Lewicki: Penalizacja “kłamstwa smoleńskiego”? Glosa do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński, na ostatniej miesięcznicy smoleńskiej wygłosił takie dwa zdania:” Całkowita racja jest po naszej stronie. Jeśli będzie trzeba, umocnimy tę rację poprzez akty normatywne i ustawy” (źródło)
O ile pierwsze zdanie, będące zwykłym uroszczeniem, może budzić co najwyżej lekceważący uśmiech, o tyle drugie jest niestety groźną deklaracją, obok której nie sposób przejść obojętnie, bo ono znaczy, że Kaczyński deklaruje, że jego pogląd na pewną sprawę, a konkretnie przebieg jednej katastrofy, ma stać się chronioną prawem wartością, której zaprzeczyć, ani poddawać w wątpliwość już nie będzie można.
Nie tak dawno, żyliśmy w kraju, gdzie takie podejście było praktykowane. Chodzi mi, na przykład, o sławne „podważanie sojuszy”. Trzeba przyznać, że ówczesne sojusze były zapisane w konstytucji, zatem zabronienie ich „podważania” faktycznie miało najwyższą sankcję prawną.
A co będzie teraz? Czy ta jedyna, obowiązująca wersja przebiegu katastrofy smoleńskiej i nakazanie czczenia jej ofiar będzie zapisane w konstytucji, czy może wystarczy pośledniejszy akt prawy? Taka zwykła ustawa to przecież, przy zmianie władzy, może się nie ostać; zapis konstytucyjny byłby pewniejszy.
Po tym wszystkim taka mnie nachodzi refleksja. Kaczyński wygłasza swoje wystąpienia z „głowy”, a może by lepiej było dla wszystkich, także dla niego, jakby czytał z kartki? Wtedy by miał okazję przemyśleć co tam napisał i co to znaczy.

Stanisław Lewicki

za: Facebook

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *