Lewicki: Wołyń stał się Katyniem III RP? (każdy reżim ma ofiary o których nie chce pamiętać)

W ostatnim tygodniku wSieci jest tekst Bronisława Wildsteina o polityce wschodniej. Nic odkrywczego, powtarzanie wyświechtanych gedrojciowskich sloganów, że musimy popierać bezwzględnie Ukrainę, bo wiadomo co się stanie jak nie będziemy i inne takie w rodzaju: „naszą racją bytu jest koncepcja jagiellońska”, „sojusz z Ukrainą i innymi ościennymi państwami to dla nas sprawa fundamentalna”.
Jest i o ludobójstwie na Wołyniu, a jakże: „Uzależnienie dobrych stosunków z Kijowem od jego pokajania się za zbrodnie na Wołyniu to nie tylko idiotyzm, to Putinowska gra”. Ciekawe, dlaczego „putinowska” jest z wielkiej litery? Czyżby aż tak wielką atencją cieszył się u Wildsteina prezydent Putin? To coś nowego.
A na koniec jeszcze szczucie przeciwko przywódcom Polaków na Litwie:

„Sprawa nie dotyczy tylko Ukrainy, chociaż relacje z nią są najważniejsze. Przywódca polskiej mniejszości na Litwie Waldemar Tomaszewski wręcz afiszuje się ze swoją prorosyjskością. Są na Litwie inni, umiarkowani działacze polscy, tacy choćby jak Czesław Okińczyc, ale dziś są oni zepchnięci w cień. Co w tej sprawie robi rząd polski?”
Prowadząc swoje wywody Wildstein zaczął od takiej kuriozalnej deklaracji:„Zrobię rzecz, której robić nie wolno, spróbuje na moment zawiesić normy przyzwoitości, czyli etykę”. Mam wrażenie, że Wildstein etykę to już dawno zawiesił na kołku i to na stałe.
Nasza narodowa wspólnota opiera się na tym by szanować ofiarę pomordowanych jej członków. I komunie zarzucano głównie to, że do czczenia ofiar podchodziła wybiórczo. Ci zamordowani przez Niemców to jak najbardziej byli czczeni, a ci inni to już nie i to zróżnicowanie było robione ze względów politycznych. Po zmianie władzy przypomniano sobie i mówiono głownie o ofiarach sowietów i znowu okazało się, że pewne ofiary są takie niesłuszne i nie można głośno o nich mówić. To ofiary banderowców i litewskich szaulisów. I ten fakt decyduje o tym, że uprawnione jest twierdzenie, że obecna władza prowadzi politykę na trupach, że nie stać jej na uczczenie tych mordowanych przez banderowców, którzy byli najbardziej okrutnymi, najbardziej zwyrodniałymi i bezwzględnymi mordercami Polaków.. Takie postępowanie władzy było wyjątkowe niegodne i obrzydliwe. Wołyń, jak to napisał Ziemkiewicz, stał się Katyniem III RP.

Stanisław Lewicki

za: Facebook

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *