Krzysztof Karczewski: Postsowiecki imperializm czy alternatywa wobec mondializmu? Rosja w optyce Narodowego Odrodzenia Polski

Narodowe Odrodzenie Polski (NOP) – powstałe w dniu 10 listopada 1981 r.[1] – uznaje siebie za jedynego prawowitego kontynuatora i dziedzica myśli narodowo-radykalnej (Obozu Narodowo-Radykalnego z 1934 r., a następnie zwłaszcza nurtu reprezentowanego przez Obóz Narodowo-Radykalny „ABC” i Grupę „Szańca”)[2], ale również podkreśla, iż „jest najdłużej istniejącą polską formacją narodową okresu powojennego”[3], wskazując więc na reprezentowanie nie tylko nurtu narodowo-radykalnego, ale także i całego ruchu narodowego[4], począwszy od jego twórców, tj. Jana Ludwika Popławskiego[5], Zygmunta Balickiego[6] oraz oczywiście Romana Dmowskiego[7]. Choć narodowy-radykalizm jest podstawowym wyróżnikiem doktrynalnym NOP, nie oznacza to zatem rezygnacji czy odcięcia się od wcześniejszych tradycji ruchu narodowego, w tym od jego głównych teoretyków. W ślad za takim postawieniem sprawy idzie nieufność, czy nawet pogarda wobec innych współczesnych organizacji ruchu narodowego, zarówno istniejących w latach 90., czy funkcjonujących obecnie. Praktycznie wszystkie organizacje narodowe zostały w taki czy inny sposób skrytykowane przez NOP, np. Stronnictwo Narodowe „senioralne” uznane zostało za partię postkomunistyczną, używają pogardliwego określenia „endokomuna”[8], podczas gdy NOP z dumą określa do dziś siebie jako organizację konsekwentnie antykomunistyczną i powstałą jako organizacja opozycyjna i „podziemna” „na fali buntu sierpniowego”[9], Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne – za ugrupowanie typu chadeckiego[10]. Gwałtownej krytyce nie szczędzono także Ligi Polskich Rodzin, a zwłaszcza jej kierownictwa[11]. Generalnie współczesny ruch narodowy atakowano za postawę prosystemową, za uległość wobec istniejących struktur władzy III Rzeczypospolitej Polskiej (III RP), a także – w przypadku środowiska skupionego wokół Macieja Giertycha – za postkomunistyczny rodowód[12].

     Oczywiście nietrudno wysnuć wniosek, iż NOP na tle innych organizacji ruchu narodowego, traktowanych przezeń z pogardą czy choćby tylko  z nieufnością, kroczy własną drogą. Nie chodzi tu już tylko o fakt podkreślenia narodowego-radykalizmu jako podstawowego fundamentu ideowego owego ugrupowania – co wyróżnia NOP od innych ugrupowań narodowych w Polsce, skupiających się na „starej” i „młodej endecji” – ale także, jak w niniejszym artykule się przekonamy, dotyczy kwestii polityki zagranicznej, a w tym zwłaszcza stosunku do Rosji. To właśnie wizja Rosji w poglądach NOP jest przedmiotem niniejszego tekstu.

     Aby w pełni zrozumieć stosunek niniejszego ugrupowania narodowo-radykalnego do Rosji, paradoksalnie trzeba nie tyle wziąć pod uwagę dorobek ruchu narodowego – jakże ważny właśnie z uwagi na prorosyjską orientację owej polskiej doktryny – ale również i źródła inspiracji i uwarunkowania. Przede wszystkim daje o osobie znać radykalny antykomunizm, powiązany z rodowodem organizacji – jak wspomnieliśmy, partia narodziła się w warunkach konspiracji i opozycji wobec ówczesnego systemu, zwasalizowanego wobec Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR). To z kolei przekłada się na bezwzględną krytykę wszelkich ugrupowań, których korzenie tkwią w ustroju „realnego socjalizmu” i których twórcy współpracowali – nawet choćby i taktycznie, bez żadnego zaangażowania ideowego po stronie marksizmu-leninizmu. W ślad z nim idzie nie mniej radykalny antysowietyzm – negacji wszelkich form postkomunizmu odpowiada negacja wszelkich form postsowietyzmu w innych krajach, m.in. w Rosji, a więc wszelkich dążeń do odbudowy ZSRR czy bloku sowieckiego. Ponadto NOP – tutaj już w ślad za wypracowaną w latach 70. XX w. we Włoszech, a w 80. i 90. w Wielkiej Brytanii, doktryną tzw. Trzeciej Pozycji[13], za której polski odpowiednik NOP uważa narodowy-radykalizm[14], głosi również potępienie wszelkich imperializmów, którym to pojęciem organizacja określa dążenia pewnych państw czy narodów do budowy mocarstwowego statusu kosztem innych, dążąc do ich zwasalizowania lub nawet wchłonięcia, przeciwstawiając im ideę państwa narodowego jako najwyższą formę politycznej organizacji narodu. NOP – jak i zagraniczni trzeciopozycjoniści – wyznaje bowiem zasadę, którą można by streścić następująco: jeden naród = jedno państwo[15]. Ów antyimperializm – powiązany z obroną niepodległości państw narodowych – to właśnie jedna z kluczowych idei tercerystycznych (narodowo-rewolucyjnych), rodzącej się w latach 60. XX w. jako próba syntezy z jednej strony koncepcji narodowo-radykalnych, parafaszystowskich okresu międzywojennego (rumuński legionaryzm, hiszpański narodowy-syndykalizm, włoski faszyzm okresu Republiki Saló, tj. z lat 1943-1945, francuski „romantyzm faszystowski”), niemieckiej rewolucji konserwatywnej, a z drugiej koncepcji zaczerpniętych z ruchów narodowowyzwoleńczych krajów Trzeciego Świata, a w niektórych przypadkach nawet i radykalnej lewicy. Wówczas za imperializmy uznano Stany Zjednoczone oraz Związek Sowiecki. Blok sowiecki – jak i sam ZSRR – to dla tercerystów zarówno polskich, czyli NOP, jak i zagranicznych, imperium zbudowane na krzywdzie i zniewoleniu innych narodów, m.in. europejskich – tak samo, jak USA i blok zachodni. Współcześnie czołowym eksponentem imperializmu są oczywiście USA, które pokonując ZSRR i blok skupiony wokół niego są na prostej drodze ku osiągnięciu tym razem ogólnoświatowej, globalnej dominacji, wobec czego walka z imperializmem to także walka z mondializmem, tj. koncepcją „rządu światowego”, globalnego imperium zawartego w amerykańskim haśle: „New World Order”, będącego najwyższą formułą imperializmu, gdyż roztaczającego się w każdym zakątku globu ziemskiego. By przeciwstawić się wszelkim zakusom imperialistycznym, czy mondialistycznym, nacjonaliści muszą współpracować ze sobą, wyrzekając się pozostania na pozycjach egoizmu narodowego oraz szowinizmu, ekspansjonizmu, imperializmu, czy po prostu poczucia wywyższenia ponad inne narody: „Myśleć lokalnie, w kategoriach narodowych, lecz działać w skali globalnej, czyli we współpracy ze wszystkimi narodami zagrożonymi ideologią mondialistyczną – oto recepta na ostateczną wiktorię”[16].

     Ponadto należy także wziąć pod uwagę pewien czynnik mentalności, związany m.in. ze zdecydowaną antysystemowością organizacji, całkowitym potępieniem i odrzuceniem tout court obecnego porządku politycznego i społecznego III RP, ustroju demokratyczno-liberalnego w sferze politycznej oraz kapitalistycznego w ekonomii, ideą „Rewolucji Narodowej” polegającej najpierw na wychowaniu „Nowego Człowieka”, charakteryzującego się heroiczną i idealistyczną osobowością, w pełni poświęcającego siebie w walce o realizację zasad boskich oraz nacjonalistycznych, i to już w ramach samej organizacji narodowo-radykalnej, tzw. Politycznych Żołnierzy, którzy następnie zbudują „Nowy Porządek”[17]. To typ mentalności bezwzględnej[18], nastawionej na realizację całości zasad, a zatem odrzucającej kompromis, wyrachowanie, układy, negocjacje, wszelkie gradualistyczne podejście do rzeczywistości, wszelkie „paktowanie” z istniejącym systemem w celu „ugrania” czegoś dla siebie, wzgardzającej „cyniczną”, aideologiczną, pragmatyczną szkoła myślenia politycznego, a więc tym, co Adam Wielomski nazywa „realizmem”, i który to realizm uznaje za nieodłączną cechę typu myślenia politycznego konserwatyzmu, jak i Narodowej Demokracji, m.in. w kontekście właśnie polityki zagranicznej, szczególnie w odniesieniu do Rosji, a przeciwstawia „romantyzmowi”[19], choć gwoli ścisłości nadmienić trzeba, iż takie stanowisko spotkało się ze zdecydowaną krytyką innych czołowych badaczy myśli konserwatywnej, zwłaszcza Jacka Bartyzela[20]. NOP takie podejście do polityki uznaje bowiem za materializm[21], a samemu opiera się na światopoglądzie i etyce idealistycznej i heroicznej, gdzie liczy się dążenie do Prawdy Obiektywnej, do realizacji woli Boga w życiu doczesnym – podejście „wyrachowane”, ogniskujące się tylko na kompromisach, zawieraniu traktatów, przymierzy, negocjacjach pozwalających wypracować wspólne, zadowalające choćby częściowo strony to de facto zdrada ideałów, przyjęcie relatywizmu moralnego, amoralności w polityce. Narodowi-radykałowie z NOP uważają bowiem, iż przyjęcie istnienia Dobra i Zła, absolutnych wartości moralnych danych człowiekowi od Boga powoduje, iż należy kierować się w każdym aspekcie oceny istniejącej rzeczywistości osądem ufundowanym bezwzględnie na aksjologii, a więc na radykalnym antykomunizmie, jak i niemniej radykalnym antyliberalizmie, wynikających z kolei z antymaterializmu i antyimperializmu[22]. Co za tym idzie, również i egoizm narodowy należy odrzucić na rzecz prymatu moralności chrześcijańskiej oraz związanej z nią solidarności narodów w walce ze zjawiskami sprzecznymi z naturalnym porządkiem rzeczy, a więc zarówno z zagrożeniami cywilizacyjnymi, jak politycznymi i ekonomicznymi, w tym imperializmem oraz globalizmem. Wszystkie zaś owe czynniki NOP wywodzi z zasad religii katolickiej, zgodnie z podstawowymi cechami nacjonalizmu chrześcijańskiego, a więc nacjonalizmu bezwzględnie podporządkowanego wymogom katolicyzmu (w przypadku NOP – tradycjonalizmu katolickiego[23]), przeciwstawiając nacjonalizm chrześcijański – wyzbyty dążeń do nienawiści, agresji, zniewolenia innych narodów czy poczucia wyższości – nacjonalizmowi świeckiemu czy neopogańskiemu, charakteryzowanych przez rasizm, ksenofobię, szowinizm, a którego egzemplifikację stanowi zwłaszcza hitlerowski narodowy-socjalizm[24].

     Przyjrzyjmy się zatem, jak owe zasady: radykalny antykomunizm i antysowietyzm, antyimperializm oraz mentalność antysystemowa, ideologiczna, „idealistyczna”, powiązana z odrzuceniem egoizmu narodowego na rzecz solidarności ruchów nacjonalistycznych w walce z wszelkimi formami mondializmu i imperializmu, wpływają na percepcję Rosji. Za materiał źródłowy – który jest zaskakująco skromny w porównaniu z innymi zagadnieniami poruszanymi przez polskich trzeciopozycjonistów – posłużą nam artykuły publikowane zarówno w „Szczerbcu” – głównym organie prasowym organizacji od 1994 r., jak i na portalu internetowym www.nacjonalista.pl, sympatyzującym z NOP.

     Problematyka rosyjska na szerszą skalę pojawia się w publicystyce narodowych-radykałów z NOP w latach 1995-1996, a to za sprawą wojny w Czeczenii. Niejako na marginesie rozważań rosyjsko-czeczeńskich pojawia się także kwestia imigrantów z krajów byłego ZSRR, w tym właśnie Rosji, co daje asumpt do refleksji natury etnicznej oraz cywilizacyjnej. Niemniej jednak wojna w Czeczenii jest tu kluczowa – to właśnie na jej przykładzie możemy zauważyć stosunek NOP do Rosji, jak i do zbrojnych działań Czeczeńców – stosunek, który jest jasno i wyraźnie nakreślony: „przyczyna wybuchu wojny jest prosta; Czeczeńcy, niewielki naród kaukaskich górali, zapragnęli wolności. Zapragnęli własnego państwa, w którym mogliby rządzić się bez dobrych rad wielkiego sąsiada. Nie zainteresowani obowiązującą moda na »zjednoczenia« – czy to wschodnie, czy zachodnie – zapragnęli nieco normalności”[25]. NOP bezwzględnie wzięło w obronę zbuntowanych przeciw Moskwie czeczeńskich separatystów, dążących do utworzeni własnego niepodległego państwa, motywując to oczywiście. Rosja ujmowana jest tutaj jako mocarstwo, jako imperium, które dąży do zniewolenia, ucisku narodowościowego, do skupienia pod swoją władzą polityczną wiele narodów, pozbawiając ich nieodłącznego atrybutu, zdolnego zapewnić swobodne warunki bytu i rozwoju – państwa narodowego. W myśl założeń narodowo-radykalnych (trzeciopozycyjnych) każdy naród na świecie posiada niezbywalne prawo m.in. do posiadania własnego państwa jako najwyższej formy organizacji politycznej[26]. Tak jak Europa winna przyjąć strukturę nie federacji czy tym bardziej państwa unitarnego, lecz tylko konfederacji niepodległych państw narodowych, tak też niedopuszczalny jest jakikolwiek imperializm, w tym właśnie rosyjski. Powstanie zbrojne Czeczeńców ujmowane jest jako powstanie narodowowyzwoleńcze, jako dążenie do wyzwolenia narodowego, m.in. w kluczowym aspekcie politycznym, tj. „wybicia się na niepodległość”, a każde powstanie narodowowyzwoleńcze jest działaniem antyimperialistycznym – w tym przypadku uderzającym w imperializm i związany z nim szowinizm rosyjski. Zauważmy przy tym ironiczną uwagę o „modzie na »zjednoczenia« – wspomniane jest zarówno zjednoczenie „zachodnie”, czyli integracja europejska, z całą stanowczością odrzucane przez NOP, jak i przez innych, zagranicznych trzeciopozycjonistów, jak również „wschodnie”, czyli właśnie wszelkie próby odbudowy rosyjskiego/sowieckiego imperium. Ewidentnie możemy zatem zauważyć, iż NOP sympatyzuje z każdą – niezależnie od szerokości geograficznej – próbą zdobycia przez dany naród niepodległości, a więc utworzenia/przywrócenia własnego państwa narodowego oraz w związku z tym potępia wszelkie dążenia do tworzenia struktur politycznych o charakterze ponadnarodowych, na swoistej zasadzie „jedna władza polityczna – wiele narodów”, które stanowią tylko kolejne formy imperializmu, a nawet szowinizmu danego narodu – w tym wypadku narodu rosyjskiego dążącego do budowy imperium, czyli wielkiego i potężnego państwa powstałego poprzez podbój innych narodów, poddanych rosyjskiej dominacji politycznej, kulturowej, ekonomicznej. Nic więc dziwnego, iż prezes NOP – Adam Gmurczyk – wzniośle opisuje powstańców czeczeńskich jako heroicznych bojowników, jako autentycznych patriotów walczących o swój naród, ale także i – co ciekawe – przyrównuje ich do Palestyńczyków walczących przeciwko Izraelowi, czy nawet do Narodowych Sił Zbrojnych, stawiających zbrojny opór władzy komunistów w Polsce po 1945 r.: „Kaukascy górale, opętani radosnym fanatyzmem, który nakazuje na ołtarzu wolności poświęcić wszystko, z ofiarą życia włącznie, nie złożą broni. Jest w nich bowiem ta dumna pogarda śmierci, którą pokazali nam już bojownicy palestyńscy, wysadzający wraz ze sobą całe oddziały żydowskich terrorystów w mundurach, i którą mieli nasi żołnierze z Narodowych Sił Zbrojnych, walczący do końca z komunistycznym okupantem – wbrew stanowisku »demokratycznego« świata, wbrew tym, którzy wybrali »realistyczną« drogę kolaboracji”[27].

________________________________

[1] Zob. Dla Narodu przez Naród, „Szczerbiec” 2001, nr 2-3, s. 2; A. Gmurczyk, Jestem Polakiem. W piętnastolecie pewnej epoki…, „Szczerbiec” 1998, nr 11-12, s. 23.

[2] Zob. AW (oprac.), Testament narodowo-radykalny. Obchody 61 rocznicy powstania Obozu Narodowo-Radykalnego, „Szczerbiec” 1995, nr 5, s. 7; T. Dorosz, Narodowy Radykalizm wczoraj i dziś, „Szczerbiec” 1999, nr 3-4, s. 8; B. Trzeciak, Wczoraj ONR Dzisiaj NOP, „Biuletyn Narodowego Odrodzenia Polski” 2004, nr 1, s. 1.

[3] Dla Narodu…, op. cit., s. 2.

[4] Narodowe Odrodzenie Polski (NOP) swoją ideową tożsamość uznaje za wyrastającą z tradycji całego ruchu narodowego, choć oczywiście z racji narodowego katolicyzmu niniejszej organizacji wczesna endecja krytykowana jest za pozytywizm i brak oparcia się na religii i moralności katolickiej. Zob. np. T. Zieliński, Opcja zerowa, „Szczerbiec” 1998, nr 8-10, s. 14-15; R. Larkowski, Katolicyzm i Naród, „Szczerbiec” 1999, nr 1-2, s. 6.

[5] Zob. My wszyscy z niego… W 101 rocznicę śmierci Jana Ludwika Popławskiego, „17. Cywilizacja Czasów Próby” 2009, nr 1, s. 17-19.

[6] Zob. R. T., Zygmunt Balicki. Twórca ruchu narodowego, „Szczerbiec” 1995/1996, nr 1, s. 28.

[7] Zob. np. M. Żochowski, Zagadnienia główne, „Szczerbiec” 1995, nr 3, s. 4.

[8] Zob. np. Notatnik Parlamentarny, „Szczerbiec” 2000, nr 1, s. 6; M. A. Wojciechowski, Prosto z mostu. Folwark zwierzęcy, „Szczerbiec” 1999, nr 11-12, s. 4.

[9] A. Gmurczyk, Jestem Polakiem…, op. cit., s. 23.              

[10] Zob. np. R. Larkowski, Chochoły eurokracji, „Szczerbiec” 1995/1996, nr 1, s. 5.

[11] Z naszego stanowiska, „Szczerbiec” 2003, nr 5-8, s. 2.

[12] Mirosław Żochowski, uznając bezsprzecznie autorytet Romana Dmowskiego i jego idee, zarzucał w 1995 r. współczesnym polskim organizacjom ruchu narodowego bierność, skostnienie. Zob. M. Żochowski, Zagadnienia…, op. cit., s. 4.

[13] Podstawowe założenia ideowe Trzeciej Pozycji zostały wyłożone w Deklaracji Trzeciej Pozycji oraz w pracy Dereka Hollanda pt. Polityczny Żołnierz (Political Soldier). Zob. Deklaracja Trzeciej Pozycji, http://www.nop.org.pl/deklaracja-trzeciej-pozycji/ [dostęp dn. 5.06.2012 r.]; D. Holland, Polityczny Żołnierz, Warszawa 1999.

[14] Zob. np. W. Trojanowski, Noi, Terza Posizione – My, Trzecia Pozycja, „17. Cywilizacja Czasów Próby” 2009, nr 1, s. 10-11.

[15] Tym samym paradoksalnie stają się poniekąd eksponentami nacjonalizmu wedle definicji wyłożonej przez Ernsta Gellnera, zgodnie z którą nacjonalizm to pogląd postulujący, by granice narodowościowe pokrywały się z granicami politycznymi. Zob. E. Gellner, Narody i nacjonalizm, tłum. T. Hołówka, Warszawa 1991.

[16] A. Gmurczyk, Rewolucja Integralna, Warszawa 2000, s. 11.

[17] Zob. np. D. Holland, Polityczny…, op. cit.; idem, Istota walki narodowo-rewolucyjnej, „Szczerbiec” 1995, nr 1, s. 6-7; idem, Misjonarze Narodowej Rewolucji, „Szczerbiec” 1995, nr 2, s. 5; idem, Potrzeba „Nowego Człowieka”, „Szczerbiec” 1995, nr 3, s. 5.

[18] W publicystyce NOP używane jest – i to w pozytywnym znaczeniu – pojęcie „fanatyzm”. Zob. np. A. Gmurczyk, Potęga fanatyzmu, „Szczerbiec” 1995, nr 2, s. 3.

[19] Zob. np. A. Wielomski, Jaruzelski, realizm, monarchizm, http://archiwum.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/3030/ [dostęp dn. 5.06.2012 r.]; idem, Romantyzm a konserwatyzm, http://adamwielomski.salon24.pl/113664,romantyzm-a-konserwatyzm [dostęp dn. dn. 5.06.2012 r.].

[20] Zob. np. J. Bartyzel, Przeciw konserwatyzmowi kauczukowemu (O romantyzmie, realizmie i zapisywaniu się do PAX-u – doktorowi Wielomskiemu do sztambucha), http://haggard.w.interia.pl/adamwielomski.html [dostęp dn. 5.06.2012 r.].

[21] Zob. D. Mikuła, Materializm, „17. Cywilizacja Czasów Próby” 2009, nr 2, s. 13-14.

[22] Szczegółowe zasady postępowania „Politycznego Żołnierza”, służącego Bogu i narodowi, kierującego się etyką absolutną w każdym aspekcie życia prywatnego i publicznego zawarł główny teoretyk Trzeciej Pozycji D. Holland. Zob. D. Holland, Polityczny…, op. cit.

[23] Nt. tradycjonalizmu katolickiego w koncepcjach NOP zob. M. Strutyński, Miejsce tradycjonalizmu katolickiego w ideologii Narodowego Odrodzenia Polski, [w:] Religia i polityka, red. B. Grott, Kraków 2000.

[24] Odrzucenie rasizmu rozumianego jako hierarchizowanie ras ludzkich wg kryterium np. kulturotwórczym, prowadzącego do uznawania istnienia ras „wyższych” i „niższych”, a zatem przyznając obiektywne prawo rasom „wyższym” do podboju ras „niższych” nie idzie jednak w parze z akceptacją mieszania ras ludzkich, ani z całkowitym zarzuceniem tematyki rasowej. NOP, jak i cały nurt Trzeciej Pozycji, głosi tzw. etnopluralizm, czyli poszanowanie różnorodności etnicznej, kulturowej, politycznej, ekonomicznej, wiążąc z tym pojęciem także separatyzm rasowy. Zob. Deklaracja Trzeciej Pozycji…, op. cit.; R. Mozgol, Wspólnota krwi, „Szczerbiec” 1995, nr 8-9, s. 9.

[25] A. Gmurczyk, Potęga fanatyzmu…, op. cit., s. 3.

[26] Zob. Zasady Ideowe Nacjonalizmu, „Szczerbiec” 1999, nr 1-2, s. 5.

[27] A. Gmurczyk, Potęga fanatyzmu…, op. cit., s. 3.

Krzysztof Karczewski

Jest to fragment artykułu z najnowszego numeru “Pro Fide Rege et Lege”, do którego zakupu zachęcamy w naszej księgarni http://sklep.konserwatyzm.pl/pro-fide-rege-et-lege-nr-1-2013/.

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *