Lewicki: Nie wierzcie aktorom

Sporą uwagę przyciąga u nas działalność publiczna różnej maści aktorów, zarówno zawodowych jak i próbujących ich naśladować osób kiedyś nazywanych naturszczykami. Mniejsza, gdy ta działalność generuje tylko obyczajowe skandale, którymi karmi się niewybredna cześć publiki, gorzej, gdy te ich wyskoki są traktowane poważnie, a najgorzej, gdy próbuje się nimi rozgrywać kwestie polityczne, zaś media, a także organy władzy publicznej, nadają im znaczenie, którego mieć nie powinny.

Ostatnio mamy aż nadto przykładów na tego rodzaju przypadki. Aktor Wojciech O., funkcjonujący także pod wybranym pseudonimem artystycznym, razem z jakimiś swoimi asystentami odegrali w Kaliszu coś w rodzaju śpiewogry antysemickiej ze skromnym efektem pirotechnicznym w postaci spalenia kartki papieru. Choć treść tego przedstawienia oparta była na kanwie wydarzeń sięgających średniowiecza to przecież szekspirowska inscenizacja to nie była. Jednak ten występ zdobył sobie niezasłużenie duży rozgłos, zaś głównymi wykonawcami zainteresowały się nawet władze państwowe i obecnie znajdują się oni pod opieką tychże władz w ośrodku zamkniętym.

Niezrozumiałym jest jednak, że w tym przypadku, jak też i przy innych tego rodzaju wystąpieniach, zwraca się uwagę wyłącznie na aktorów, pomijając inne osoby, być może jeszcze bardziej zasłużone dla realizacji spektaklu. Przecież aktor to jest tylko ostatnie ogniwo, element wykonawczy, efektor. Aby rzecz cała mogła się zmaterializować potrzebny jest jeszcze reżyser, producent, sponsor i patron medialny. Ja rozumiem, że w przypadku występów w Kaliszu, osoby wypełniające wymienione wyżej funkcje chciałyby zachować daleko idącą dyskrecję, tym niemniej opinia publiczna powinna mieć prawo dowiedzieć się kto faktycznie przyczynił się do realizacji tego występu. Dlaczego tylko aktorzy mają odebrać całą nagrodę?

Niestety, takich przypadków może być wiele więcej. Żal ściska pewną cześć ciała gdy patrzy się na nieszczęście jakie dotknęło aktorkę Basię K-S, która zaprezentowała w mediach społecznościowych krótką formę literacką złożoną główne z modnych ostatnio zwrotów uznawanych, przez osoby nie znające się na najnowszych trendach artystycznych, za wulgarne, a skierowaną w stronę polskiej Straży Granicznej. Efektem tego było pozbawienie wspomnianej aktorki kontraktów w telewizji i poważnej firmie telekomunikacyjnej. Tak się kończy oszczędzanie na opłaceniu dobrego agenta, który wytłumaczyłby aktorce jakie zachowania mogą spowodować określone skutki. Teraz pozostało jej tylko rzewnymi łzami płakać nad utraconymi kontraktami. I są to, jak mniemam, łzy naprawę szczere, choć i co do tego nie można mieć absolutnej pewności, gdyż nie można przecież całkowicie wykluczyć, że być może  ktoś stojący za tamtym jej zachowaniem zrekompensuje jej jakoś te straty. W Sejmie mamy także po jednej aktorce w klubach dwóch największych partii. Bardziej dała się poznać, poprzez swoje antypisowskie happeningi,  pani Jachira. Ta jest w o tyle lepszej sytuacji, że obejmuje ją immunitet poselski, zatem może ona bez obawy o cokolwiek, prezentować swe występy na mównicy sejmowej. Zdaje się jednak, że jej partia nie jest w pełni zadowolona z efektów jej przedstawień i nie jest pewne, czy będzie zainteresowana w zaangażowaniu jej na nowy sezon.

Ze znanych występów amatorskich zespołów warto zwrócić uwagę na inscenizację urodzin znanego niemieckiego polityka z pierwszej połowy XX wieku, Adolfa Hitlera. To przedstawienie, połączone z konsumpcją tortu w kolorach flagi NSDAP i ze swastyką ułożoną z czekoladowych wafelków także osiągnęło duży rozgłos, nawet poza granicami, zaś ustalaniem szczegółów, w tym ewentualnego sponsora, czy reżysera, nadal zajmuje się sąd. Zdarzenie to  miało miejsce w lesie pod Wodzisławiem Śląskim w dniu 13 maja 2017 roku. Przypadkiem znalazłem informację o innym wydarzeniu, które wydaje się, że może mieć z tym jakiś związek. Otóż trzy dni przedtem, w dniu 10 maja 2017 roku, miała miejsce polska premiera książki Emmy Craige o tytule „Czekoladowy tort z Hitlerem. Tajny dziennik Helgi Goebbels”. Jest dość zaskakująca koincydencja czasowa obu  tych wydarzeń. Czy jest możliwe, że pomysł dla realizacji owych leśnych obchodów urodzin Adolfa Hitlera, uświetnionych czekoladowym tortem, mógł pochodzić ze wspomnianej książki? W każdym razie warto sprawdzić, czy tak być mogło, gdyż ta koincydencja czasowa i wystąpienie w obydwu wydarzeniach takiego elementu jak czekoladowy tort z Hitlerem jest mocno zastanawiające. Oczywiście, może to być czysty przypadek, ale mi jest trudno  uwierzyć w takie przypadki. Tym bardziej, że faktyczny termin urodzin Hitlera to dzień 20 kwietnia. Dlaczego zatem organizatorzy imprezy w Wodzisławiu czekali aż do 13 maja? Jest więcej ludzi, którzy mają wątpliwości co do charakteru, źródła i inspiracji tego wydarzenia. Na przykład, Tomasz Rzymkowski, wiceminister edukacji  stwierdził: „Jeśli media komercyjne muszą wynajmować jakichś przebierańców, którzy gdzieś tam ukryci w lesie układają jakieś runa z ciasteczek i obchodzą urodziny Adolfa Hitlera, no to chyba nie mamy jakichś skrajnych ugrupowań prawicowych”.
Trudno się z tym nie zgodzić.

Niestety, z aktorami mamy problemy już od czasu niemieckiej okupacji. Już na samym jej początku, w roku 1939, pewni polscy aktorzy poszli na kolaborację z Niemcami. Spora ich grupa wzięła udział w  realizacji wyjątkowo podłego i kłamliwego antypolskiego filmu o tytule Heimkehr, który przedstawiał Polaków jako  bezwzględnych gnębicieli Niemców, których z rąk Polaków  miał ratować Hitler. Polską obsadę do tego filmu organizował kolaborant Igo Sym (Karol Antoni Juliusz Sym), który potem został zlikwidowany na mocy wyroku polskiego podziemia. Innych aktorów, którzy dopuścili się współpracy z wrogami polskiego państwa, potraktowano bardziej ulgowo. Na karę infamii, czyli utraty czci, zostali skazani przez władze podziemne: Bogusław Samborski, Józef Kondrat, Michał Pluciński i Hanna Chodakowska. Po wojnie odbył się proces karny gdzie orzeczono także wyroki więzienia w stosunku do niektórych aktorów uczestniczących w realizacji Heimkehr.

Z tego wszystkiego widać,  że sztuce aktorskiej nie służy połączenie z polityką, zaś niektórzy  aktorzy mają duże problemy z tym by utrzymać swoje zachowania w granicach przyzwoitości i lojalności w stosunku do własnego państwa i narodowej wspólnoty. Nie jest wykluczone, że wielu z nich zatraciło nawet poczucie rozróżnienia pomiędzy grą a własnymi poglądami. Stąd taka rada, aby, w przypadku aktorów, nie zwracać zbytniej uwagi, na ich deklaracje odnośnie poglądów i sympatii, gdyż nigdy nie można, z całkowitą pewnością, stwierdzić czy są one autentyczne, czy też stanowią element, prezentowanego za jakieś pieniądze, wyreżyserowanego przedstawienia.

Stanisław Lewicki

Click to rate this post!
[Total: 22 Average: 3.9]
Facebook

7 thoughts on “Lewicki: Nie wierzcie aktorom”

  1. Niestety w tej wypowiedzi wymieszano zjawiska różnego kalibru a także osoby różnej wagi. tekst reprezentuje małą wartość merytoryczną.

  2. odpowiem Panu Autorowi to samo co odpowiedziałem p. Piascie i p. Wielomskiego posługując się słowami Chinola na wąty Blinkena US SEC of State >ŻYDA:
    NIE MA PAN KWALIFIKACJI 11
    krytykować dokonania Wojciecha Olszańskiego 'za Kalisz’.
    Moim atutem jest to – że tak jak czytam Pana Lewickiego publikacje tak słucham/oglądam od zawsze p.Olszańskiego-Jabłonowskiego na ich poszczególnych 'kanałach’ bo BANOWANE czyli ktoś >alphabet>gugle>CORPO-MEDIA- podzielają 'krytykę’ p. Lewickiego
    i zapewniam Pana, że obaj Panowie (Olszański-Jabłonowski+Osadowski) przekazywało wiedzę o świecie o jakiej się Panu Lewickiemu nie śniło- bo nic na ten temat nie pisał – a na dokładkę robili w ko-operacji z swoimi słuchaczami. To co mówili i mówią pozostaje w ścisłej korelacji zarówno z lokalnym jak i światowymi wydarzeniami
    tylko pięknoduchowate piastunki 'myśli Dmowskiego’ aka endecja nie potrafiący zadbać o interes narodowy, 'przedsiębiorcy’ których jedynym sukcesem jest założenie fundacji i nieśmiertelne wydawanie 'tygodnika co-2tygodniowego’ a nie wiedzą co się dzieje na świecie>
    klasyczna reakcja 'caught with pants dawn’ na nasze 'złapanych z opuszczonymi gaciami’.
    Jeżeli się już pan czepiasz 'aktora’ (dostałby pan w pysk od p. Olszańskiego za to>bo pracował również jako reżyser++kilka innych rzeczy robił) jako coś poniżającego to miej Pan na uwadze, Panie Autorze, że robiąc 'w mediach’ możesz wpaść w kategorię 'presstitutes’>intellectual prostitutes bo tak dziennikarzy nazwał John Swinton, dziennikarz ale w 1905 roku w USA. RUHappy??? Szczęśliwy?
    Imputowanie 'za jakie pieniądze”>ZA MOJE m.in.>bo żebrali (żeby nam przybyło a Wam nie ubyło: ich mantra).
    Na koniec przypomnę Panu co powiedział pastor Martin Niemoller>
    First they came for the Jews, but I did nothing because I’m not a Jew.
    Then they came for the socialists, but I did nothing because I’m not a socialist.
    Then they came for the Catholics, but I did nothing because I’m not a Catholic.
    Finally, they came for me, but by then there was no one left to help me.
    i zapewniam Pana Autora>>jesteś Pan w tych samych rąsiach co pp. Olszański-Jabłonowski+Osadowski+ Piskorski+Assange etc, etc
    A jeszcze przypomnij Pan 'za co siedzą’ Olszański-Jabłonowski+Osadowski??
    Czyż nie za to że post1989 'wadze’ zostały 'złapane z opuszczymi gaciami’ dając się wpuszczać w maliny fałszywką. Jak jest z tym 'Statutem kaliskim’, czyli przywileju (!!!!!) dla Żydów wydanego przez księcia Bolesława Pobożnego 16 sierpnia 1264.” którego Olszański vel Jabłonowski spalili?? Był czy nie był?? Czy przypadkiem nie jest istotne to 'Prawo, pieniądz i mniejszość żydowska w grafikach Artura Szyka !!!!!”>> http://statutkaliski.allerhand.pl/
    podczas gdy Artur Szyk>
    .https://en.wikipedia.org/wiki/Arthur_Szyk
    .https://www.ushmm.org/collections/bibliography/arthur-szyk
    PRZYWILEJE czy TOLERANCJA??
    Ubawię Was>ten opus operandi został powtórzony w kilku krajach na świecie (tam gdzie była słaba władza 'suwerena’) i JEST POWTARZANY do dnia dzisiejszego vide> JustAct 447
    czy nawet dzisiaj >w SZAPie>gdzie POTUS klęka (w modnym dzisiaj stylu>kneeling) w Białym Domu przed prezydentem Izraela i jego szefem gabinetu>panią rabin>
    GOOFY JOE: Biden Kneels Before Israeli President In White House, Pledges ‘Unquestionable Commitment’ To Israel
    .https://nationalfile.com/goofy-joe-biden-kneels-before-israeli-president-in-white-house-pledges-unquestionable-commitment-to-israel/
    „My commitment to Israel is known and engraved in the rock. Includes an unquestionable commitment to Israel’s self-defense….’
    czyli
    '”Moje zaangażowanie na rzecz Izraela jest znane i wyryte w skale. Obejmuje niekwestionowane zobowiązanie do samoobrony Izraela…’
    ale znowu>opus operandi czyli historia się powtarza>
    TOLERANCJA czy PRZYWILEJE
    bo dzisiaj w USA, theNewYorkTimes publikuje:
    The Age of the Creative (!!!!!!!!) Minority Nov. 24, 2021
    .https://www.nytimes.com/2021/11/24/opinion/creative-minority-multiculturalism.html?action=click&module=Well&pgtype=Homepage&section=OpEd%20Columnists
    WIEK KREATYWNEJ MNIEJSZOŚCI
    i zaczyna się>
    Rabbi Jonathan Sacks once observed that being a minority in 19th-century Europe was like living in someone else’s country home. The aristocrat owned the house. Other people got to stay there but as guests. They did not get to set the rules, run the institutions or dominate the culture.
    czyli >>’Rabin Jonathan Sacks zauważył kiedyś, że bycie mniejszością w XIX-wiecznej Europie było jak mieszkanie w cudzym domu na wsi’
    i dalej>>>Something similar can be said of America in the 1950s. But over the ensuing decades, the Protestant establishment crumbled and America became more marvelously diverse. >>> Coś podobnego można powiedzieć o Ameryce w latach 50. Jednak w ciągu następnych dziesięcioleci protestancki establishment rozpadł się(!!!!!), a Ameryka stała się bardziej cudownie różnorodna.’
    i dzisiaj Ameryka=wolny świat jest:
    'Zachodnie społeczeństwo (czyli my również) jest moralnie zepsute, ……. zostało skorumpowane (!!!!) przez kapitalizm, który doprowadził do „zagrożenia klimatycznego”, które zagraża życiu na ziemi. To wymaga ścisłej kontroli wolności osobistej, przemysłu i finansowania korporacji.’
    .https://www.zerohedge.com/geopolitical/it-wont-be-pleasant-mark-carney-unveils-dystopian-new-world-combat-climate-crisis
    pisze eksponent WEF_SZWABUSA>Mark Carney (były szef Bank of England)
    Zostawiam Pana Panie Autorze, z tym inwentarzem=majdanem do przemyślenia zanim Pan coś napisze znowu. Normalnie życzyłbym zdrowia ale w dzisiejszych warunkach>byłby to death wish>życzenie śmierci. Dla piszącego te słowa>wytyczną są słowa>choćbym ciemną szedł doliną, nie odpuszczę sq….synom
    za to co ZROBILI post1989 z moją ojczyzną>POLSKĄ

  3. Naprawdę komentujący na tym portalu są tak naiwni, że nie ogarniają tego, co się dzieje w necie i że „Jabłonowski” to patostreamer tak samo jak jakieś rafonixy i inne tego typu wynalazki? Czasami konserwatyści naprawdę jak to mawia młodzież „nie umieją w internety”.

    1. Niechby i nawet „Jabłonowski” był patostreamerem (cokolwiek to znaczy), to zamykanie do aresztu za happening, podczas którego spalono kopię średniowiecznego świstka papieru jest skandalem. Tym bardziej krzyczączym, że w tym samym czasie grasuje po Polsce, przy biernej postawie aparatu przymusu, Lemparcica i inne girlsy. Jeszcze raz wychodzi na jaw obrzydliwa morda PiSu. Tchórzliwa bezczynność wobec ruchawki mającej plecy na Zachodzie, rekompensowana nadgorliwością stosowanych sankcji względem słabych tubylców.

      1. Ale ja nie dyskutuję absolutnie z tym, że takie zachowanie organów sprawiedliwości to zwykłe jaja potwierdzające, że to państwo zwyczajnie nie działa. Mówię tylko, żeby nie robić z klaunów bohaterów.

        A patostreamer to zjawisko polegające na streamowaniu (strumieniowaniu, czyli udostępnianiu ze swojego komputera przekazu audio-wideo publice w Internecie) treści patologicznych. Dla własnego spokoju ducha proszę jednak nie wgłębiać się w temat – szkoda czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.