich kurialistów powiedział dziennikarzowi Clarín, że milczenie arcybiskupa Buenos Aires ws. rzecznika znacznie osłabiło jego pozycję w Watykanie”.

10.                      Aborcja

„Rzeczpospolita” z 14 marca 2014 r. przytacza następującą wypowiedź kard. Bergoglio na ten temat: „Aborcja jest zawsze złem. Kiedy mówimy o matce w ciąży, mówimy o dwóch życiach, z których każde musi być chronione, bo życie ma wartość absolutną. Kiedy raz wstępuje się na drogę ograniczenia wartości najwyższej, jaką jest życie oraz prawa dzieci do poczęcia, nie ma z niej odwrotu”.

W gazecie „Fakt” nr 62 cytuje się inną, ale bardzo podobną jego wypowiedź na ten temat: „Aborcja nigdy nie jest rozwiązaniem. Mówiąc o ciąży, trzeba brać pod uwagę oba życia. I o oba dbać. Szacunek dla życia jest wartością bezwzględną”.

11.                      Nie wolno skazywać dzieci poczętych w wyniku gwałtu na śmierć

Jak czytamy na portalu fronda.pl: „Jako metropolita znany był z mocnego zaangażowania pro life, wspierania organizacji umacniających rodzinę i rozwoju sieci parafialnej. W swoich książkach kardynał Jorge Mario Bergoglio ostro krytykował aborcję. Gdy w 2006 roku władze Argentyny próbowały zalegalizować aborcję on mocno się temu sprzeciwiał i także używał niezwykle mocnych słów. Aborcję określał wyrokiem śmierci na nienarodzone dzieci. I podkreślał, że nie wolno skazywać dzieci poczętych w wyniku gwałtu czy upośledzonych na taką karę. W dokumencie poświęcony Eucharystii nowy papież przypomniał, że do komunii świętej nie mogą przystępować osoby, które opowiadają się przeciwko życiu, są za aborcją, eutanazją czy popełniają poważne przestępstwa przeciw rodzinie”.

12.                      Wobec tych, którzy opowiadają się za aborcją

Tak o tym pisze „Fakt” z dnia 14 marca 2013 r: „Według niego Komunii Świętej nie powinni przyjmować ludzie, którzy swoim działaniem lub nawet w opiniach występują przeciwko ochronie życia. I miał tu na myśli zarówno lekarzy jak i polityków”.

13.                      Prawo zezwalające na małżeństwa homoseksualne to „machinacja ojca kłamstwa”

„Gdy w 2010 r. w Jego ojczyźnie Argentynie stanęła kwestia tzw. „małżeństw homoseksualnych” – czytamy na portalu gosc.pl – metropolita Buenos Aires pisał: Nie bądźmy naiwni: nie rozmawiamy o zwykłe politycznej bitwie; to destrukcyjne roszczenie skierowane przeciw planowi Boga. Nie mówimy o zwykłym projekcie prawa, a raczej o machinacji ojca kłamstwa, który próbuje uwikłać i oszukać dzieci Boga”.

Gdy pojawił się rządowy projekt ustawy w tej kwestii kard. Bergoglio „otwarcie sprzeciwiał się projektowi ustawy i wszelkimi sposobami próbował powstrzymać jej przyjęcie”, mobilizując, między innymi kapłanów „w obronie jedności rodziny” i organizując czuwania pod parlamentem.

Na portalu „Gazety Wyborczej” można przeczytać: „W 2010 r. zdecydowanie sprzeciwił się też propozycji zalegalizowania małżeństw jednopłciowych. Argentyńskich duchownych wielokrotnie wzywał do potępiania praktyk eutanazji i aborcji. Mimo że Bergolgio – zgodnie z nauką Kościoła – potępia homoseksualizm, to naucza, że samym homoseksualistom należy się szacunek bez względu na ich orientacje seksualną”.

14.                      „Adopcja dzieci przez homoseksualistów to forma dyskryminacji dzieci”

Jak czytamy na portalu gosc.pl w tym samym tekscie: „Dodał, że adopcja dzieci przez homoseksualistów to forma dyskryminacji dzieci. (Ciekawe, co teraz powie prezydent Argentyny Cristina Fernandez de Kirchner, która stwierdziła wówczas, że ton Kościoła przypomina jej „czasy średniowieczne i Inkwizycję”). Kard. Bergoglio wypowiadał się też przeciw aborcji i antykoncepcji”.

15.                      Eutanazja

Kard. Bergoglio wypowiadał się na ten temat wielokrotnie. Zawsze, w każdej chyba wypowiedzi na ten temat wracał do swojego ulubionego sformułowania: „To jest jak kara śmierci”.

16.                      Środki antykoncepcyjne

Według „Faktu” z 14 marca 2013 r. pozwoli „tylko” w małżeństwie, „w którym jeden z małżonków jest nosicielem HIV, tak by uniknąć zarażenia współmałżonka.

17.                      Wobec AIDS

Jak czytamy na portalu „Gazety Wyborczej”: „Kardynał Bergoglio wsławił się swoją wizytą w hospicjum w 2001 r., podczas której umył i ucałował stopy 12 pacjentów z AIDS”.

18.                      Kobieta w Kościele

W pierwszych dniach pontyfikatu nowego papieża media powtarzały, że jako kard. Bergoglio był on zdecydowanym przeciwnikiem kapłaństwa kobiet. Powtarzały się również informacje na temat jego wypowiedzi dotyczących roli kobiety w życiu społecznym i w Kościele. Nikt jednak nie cytował tu wprost kard. Bergoglio. Twierdzono, że głosił on, iż kobiety nie powinny się angażować w życie społeczne i szukać pierwszych czy eksponowanych miejsc w życiu Kościoła, lecz pozostawać w cieniu mężczyzn, umacniać ich w dobrym i wspierać.

Jeśli ten wątek w tym stylu kontynuowałby papież Franciszek, to reakcje „tego świata” i mediów byłyby łatwe do przewidzenia.

19.                      O ubóstwie i wartościach materialnych

„Żyjemy w czasach skandalicznej biedy, braku pracy – stwierdził, jak przytacza „Rzeczpospolita” kard. Bergoglio Każdego dnia ludzie śpią na ulicy w sercu miasta. To skandal, z którym nigdy nie można się pogodzić”.

Kiedy indziej powiedział: „W życiu jest wielu takich, którzy ciągną tylko we własną stronę, tak jakby mogli uzyskać błogosławieństwo tylko dla siebie lub dla swojej grupy. Jakże to smutne, kiedy ktoś mógłby osiągnąć coś dla wszystkich, a tego nie chce”.

Wreszcie stwierdził: „Dyktatura pieniądza niesie z sobą całą masę demonicznych skutków, jak narkotyki, korupcja, handel ludźmi, w tym dziećmi, a także mizerię moralną. To jest chleb powszedni naszych czasów”.

20.                      Zawsze działał na rzecz biednych

Na portalu kosciol.pl w materiale z 2005 r. czytamy: „Kiedy mianowano go kardynałem w 2001 roku Bergoglio przekonał setki Argentyńczyków by nie przylatywali do Rzymu na ceremonię, tylko pieniądze przeznaczone na bilety ofiarowali biednym”.

Powiedział wtedy: „Żyjemy w najbardziej nierównej części świata, która rozwinęła się najwięcej, a najmniej zredukowała ubóstwo. Nierówny podział dóbr utrzymuje się, tworząc sytuację społecznego grzechu, wołającego o pomstę do nieba i ogranicza możliwości pełniejszego życia dla tak wielu naszych braci”.

Kard. Bergglio Zrezygnował też możliwości przeprowadzenia się do biskupiej rezydencji. Jego głównym środkiem lokomocji jest miejski autobus.

„W przeciwieństwie do wielu duchownych z Ameryki Łacińskiej – jak czytamy na portalu kosciol.pl – stawia on jednak główny nacisk na duchową stronę powołania i chęć podążania za przykładem Chrystusa zamiast głoszenia kazań na temat społecznej sprawiedliwości.

21.                      Kard. Bergoglio i cud eucharystyczny

Na początku XXI w. w jednym z parafialnych kościołów w Buenos Aires po Mszy świętej powiedziano kapłanowi, który ją odprawiał, że na podłodze tego kościoła leży hostia. Ksiądz odniósł ją z zamiarem spożycia, jednak widząc jej stan, umieścił ją w naczyniu z wodą i włożył do Tabernakulum. Po kilku dniach zauważył, że hostia zmieniła się w jakąś krwistą substancję, która w ciągu następnych kilku dni jeszcze się powiększyła. Na to wydarzenie zareagował natychmiast kard. Bergoglio, który zlecił jego badanie.

Amerykański patolog specjalista również w dziedzinie kardiologii, oświadczył poprze prowadzeniu badań: „Mogę dokładnie powiedzieć, co to jest. Materiał ma pochodzenie ludzkie, jest to ciało, a konkretnie część mięśnia sercowego odpowiedzialnego za skurcze serca. I jest to ciało żywe. Mogę coś jeszcze dodać: wokół tkanki jest bardzo wiele białych ciałek. Można to wytłumaczyć dwoma racjami. Pierwsza: to serce żyło w chwili pobierania wycinka. Mówię, że serce żyło, gdyż normalnie białe ciałka obumierają poza żywym organizmem, potrzebują organizmu, aby je ożywiał. I ich obecność wskazuje, że substancja żyła w chwili pobierania próbki”.

Ten cud eucharystyczny nagłośnił potem Ron Tesoriero, australijski prawnik w swojej książce pt. „Reason to believe”.

22.                      Oskarżenia przeciwko kard. Bergoglio

Oskarżano go, jak czytamy w Wikipedii, o to, że w czasie rządów w Argentynie junty wojskowej generała Videli Redondo i podczas tzw. brudnej wojny w latach 1976-1983 donosił wojskowym na lewicujących księży i zakonników. Kard. Bergoglio odrzucił te zarzuty, stwierdził też, że Kościół jako instytucja nie może ponosić odpowiedzialności za zbrodnie wtedy popełnione.

Jak czytamy na portalu kosciol.pl w tekście napisanym w 2005 r.: „Jorge Mario Bergoglio, arcybiskup Buenos Aires dal zielone światło, aby otworzyć proces beatyfikacyjny trzech księży i dwóch kleryków zamordowanych w 1976 roku podczas dyktatury argentyńskiej”.

W tym samy tekście znajdujemy bliższe dane na temat beatyfikowanych: „Księża Alfredo Leaden SAC, Alfredo Kelly SAC Pedro Duffau SAC oraz klerycy Salvador Barbeito SAC i Emilio Barletti SAC zostali znalezienie martwi w sali przy kościele San Patricio, w ich ciałach były widoczne liczne ślady kul. Sprawiedliwość nigdy nie znalazła winnych, jednak wiele wskazuje na to ze tajna policja dyktatury stoi za tym zabójstwem. Zabójstwo to jest najbardziej krwawym wydarzeniem w historii Kościoła Argentyńskiego podczas dyktatury. Szacuje się, że łącznie około 100 księży, osób zakonnych zostało zamordowanych w tym okresie”.

Jak dowiadujemy się z portalu kurier lubelski.pl: „W kwietniu 2005 roku adwokat występujący w imieniu ofiar argentyńskiej junty wojskowej oskarżył kardynała o udział w porwaniu przez wojskowych dwóch jezuitów. Rzecznik duchownego kategorycznie zaprzeczał. Do tej pory nie zdołano znaleźć na to twardych dowodów. Duchownemu ta sprawa nie zaszkodziła w karierze w hierarchii kościelnej”.

A oto co czytamy na ten temat na portalu wyborcza.pl: „Lata 1976-83, gdy krajem rządziła wojskowa dyktatura, był bez wątpienia najczarniejszym okresem także w historii argentyńskiego Kościoła. Jorge Mario Bergoglio był wówczas jezuickim prowincjałem i co najmniej dwóch zakonników stwierdziło, że zostali przez niego wydani władzom za zbytnią lewicowość. Byli torturowani. Dzisiejszy papież zaprzecza i mówi, że robił, co było w jego mocy, wstawiając się za zatrzymanymi. I rzeczywiście – podkreślają obrońcy hierarchy – zakonnicy zostali po kilku miesiącach wypuszczeni, a nie – jak wiele innych ofiar reżimu – zabici, np. przez zrzucenie ze śmigłowca do oceanu. Nikt wprawdzie nie zarzuca Bergogliowi, że ma krew na rękach, ale wielu oskarża go o milczącą współpracę z reżimem. Wypomina mu się też, że jezuicki uniwersytet, w którego władzach Bergoglio wówczas zasiadał, przyznał doktorat honoris causa admirałowi Emilio Masserze. Ten wojskowy był odpowiedzialny m.in. za stworzenie centrum tortur i egzekucji w należącej do marynarki wojennej szkole ESMA. – Nie jestem dumna z takiego papieża, przedstawiciela instytucji, która współpracowała z dyktaturą. Nie przebaczamy i nie zapomnimy! – stwierdziła w kilka godzin po ogłoszeniu werdyktu konklawe narzeczona argentyńskiego wiceprezydenta. Jej wypowiedzi traktowane są w kraju jako to, co rząd chciałby powiedzieć, a z różnych względów nie może. W obronę wziął Franciszka Adolfo Perez Esquivel, argentyński laureat Pokojowej Nagrody Nobla w 1980 r. i założyciel organizacji, która dokumentowała zbrodnie wojskowych dyktatur w Ameryce Południowej. – Było wielu hierarchów, którzy stali się wspólnikami dyktatury. Bergoglio do nich nie należał. Mówi się, że mógł zrobić więcej, że nie pomógł dwójce zakonników. Znam jednak wiele przypadków, że nawet wstawiennictwo biskupów okazywało się nieskuteczne. Nie ma podstaw, aby wiązać Bergoglia z juntą – zapewnił Esquivel”.

Podobny, do tego, który nakreślił Adolfo Perez Esquivel, obraz roli przyszłego papieża w okresie dyktatury wyłania się z pracy o kard. Bergoglio, którą w 2010 roku napisał amerykański dziennikarz Sergio Rubin. „W czasach, gdy hierarchia kościelna współpracowała z reżimem – czytamy w artykule zamieszczonym w „Rzeczpospolitej” w dniu 15 marca 2013 roku, który powołuje się na tę pracę – i wzywała Argentyńczyków do patriotycznego wspierania generałów, Bergoglio starał się jak najmniej rzucać w oczy, aby tym skuteczniej wspierać politycznych oponentów. Nie tylko ukrywał ich na terenie budynków zakonu, ale zdarzało się nawet, że użyczał własnych dokumentów tożsamości, aby mogli uciec za granicę. Później, już po ustanowieniu demokracji, z wielką determinacją występował o rehabilitację zamordowanych księży i uznanie ich męczeństwa”.

23.                      Stosunki z władzą państwową

Jak czytamy w „Rzeczpospolitej” z dnia 14 marca 2013 r.: „Dziennik La Nacion, powołując się na oficjalne źródła, pisze, że lewicowa prezydent Cristina Fernandez de Kirchner, która wiadomość z Watykanu usłyszała w swojej siedzibie Casa Rosada, była oszołomiona. Nie mogła ukryć niezadowolenia oraz zdziwienia z powodu wyboru argentyńskiego kardynała na biskupa Rzymu – dodaje gazeta. Nie może być!, Nie mogliśmy mieć większego pecha! – mieli wykrzykiwać urzędnicy w Casa Rosada”.

Dlaczego władze Argentyny były tak niezadowolone z tego faktu, że kard. Bergoglio został papieżem?

„Ostatni raz Kirchner spotkała się z Bergogliem – czytamy w tym samym materiale – 17 marca 2010 roku w swojej siedzibie, gdy przyjmowała członków episkopatu Argentyny, na czele której jezuita stał od 2001 do 2011 roku. Jednak przed i po tym spotkaniu stosunki między panią prezydent a Bergogliem były napięte – wyjaśnia dziennik. Jako zwierzchnik argentyńskiego Kościoła Bergoglio walczył z rządami małżeństwa Kirchnerów (…) Gorsze stosunki niż z Cristiną nowy biskup Rzymu miał z jej zmarłym w 2010 roku mężem, prezydentem Nestorem Carlosem Kirchnerem, którego sposób rządzenia kwestionował – ocenia dziennik Clarin. Casa Rosada często skarżyła się, że Kościół nigdy nie uznał tego wszystkiego, co szef państwa zrobił, by wyciągnąć kraj z najgorszego kryzysu w historii – przypomina gazeta. Zmarły prezydent nazwał Bergoglia prawdziwym przedstawicielem opozycji. (…) Kulminacją sporu z Cristiną była dyskusja na temat legalizacji małżeństw homoseksualnych”.

24.                      Kard. Bergoglio i… piłka nożna – czy można wierzyć mediom?

Media podały, że papież jest „zagorzałym” kibicem drużyny piłkarskiej Buenos Aires – San Lorenzo. Podały, że odprawia dla niej Msze Święte, ma kartę kibica i chodzi na mecze, że zakłada wtedy koszulkę kibica tej drużyny. Jeden z piłkarzy argentyńskich wypowiedział się w telewizji stwierdzając, że kard. Bergoglio był „fanatykiem piłki nożnej”.

Prawda jest jednak taka, że ostatnią Mszę Świętą odprawił dla piłkarzy pięć lat przed wyborem go na papieża, że ostatni raz na meczu był w 2011 roku.

Prawda jest taka, że na wszystkich meczach „swojej” drużyny w danym sezonie był w… 1946 r. Chodził na nie z ojcem, gdy miał 10 lat.

Poza tym w Buenos Aires są dwa „poważne” kluby Boca i River, które od dziesiątków lat dzielą między siebie wszystkie tytuły i nagrody. Klub San Lorenzo nie jest typowym klubem piłkarskim. To biedny klub, klub założony 100 lat temu przez ks. Lorenzo Massa, który chciał poprzez sport, tak jak w Polsce ks. Mirosław Mikulski, wychować młodych ludzi z biednych dzielnic.

25.                      Wielki romans młodego Bergoglio – czy można wierzyć mediom?

Każdą wiadomość, którą podają media o życiu, działaniach i wypowiedziach Jorge Bergoglio trzeba kilkakrotnie weryfikować. Wiele jest niedopowiedzeń, przekłamań, półprawd, a zapewne tez i wiadomości całkowicie wyssanych z palca.

Oto jeden przykład. Wiele gazet, szczególnie tych, które okresla się często mianem brukowców skupia swoją uwagę na „wielkim romansie młodego Bergoglio”. Jego ukochana, jak czytamy w jednym z czasopism, żyje i nazywa się Amalia Damonte. Zaraz po zakończeniu konklawe zaczęli ją oblegać dziennikarze. Chętnie udziela wywiadów. Twierdzi, że Bergoglio wyznał jej miłość i w liście proponował jej małżeństwo grożąc, że w razie odmowy wstąpi do seminarium duchownego. Jej ojciec znalazł ten list, uderzył Amalie w twarz i stwierdził, że nie pozwoli na ten związek, ponieważ Bergoglio pochodzi z biednej rodziny i „nie będzie z niego nic dobrego”.

Wszystko to być może prawda. Być może, ze zgadzają się tylko niektóre fakty. Jest tu tylko jedno „ale”. Media z niechęcią przyznają, że sytuacja ta miała miejsce przed dwunastymi urodzinami Bergoglio.

26.                      Czy kard. Bergoglio miał pentagram w herbie kardynalskim?

W herbie kardynalskim kard. Bergoglio znajduje się słońce, a na jego tle krzyż z literami IHS, a poniżej trzy gwoździe. W dolnym prawym rogu herbu znajduje się kiść winogron, a w lewem rogu gwiazda pięcioramienna jednym rogiem zwrócona do góry, dokładnie zatem taka sama jak pentagram.

Obecność tej gwiazdy w herbie kardynalskim kard. Bergoglio zaniepokoiło wielu katolików.

W Internecie w komentarza do wielu stron pojawiły się liczne rozważania na te temat internatów. Oto niektóre glosy: „Czy ktoś mógłby wyjaśnić co robi w herbie kard. Bergoglio pięcioramienna gwiazda? Satanizm, bolszewizm czy tylko teologia wyzwolenia.?”; „Też się zastanawiałem nad tą gwiazdą…dziwne co najmniej – dziwaczny herb..aha i co mnie uderzyło jeszcze – powtarzane z jego ust wielokrotnie hasło braterstwo (Fraternite – kojarzy mi się to z masonerią i Rewolucją)”; „A może to Gwiazda Betlejemska?”.

Stanisław Krajski

Są to fragmenty książki Stanisława Krajskiego pt. „Papież Franciszek – dokąd zmierza Kościół”
aw

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Facebook

0 thoughts on “Krajski: Co wiemy o kard. Bergoglio?”

  1. książki? już wydał książkę o papieżu Franciszku? Skąd wiedział? albo kto mu tak szybko to wydał? dziwne. Mnie jednak zadziwia ta gwiazda. Ktoś kto jest w centrum katolicyzmu wie jak kojarzy sie pięcioramienna gwiazda więc czemu jest w jego herbie? Jaki będzie herb papieski? Co do islamu to powiem tak. Islam założył Mahomet a koran napisał na jego prośbę Żyd. Powodem założenia tej religii były plany politycznego zespolenia wszystkich arabów w jedno silne państwo. Jednak wielu muzułmanów naprawdę w to wierzy i naprawdę chcą dobra i zdrowych zasad. Są więc sojusznikiem w walce z laicyzmem gwałtem wprowadzanym przez tzw. zachód z USA na czele. Więc można prowadzić z nimi dialog w celu zlikwidowania zbrodni aborcji i eutanazji. Oczywiście należy muzułmanów uczyć o prawdach naszej religii aby znając ich treść mogli swobodnie wybrać Chrześcijaństwo.

  2. To, że może nawet kiedyś miał jakąś narzeczoną nie jest żadną ujmą. Co z tego, że miał? Ale koniec końców wstąpił do seminarium. W liceum mieliśmy od religii księdza, który otwarcie nam powiedział, że kiedyś miał dziewczynę. Nikt mu z tego powodu zarzutów nie czynił. A czytając te suche fakty o papieżu Franciszku I mam dość mieszane uczucia.

  3. Doskonały zbiór podstawowych informacji. Najserdeczniejsze podziękowania. Po roku warto będzie do tego wrócić i dorzucić kolejne znaczące fakty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *