Lewicki: Pedofilia wśród duchownych. Co pokazuje raport KEP i jakie jest wyjście?

Niedawno sekretariat Konferencji Episkopatu Polski upublicznił dane o przypadkach wykorzystania seksualnego małoletnich przez duchownych, które zostały zebrane na podstawie danych z lat 1990-2018. Co z nich wynika i jakie wnioski pozwala ten materiał wyciągnąć? Okazuje się, że we wskazanym okresie za takie przestępstwa skazano w Polce łącznie 27 331 osób, z tego było 85 duchownych (księży bądź zakonników), co stanowi 0,31 proc.[i] Wydaje się, że jest to niewiele, tym niemniej powinniśmy to porównać z udziałem liczby duchownych w całkowitej populacji osób wchodzących w grę. Jeśli chodzi o wykorzystywanie nieletnich, czyli czyn określany też jako pedofilia, to w ponad 99 proc przypadków jest on popełniany przez mężczyzn, a zatem tylko populację męską i dorosłą należy barć pod uwagę.

Obecnie w Polsce jest 15 mln mężczyzn w wieku ponad 18 lat. Zaś księży, zakonników i kleryków jest ponad 33 tysiące. Oznacza to, że stanowią oni łącznie 0,22 proc. ogółu dorosłych mężczyzn. I podobny do tego wskaźnika mógłby być także udział tej grupy wśród oskarżonych o pedofilię. Jest zaś niewiele większy i zamiast 0,22 wynosi 0,31. Wskazuje to, że w żaden sposób nie można twierdzić, że problem pedofili, w jakiś szczególny sposób dotyczy duchownych, gdyż odsetek dotkniętych tym duchownych jest podobny jak w całej populacji.

To nie powinno jednak jakoś bardzo cieszyć czy skłaniać do twierdzenia, że w zasadzie nie ma tematu. Temat  oczywiście jest, gdyż od duchownych powinno się wymagać wyższych standardów moralnych niż od wszystkich innych ludzi. Wskazuje to także, że trudno jednak te wyższe standardy uzyskać, zaś sami księża nie pochodzą z Księżyca, a z ludu, i są dotknięci takimi samymi ułomnościami jak i wszyscy pozostali.

Pedofilia wśród duchownych wykazuje także pewne istotne różnice  w stosunku do ogólnego obrazu tego zjawiska, które jest przedstawione w pracy „Sprawcy przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności osoby małoletniej – analiza  kryminologiczna”.[ii]  Z zawartej tam analizy (strona 67) wynika, że  wśród ofiar pedofilów dominuje płeć żeńska (87,7 proc.), zaś ofiary płci męskiej to jedynie 12,3 proc.  Zważywszy, że wśród sprawców są prawie sami mężczyźni wskazuje to, że pedofilia homoseksualna stanowi 12,3 proc., i z uwagi na wykazywaną w innych badaniach większą aktywność sprawców homoseksualnych, może wskazywać, że łączenie  homoseksualizmu i pedofilii jest faktycznie nieuprawnione.

Inaczej jest, jeśli chodzi o pedofilię wśród duchownych. Tu małoletnie ofiary płci męskiej stanowiły 58,4 proc., a płci żeńskiej 41,6 proc.[iii] Czyli, jeśli chodzi o duchownych, to mamy aż pięciokrotnie więcej ofiar płci męskiej niż w badaniach dotyczących całości zjawiska.  Koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży KEP o. Adam Żak stwierdził, że nie ma dowodu na związek homoseksualizmu z wykorzystywaniem seksualnym małoletnich. To może być prawda w odniesieniu do całości problemu, ale nie w stosunku do pedofilii wśród duchownych, gdzie ofiar płci męskiej jest aż pięć razy więcej i zdecydowanie przeważają one nad tymi o płci żeńskiej. Podobną, a nawet większą,  przewagę ofiar płci męskiej (62 proc.) wykazuje raport dotyczący sytuacji w kościele niemieckim.[iv]

Wiele wskazuje na to, że także głowa Kościoła może tak widzieć ten problem. Papież Benedykt XVI w 2005 roku zabronił przyjmowania do seminariów duchownych i dopuszczania do święceń „osób, które praktykują homoseksualizm, wykazują głęboko zakorzenione tendencje homoseksualne lub wspierają tak zwaną «kulturę gejowską«”. Problem jednak nie zniknął i obecnie wiele razy odnosił się do niego papież Franciszek. Wskazuje to, że zarządzenie Benedykta XVI może być zwyczajnie sabotowane przez biskupów diecezjalnych. Papież Franciszek miał mówić wprost na zabraniu włoskiego episkopatu, że w seminariach „jest za dużo gejów” i „jeśli macie nawet najmniejsze wątpliwości, lepiej ich nie przyjmować „[v] . W książce, która jest wywiadem z papieżem, dramatycznie wprost przedstawia on sytuację i wzywa: „Lepiej, by porzucili posługę czy życie konsekrowane niż wiedli podwójne życie”.[vi]

Jak widać, ani zakazy, ani polecenia, ani prośby, i to płynące od samych papieży, nie dają większych rezultatów. Mafia lawendowa w Kościele wydaje się być aż tak silna. Jeśli tak jest, jeśli sam papież nie może wiele zaradzić, to pozostało już tylko jedno; w sprawę powinni się chyba zaangażować zwykli wierni, ci co w Boże Ciało prowadzą i podtrzymują swoich pasterzy niosących monstrancję. Podtrzymują ich, żeby nie upadli. To ma wymiar symboliczny, ale teraz takie złe czasy przyszły, że trzeba także i działań realnych dla podtrzymania kapłanów. A może raczej, niektórym to trzeba już pomóc się podnieść.

Stanisław Lewicki

[i] https://ekai.pl/duchowni-to-03-proc-skazanych-za-wykorzystywanie-seksualne-maloletnich/

[ii] https://iws.gov.pl/wp-content/uploads/2018/08/IWS_Burdziak-K.-Banaszak-P._Sprawcy-przestępstw-p.-woln.-seks.-i-obyczajności-os.-małoletniej.pdf

[iii] https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,37643,ojciec-zak-nie-ma-dowodu-na-zwiazek-homoseksualizmu-z-wykorzystywaniem-seksualnym-maloletnich.html

[iv] https://wpolityce.pl/kosciol/412418-zwiazek-miedzy-homoseksualizmem-a-pedofilia

[v] https://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/575056,papiez-franciszek-seminarium-ksieza-kosciol-homoseksualizm-lgbt.html

[vi] https://www.rp.pl/Papiez-Franciszek/181209877-Papiez-Franciszek-Kaplanstwo-nie-jest-dla-homoseksualistow.html

[Głosów:10    Średnia:5/5]
Facebook

2 thoughts on “Lewicki: Pedofilia wśród duchownych. Co pokazuje raport KEP i jakie jest wyjście?”

  1. Jeśli, jak twierdzi wielu, odsetek homoseksualistów w populacji wynosi w granicach 1 – 2 %, to łączenie homoseksualizmu i pedofilli byłoby jak najbardziej uzasadnione – pedofilia homoseksualna stanowi bowiem aż 12,3%. Sami sodomici twierdzą, że ich odsetek w Polsce wynosi ok 4,5%, ale nawet w takiej sytuacji pedofile są wśród nich statystycznie nadreprezentowani.

  2. nie znam się na teologii ale jak gdzieś na amerykańskim portalu przeczytałem, że “Jezus Chrystus stał się wrogiem ‘ludu wybranego'(the Chosens) bo powiedział,że wszyscy są RÓWNI”
    Chrześcijaństwo – a mam na myśli to co dzisiaj jest nazywane “kościołem rzymsko-katolickim” od zawsze miało WROGÓW, nawet we własnych szeregach i o tych chyba myślał Papież Benedykt XIV. Bliski mi jest sposób myślenia dr Jana Przybyły > Duchowość na trzeźwo>>>https://www.youtube.com/watch?v=9y1CiujVzdE&feature=youtu.be jak również to co napisał Karl Jaspers w Źródła i Celu Historii.
    Ja sam miałem okazję spotkać – na prowincji-kapłanów PRAWDZIWYCH ale też byłem światkiem obrzydliwych zachowań ale posądzić tych ludzi o “pedofilię” to chyba efekt ‘cultural marxism’.
    Kant twierdzi, że “muzułmanie są DUMNI ze swojej religii” ale islam ma swoje WYMAGANIA i to samo twierdzi dr Jan Przybył w odniesieniu do CHRZEŚCIJAN (katolików i prawosławnych z tym, że prawosławie miało ZAWSZE obrońców ‘w państwie’-tak było za……Stalina czy dzisiaj za Putina).
    .
    Cała historia z ‘pedofilią w KK’ jest “operacją specjalną” tzw. DEEP STATE z siedzibą w UK-USA a wykonawcą CIA+MOSSAD+MI6+……OLIGARCHIE-KORPORACJE-LBGT++_
    .
    Na jakim świecie żyjemy jedyny w miarę pełny opis>>>>DEEP STATE MAPPING PROJECT>>>>https://www.dylanlouismonroe.com/deep-state-mapping-project.html >++>>Qmap: The Deep State Mapping Project- A historic perspective on the bad actors of today (bo to się UAKTUALNIA!!!) >>>https://steemit.com/qmap/@aggroed/qmap-the-deep-state-mapping-project-a-historic-perspective-on-the-bad-actors-of-today
    Możecie mi wierzyć albo nie, macie swoje oczy.
    .
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *