Król będący bogiem, czyli Jakub VI/I

Epoka Elżbiety I to czas narodzin i wzrastania teologii politycznej Boskiego Prawa Królów. W dojrzałej postaci wyraził ją szkocko-angielski król Jakub VI/I (nr VI w Szkocji; nr I w Anglii) w mowie wygłoszonej w angielskiej Izbie Gmin w 1610 roku, gdzie oświadczył:

Państwo MONARCHICZNE jest najdoskonalszą rzeczą na ziemi: królowie są nie tylko porucznikami BOGA na ziemi i zasiadają na tronie BOGA, ale nawet przez samego BOGA nazywani są Bogami. (…) W ‘Piśmie’ królowie nazywani są bogami, a ich władzę w pewnym sensie można porównać do władzy boskiej. Królowie porównywani są także do ojców rodzin, gdyż król rzeczywiście jest ‘Parens patraie’, politycznym ojcem ludu. W końcu królowie są porównywani do głowy mikrokosmosu ludzkiego ciała. Królowie słusznie nazywani są bogami, gdyż na wzór Boga sprawują władzę na ziemi. Jeśli rozważalibyśmy atrybuty Boga, to odnajdziemy je także w osobie króla. Bóg posiada moc tworzenia, niszczenia, czynienia lub zaniechania czynienia wedle swojego kaprysu, dawania życia, karania śmiercią, sądzenia wszystkich, samemu nie będąc sądzonym przez nikogo; obniżania i podwyższania rzeczy wedle swojego kaprysu. Także do Boga należy ciało i dusza. Król ma podobną władzę: tworzy lub niszczy swoich poddanych; ma moc podnoszenia i obniżania ich w hierarchii; prawo życia i śmierci; sądzenia wszystkich swoich poddanych we wszelkich sprawach, a samemu odpowiadając tylko przed Bogiem. Może obniżać i podwyższać rzeczy i traktować ludzi jak zwierzęta na polowaniu. Może strącić tak biskupa jak rycerza, może ich wywyższyć lub poniżyć, zrobić co chce z ich pieniędzmi. A i tak królowi przynależy miłość ich duszy i służba ich ciał[1].

Powyższą wypowiedź można potraktować jako przejaw chorobliwej pychy tyrana i analizować ją w kategoriach psychiatrii. Tym niemniej tak właśnie wyglądała oficjalna doktryna Jakuba VI/I. Cechą charakterystyczną tej teologii politycznej jest wywiedzenie władzy królewskiej bezpośrednio od Boga[2], z pominięciem wszelkich możliwych pośredników – papieża, cesarza czy pierwotnie suwerennego ludu – czyli każdego podmiotu, który mógłby potem wyrażać prawowite niezadowolenie ze sposobu jej sprawowania. Wywiedzenie władzy wprost od Boga oznacza, że monarcha odpowiada tylko przed Stwórcą i każdy jego czyn oraz akt jest tym samym prawowity. Angielski monarcha nie ukrywa, że źródłem tej koncepcji jest augustyńsko-reformowana idea łaski: skoro Bóg powołał mnie na króla, to znaczy, że mnie wybrał[3]. Dzierżenie władzy samo w sobie jest oznaką predestynacji.

Władza królewska nie tylko pochodzi od Boga. Jako predestynowany i obdarzony łaską, monarcha sam jest rodzajem ziemskiego boga. W traktacie Jakuba VI/I Dar królewski (ΒΑΣІΛІΚΟΝ ΔΩΡОΝ, 1599)znajdujemy w pierwszych słowach taki oto sonet:

Bóg nie nazywa daremnie królów mianem bogów,

Gdyż na swoich tronach dzierżą berło i moc:

I gdy ich poddani są im posłuszni,

To klękają przed nimi[4].

Bylibyśmy ostrożni z traktowaniem tych słów przenośnie, bowiem w tymże dziele Jakub VI/I powraca do tego tematu, określając samego siebie mianem „małego boga” i cytując potwierdzające to miano fragmenty biblijne[5]. W mowie parlamentarnej z 1616 roku czytamy, że „królowie zasiadają na tronie BOGA i sami winni być nazywani Bogami” (Kings sit in the Throne of GOD, and they themselues are called Gods), są „imitacją BOGA i CHRYSUSA” (imitation of GOD and CHRIST), czyli „wicekrólami Boga” (Kings are Gods Vicegerentes)[6]. Jak wskazuje oryginalna pisownia, między monarchą a Bogiem istnieje różnica tylko w stopniu boskości. Bóg jest pisany dużymi literami (GOD), gdy król – Jego ziemska imitacja – jest pisany tylko z dużej litery (God). Granica między predestynacją władcy a jego deifikacją zaczynają się zacierać.

Angielski monarcha przeciwstawia się zasadom reformy gregoriańskiej i dowodzi, że król to istota pośrednia między laikiem i duchownym. Dlatego ma prawo nosić długie szaty imitujące stroje duchowne. Z sakralnego punktu widzenia rozważane są także monarsze atrybuty: korona, diadem, berło, tron i miecz[7]. To klasyczne motywy wczesnomediewalnej teologii politycznej króla-kapłana i imperialnej idei władcy jako istoty christomimetycznej (Chrystopodobnej), czyli bytu o dwóch naturach,naśladującego Chrystusa, będącego zarazem Bogiem w Niebie, jak i doczesnym władcą[8].

Jakub VI/I uważa się nie tylko za małego boga i króla-kapłana. Na modłę erastiańską uważa się także za lokalnego papieża, a nie tylko za biskupa zewnętrznego. Wcześniej już cytowaliśmy samookreślenie się tego władcy jako tego, który ma moc sądzenia wszystkich, samemu nie będąc sądzonym przez nikogo. To stara formuła kanoniczna odnosząca się do Biskupa Rzymu[9]. Przytaczany powyżej termin Gods Vicegerentes także jest zaczerpnięty z prawa kanonicznego i pierwotnie dotyczył papieża (vice Dei; vice Christi)[10].

W sumie teologię polityczną Jakuba VI/I należy uznać za kolejną reformacyjną próbę zanegowania zasad reformy gregoriańskiej z XI-XII wieku, polegającej na czytelnym oddzieleniu władcy doczesnego od biskupa, poprzez powrót do starogermańskiej koncepcji króla-kapłana, gdzie monarcha jest zarazem zwierzchnikiem Kościoła i sam ma status biskupa zewnętrznego[11]. Doktryna ta odrodziła się na gruncie erastiańskim. Jeśli władca ma prawo ustalać religię poddanych i przymuszać ich do konwersji, biorąc odpowiedzialność za ich zbawienie, to musi mieć nie tylko moc doczesną (aby wymusić taką konwersję), lecz także posiadać cechy boskie (aby objawić nowe zasady wyznaniowe) i papieskie (aby zarządzać nowym kościołem). W tradycji Zachodu jest to roszczenie do panowania absolutnego o skali nieznanej od Juliana Apostaty. Henryk IV nowej konfesji nie próbował zakładać.

Z tych nadnaturalnych przymiotów wynika prawo króla do etatyzacji lokalnego kościoła. Monarcha reformuje go i przywraca mu jego pierwotny kształt rzekomo zniszczony przez Tradycję katolicką i papalizm. Po tej sanacji kościół anglikański jest całkowicie kontrolowany przez monarchę, stając się narzędziem panowania politycznego. Ma zakaz wypowiadania się na tematy polityczne bez królewskiej „pieczęci i zgody”[12]. Co ciekawe, angielski tyran wskazuje, że etatyzacja ta ma źródła w tradycji judaistycznej, gdyż to

w ‘Starym Testamencie’ królowie byli bezpośrednimi zarządcami kościoła nad którym panowali, oczyszczali go z zepsucia, usuwali nadużycia, przynieśli Arkę na miejsce jej spoczynku, tańczyli przed nią, zbudowali świątynię (…). Niszczyli idole, i fałszywych bogów; przeprowadzali publiczne reformy kościelne, za pomocą specjalnej komisji złożonej ze świeckich i duchownych dymisjonowali arcykapłanów i w to miejsce mianowali nowych: i generalnie, zarządzali wszystkim co przynależało do sfery kościelno-państwowej[13].

Doktryna Boskiego Prawa Królów to rejudaizacja chrześcijaństwa, przynajmniej w sferze eklezjologii, gdzie restytuowano króla-kapłana. Dlatego szczególny niepokój Jakuba VI/I wzbudza katolicka idea prawa Biskupa Rzymu do pozbawiania królów-heretyków władzy[14], która stoi w radykalnej opozycji do doktryny władzy dawidowej. Koncepcji papalistycznej jest przeciwstawiana – powtarzana raz po raz jak jakieś cudowne zaklęcie – formuła królów jako Bożych „poruczników” (Lieutenents) i „posłanych przez Boga Sędziów” (GODS Deputie-iudges), łączących w sobie cechy ludzkie i Boskie (mixtae personae), będących „wyobrażeniem Boga” (imago Dei)[15]. Te stwierdzenia oparte są na analizie fragmentów starotestamentowych i wywodzone są z nich nie tylko źródła władzy króla, lecz także jego absolutna władza (formuła rex est lex loquens)[16].

Po lekturze pism Jakuba VI/I można odnieść wrażenie, że koncepcja Boskiego Prawa Królów budowana jest przeciw papieskiemu uprawnieniu do zdejmowania z urzędu monarchów i przeciwko katolikom jako takim. Chodziło w niej o to, aby władzę wywieść bezpośrednio od Boga, bez pośrednictwa papieża, który mógłby potem oceniać prawowitość jej sprawowania, negując legitymowalność panowania króla-protestanta. Jakub VI/I katolików nie tylko postrzegał za religijnych dziwaków inaczej pojmujących wiarę niźli on sam, ale przede wszystkim jako buntowników i fanatyków. Najlepiej byłoby wszystkich prewencyjnie wymordować. Angielski monarcha odrzuca myśl, że „mają oni pełne prawo mnożyć się i umacniać w tym Królestwie aby, jeśli nie za mojego życia, to za życia moich następców, mogli marzyć o przywróceniu swojej religii”[17]. Cel katolików jest znany, a wyrazili go papieże Grzegorz VII i Innocenty III:

Istotą ich doktryny jest arogancka i ambitna supremacja ich głowy – papieża, cokolwiek by nie mówili, że chodzi o władzę duchową głowy nad wszystkimi chrześcijanami, ale przecież chodzi o władzę imperialną nad królami i cesarzami, polegającą na detronizowaniu władców i pozbawianiu ich koron wedle swojego kaprysu, a wskutek tego o podporządkowanie sobie wszystkich królestw i imperiów wedle swojej zachcianki[18].

Podobnie przez monarchę postrzegani są purytanie, których cechuje „głupota” i „szaleństwo”, gdyż nie chcą uczestniczyć w monarszej idolatrii. Dlatego radykalne protestanckie sekty należy zwalczać „albo słodyczą, albo surowością”[19]. W przypadku katolików wariant ze słodyczą nie jest nawet rozważany, o elementarnej tolerancji nie wspominając.

 Adam Wielomski

Reszta tekstu znajduje się TUTAJ


[1] Jakub VI/I: Speech to parliament of 21 March 1610. [w:] Idem: Political Writings. Cambridge 2006, s. 181.

[2] Jakub VI/I: The Trew Law of Free Monarchies.  [1598].[w:] Idem: Political Writings. Cambridge 2006, s. 67-69, 81, 83; idem: Speech to parliament of 19 March 1604. [w:] Ibidem, s. 133-37, 144; idem: Speech to parliament of 9 November 1605 [w:] Ibidem, s. 147; idem:  Speech to parliament of 21 March 1610, op.cit., s 181; idem: A Meditation upon the 27th, 28 th and 29 th Verses of the 27th Chapter of Saint Matthew [1619]. [w:] Ibidem, s. 238, 241. Szerzej na ten temat zob. także F. Oakley: Jacobean Political Theology: the Absolute and Ordinary Powers of the King, “Journal of the History of Ideas”, 1968, nr 29, s. 323-46.

[3] Jakub VI/I: Speech to parliament of 19 March 1604, op.cit., s. 144; idem: Speech to parliament of 9 November 1605, op.cit., s. 147. Jakub VI/I w innym miejscu podaje jeszcze inne źródła prawowitości władzy królewskiej: Stary Testament z jego zasadą, że to Bóg wyznacza osoby władców, stara konstytucja Anglii, prawo natury wg którego władza monarsza pochodzi z ojcowskiej (patriarchat) – zob. The Trew Law…,s. 64-68.

[4] Jakub VI/I: ΒΑΣІΛІΚΟΝ ΔΩΡОΝ où present roial. Lyon 1605 [1599], s. 11. Tekst oryginalnie napisany był po szkocku, ale nigdy nie ukazał się drukiem w tym języku. Teksty cytowanego sonetu nieco różnią się w przekładach angielskim i francuskim. Tłumaczenie w tekście za wersją francuską. W dostępnej nam wersji angielskiej tekst brzmi nieco inaczej: “God giues not Kings the stile of ‘God’ in vaine, / For on his Throne his Scepter doe they swey; / And as their subiects ought them to obey, / So Kings should feare and serue their God againe” Idem: Political Writings, op.cit.,s. 1.

[5] Jakub VI/I: ΒΑΣІΛІΚΟΝ ΔΩΡОΝ…, s. 50.

[6] Jakub VI/I: A Speech in the Starre-Chamber, the XX of June. Anno 1616. [w:] Idem: Political Writings, op.cit., s. 204-06

[7] Jakub VI/I: ΒΑΣІΛІΚΟΝ ΔΩΡОΝ…, s. 199; idem: A Meditation upon the 27th, 28th and 28th Verses…, s. 238n.

[8] P. Skubiszewski: W służbie cesarza, w służbie króla. Temat władzy w sztuce ottońskiej. [w:] Funkcje dzieła sztuki. Warszawa 1972, s. 17-72; E. Kantorowicz: Dwa ciała…, s. 51-65; J. Strzelczyk: Otton III. Wrocław 2009, s. 204-13. Dodajmy w tym miejscu, że idea christomimetycznego monarchy ma źródła bizantyjskie i sycylijskie. Problem ten ma bardzo bogatą literaturę – zob. np. G. di Marzo: Della Belle arti in Sicilia dai Normani sino alla fine del secolo XIV. T. II. Palermo 1859, s. 36-37, 46-47, 65-67, 85-106, 159-63; G. Gharib: Le Icone di Christo. Storia e culto. Roma 1993, s. 167-69; W. Tronzo: Byzantine Court Culture from the Point of View of Norman Sicily. The Case of the Capella Palatina in Palermo. [w:] H. Maguire (red.): Byzantine Court Culture from 829 to 1204. Washington 1997, s. 103-09; E. Voordeckers: Imperial art in Byzantium from Basil I to Basil II (867-1025). [w:] A. Davids: The Empress Theophano. Byznatium and the West at the turn of the First Millenium. Cambridge 1995, s. 231-43; D. Olster: Ideological Transformation and the Evolution of imperial Presentation in the Wake of Islam Victory. [w:] E. Grypoeu, M. Swanson, D. Thomas (red.): The Encounter of Eastern Christianity with Early Islam. Leiden 2006, s. 61n.; A. Iacobini: Il mosaico in Italia dall’ XI del XIII secolo. Spazio, immagini, ideologie. [w:] P. Piva (red.): L’Arte medievale nel contesteo (300-1300). Funzioni, iconografia, tecniche. Milano 2006, s. 477-78. Na temat mediewalnych symboli władzy zob. np. P.E. Schramm: Herrschaftszeichen und Staatssymbolik. T. I. Stuttgart 1954, s. 67-73, 82-93; F.-R. Erkeus: Herrschersakralität im Mittelalter von den Anfängen bis zum Investitutstreit. Stuttgart 2006, s. 156-89; D. Budde: Heiliges Reich – Republik – Monarchie. Krise und Ende der liberalen Parteidemokratie. B.m. i r.w., s. 29-39.

[9] Oczywista aluzja do formuł prawa kanonicznego: papa est iudex ordinarius omnium oraz ad dominum papam qui iudex est ordinarius singulorum, appellatur ab omnibus, ap ipso autem ad neminem – zob. J.A. Watt: The Theory of papal Monarchy in the Thirteenth Century. The Contribution of the Canonists. New York 1965, s. 72n.; S. Vacca: Prima sedes a nemine iudicatur. Genesi e sviluppo storico dell’assioma fin al Decreto di Graziano. Roma 1993, passim, szcz, s. 189-255.

[10] Augustyn z Ankony: Summa de potestate…, I, 1-2; I, 8; IL, 4; XXXVIII, 4; ILVI, 2. XLVI, 1. Terminy te znajdujemy także u Bonifacego VIII (J. Rivière: Le Problème de l’Eglise…, s. 77) i św. Bonawentury (T. Villanova: Sankt Bonaventura und das Papstthum. Bregenz 1902, s. 77-78, 86).

[11] J.N. Figgis: The Divine Right…, s. 256-57.

[12] Jakub VI/I: ΒΑΣІΛІΚΟΝ ΔΩΡОΝ…, s. 97-98, 171-72.

[13] Jakub VI/I: Triplici Nodo…, s. 128. Z wymienionych wyżej powodów – kontynuje angielski król – “their Titles and Prerogatiues giuen them by God, agreeing to these their actions. ‘They are called the Sonnes of the most High’, nay, ‘Gods themselues’; ‘The Lords anoynted’, ‘Sitting in Gods throne’; ‘His seruants’, ‘The Angels of God’; ‘According to his hearts  desire’; ‘The light of Israel’; ‘The nursing  fathers of the Church’” (ibidem).

[14] Jakub VI/I: Triplici Nodo. Triplex Cuneus, Or an Apologie for the Oath of Allegiance [1608]. [w:] Idem: Political Writings, op.cit. s. 88-131; idem: Speech to parliament of 19 March 1604, op.cit., s. 140.

[15] Jakub VI/I: The Trew Law…, s. 72; idem: Speech to parliament of 19 March 1604, op.cit., 142; idem: Speech to parliament of 9 November 1605, op.cit., s.147; idem: A Speech in the Starre-Chamber…, s. 204-05; idem: A Meditation upon the 27th, 28 th and 29 th Verses…, s. 237; idem: His Maiestis Declaration, Touching his Proceedings in the Late Assemblie and Conuention of Parliament [1622]. W:] Ibidem, s. 250.

[16] Analizę teologii politycznej królów izraelskich znajdujemy u E. Voegelin: Order and History. T. I.Baton Rouge 1956, s. 243n.

[17] Jakub VI/I: Speech to parliament of 19 March 1604, op.cit., s. 141.

[18] Ibidem, s. 140.

[19] James I (VI): ΒΑΣІΛІΚΟΝ ΔΩΡОΝ…, s. 62, 66, 71, 101-05.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Król będący bogiem, czyli Jakub VI/I”

  1. Władcę ogłaszającego się Bogiem / równym Bogu należy przetestować: 1/ wbić na pal, jeśli zejdzie z pala cały i zdrowy – raczej jest Bogiem, jeśli nie, to 2/ poczekać 3 dni, czy zmartwychwstanie, jeśli zmartwychwstanie, to jest Bogiem, jeśli nie – niech spierdala.

  2. @Piotr.Kozaczewski Szkoda, że nie ma jakiejś podobnej procedury do weryfikacji, który z naszych polityków nadawałby się na premiera, prezydenta itp.

  3. @dariusz.pilarczyk: We wojsku było coś takiego, jak “Procedura rozbrojenia miny przeciwpiechotnej”. Możnaby jej, od biedy, użyć, do testowania polityków pod kątem “czytania ze zrozumieniem”, :-).

  4. @Piotr.Kozaczewski Zdaje się, że ten temat już ktoś przed nami zgłębiał: “Potrzebny: Prezes Rady Ministrów. Godziny pracy: od 4 rano do 11.59 wieczorem. Kandydaci muszą być przygotowani do stoczenia trzyrundowej walki z aktualnym mistrzem wagi ciężkiej (w przepisowych rękawicach). Wraz z dojściem do wieku emerytalnego (65 lat) kandydaci – w sposób bezbolesny – umrą za swój kraj. Muszą przejść egzamin z procedury parlamentarnej i odpadną, jeśli nie uda im się uzyskać 95% punktów. Odpadną również, jeśli nie uda im się uzyskać 75% głosów w głosowaniu na ich popularność według reguł Gallupa. Wreszcie poprosi się ich, żeby wypróbowali swe zdolności krasomówcze na Kongresie Baptystów. Zadaniem mówców będzie nakłonić obecnych do zatańczenia rock and rolla. Ci, którym się to nie uda, odpadną. Wszyscy kandydaci powinni stawić się 19 września o 11.15 przed południem w Klubie Sportowym (wejście boczne). Rękawice otrzymają, ale muszą przynieść własne pantofle, koszulki i spodenki.” (Cyril N. Parkinson – “Prawo Parkinsona”). Czyli mówiąc w uproszczeniu – nieodpowiedniego kandydata na wysokie stanowisko państwowe można poznać po tym, ze jest na nie chętny;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *