List otwarty do prawicowych Wyborców, sympatyków Unii Polityki Realnej i Nowej Prawicy

Drodzy Przyjaciele!

Polska potrzebuje prawdziwych zmian, najpierw odsunięcia od władzy nieudolnej ekipy Donalda Tuska, a następnie – wzorem węgierskiego rządu Viktora Orbana – przeprowadzenia głębokich reform gospodarczych i rewolucji moralnej, które uzdrowią nasze państwo i społeczeństwo. Jeśli obecny rząd nadal będzie kierował sprawami Polski, nie tylko utracimy resztki suwerenności państwowej, ale także popadniemy w jeszcze większy kryzys gospodarczy i pogłębi się upadek moralny naszego społeczeństwa.

Jedyną siłą polityczną, która może wygrać wybory parlamentarne i gotowa jest przeprowadzić w Polsce rzeczywiste, odważne zmiany w duchu wartości konserwatywnych, jest Prawo i Sprawiedliwość. Czy PiS spełni Wasze oczekiwania, zależy w znacznej mierze od tego, ile mandatów zdobędzie w Sejmie, ale także jak licznie zasiądą w nim ludzie, którzy zawsze stali na straży Tradycji, Rodziny i Własności, tych fundamentów, na których powinno być zbudowane silne, dostatnie państwo i zdrowy moralnie Naród.

Dlatego apelujemy do Was, abyście poparli prawicowo-konserwatywnych kandydatów Prawa i Sprawiedliwości, dla których ważne są niskie podatki i wolność gospodarcza, ale którzy zarazem deklarują – przywołując słowa Gómeza Dávili – że katolicyzm jest ich ojczyzną. Wasze głosy mogą przesądzić o zwycięstwie i obliczu Prawa i Sprawiedliwości, o tym, czy bliskie Wam idee znajdą swoje urzeczywistnienie w kolejnej kadencji Sejmu.

Po wyborach zapraszamy do współpracy.

Warszawa, dn. 16.09.2011 r.
Posłowie na Sejm RP:
/-/ Jan Dziedziczak
/-/ Artur Górski
/-/ Jarosław Jagiełło
/-/ Zbigniew Kozak

Od Redakcji: List zamieszczamy na prośbę Sygnatariuszy. Nie wyraża on stanowiska Redakcji Konserwatyzm.pl [aw]

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “List otwarty do prawicowych Wyborców, sympatyków Unii Polityki Realnej i Nowej Prawicy”

  1. Pytanie tylko czy PiS rzeczywiście wykazuje jakiekolwiek podobieństwa programowe do Nowej Prawicy? Czy też Kaczyńskiemu bliżej do ś.p. Andrzeja Leppera w kwestiach społecznych i gopodarczych? Dawno się tak nie uśmiałem.

  2. „Jeśli obecny rząd nadal będzie kierował sprawami Polski, nie tylko utracimy resztki suwerenności państwowej (…)” – ja przepraszam bardzo,ale zdaniem Szanownych Autorów listu to komu zawdzięczamy arcysuwerenny traktat lizboński? To też ruski sobowtór w przebraniu Kaczyńskiego podpisał? Ruskie sobowtóry głosowały? Nie ośmieszajcie się po prostu Panowie,bo żal patrzeć. Jeśli naprawdę komuś zależy na suwerenności,”Tradycji, Rodzinie i Własności” to już po takich wydarzeniach opuścił by to nędzne towarzystwo.

  3. Dla tych, co się na polityce znają, ten list tak naprawdę to kapitulacja. Tę sprawę należało załatwiać w poufnych rozmowach i negocjacjach. Sukcesem byłoby, gdyby w ich wyniku to JKM czy M. Jurek udzielili by poparcie wybranym kandydatom. Oni powinni widzieć w tym swój interes. Jeżeli teraz wezmą po 1% będzie to ich kompromitacja. Jeżeli poparliby kandydatów z list PiS którzy by weszli potem mogliby mówić, ile waży ich poparcie i czego to by nie dokonali, gdyby zła PKW nie uniemożliwiła im startu. Ten scenariusz jest już jednak nieaktualny. Posłowie PiS przyznali, że nie mają możliwości lub umiejętności przeprowadzenia takich poufnych negocjacji skutkiem których głos wyszedłby od liderów, którzy mają ich poprzeć. Wobec tego mogą sobie poapelować, czego wiarygodność jest żadna z przyczyn, które mniej więcej opisał Adaś.

  4. @ Jan Dziedziczak, @ Artur Górski, @ Jarosław Jagiełło, @ Zbigniew Kozak: Naprawdę chcecie te wybory wygrać? W latach 2005-2007 mieliście prezydenta, część mediów, czas koniunktury i amatorów w koalicji. Dziś medialnie sytuacja jest gorsza. Gospodarce grozi załamanie. Co wy chcecie zmienić w tej sytuacji? Do koalicji chcecie wziąć komuchów, którzy są od was 5 razy cwańsi? Gwóźdź do trumny dobije Komorowski, na którego łasce lub niełasce wisiałaby wasza koalicja. Do tego media od pierwszego dnia zaczną was rozliczać ze stanu gospodarki. Chcecie przeprowadzać te cięcia, które w kryzysie będą musiały być podjęte? W tym układzie, w którym wszystko działa na waszą niekorzyść optymalnym wynikiem dla PiS jest mała porażka z PO + wynik powyżej 34% mandatów – by blokować złe zmiany w Konstytucji (obrona szańców). W czasie kadencji będzie miejsce na wasze szopki uliczne (z postulatami ekonomicznymi). Jednocześnie będzie czas na odbudowę kadr, które wyginęły lub zdradziły. Dla sił zła ta kadencja może być tym, czym na Węgrzech była kadencja lewicy, która zaczęła się w 2006 r. W tych wyborach na PiS powinni głosować profesor i mecenas, którzy uważają tę partię za zło najgorsze i już czują zapach pieczonej kaczki w buraczkach.

  5. W PiS jest tylko jeden polityk – Jarosław Kaczyński a reszta to chór politycznych kastratów, który pieje falsety na każde zawołanie „żoliborczyka” :/

  6. Uzupełniam: warto głosować na osoby z PiS, które są znane z konserwatywnej postawy w tej partii, gdy są one na miejscach mających szansę być biorącymi. I tylko wtedy. Podobnie można poprzeć Pana Libickiego, bo wybory do senatu są indywidualne i jego wynik nie umocni innych polszewików. Niemniej obserwując monotematyczność jego bloga i uczynienie ze złośliwości wobec byłych kolegów sensu życia, głosowanie na tego osobnika i jego spłatę kredytu uważam za wymagające estetycznego samozaparcia. Natomiast nie warto głosować na osoby z ostatnich miejsc, bo te głosy na 99% przejdą na jakichś typowych platfusów. W okręgach bez prawicowych rodzynków należy poprzeć PSLowskiego katechona (zabezpieczenie przez koalicją zwycięzcy z LSD). In dubio pro PSL…

  7. Pan Profesor chyba czysto humorystycznie wrzucił ten apel 🙂 Może jeszcze Wanda Wasilewska wyjdzie zza grobu i będzie równie zasadnie i z podobnym dorobkiem przekonywać o ratowaniu polskiej suwerenności, Donald Tusk opowie, jak ważne jest prawo do wyboru czy chce się człowiek truć dopalaczami czy nie, a Adam Michnik przekona nas o pożytkach z lustracji. Nie z nami te numery, pisowczyki.

  8. Jak brzmialo to zdanie z „Przygod dobrego wojaka Szwejka”? A, juz sobie przypomnialem. – „Nachalne sa te k…y i zuchwale”.

  9. Ja głosuję na Nową Prawicę i innych też do tego namawiam,oczywiście w PIS są osoby o poglądach mi bliskich ale są w mniejszości 🙁 Dlatego ludzie poglądach Konserwatywno-Liberalnych powinni głosować na Nową Prawicę.A jeśli chodzi o Węgry to wolałbym rządy partii Jobbik od Orbana :))

  10. Ode mnie głosu nie dostaniecie, wy pisowskie, pseudoprawicowe kmioty. Jeśli nie będę mógł zagłosować na Nową Prawicę, to głosuję na PSL.

  11. Całe szczęście, że ten list nie wyraża stanowiska Redakcji Konserwatyzm.pl. Wrogiem prawicy w wyborach nie jest bynajmniej lewica. Lewicę pokonalibyśmy w przedbiegach. Wrogiem jest fałszywa prawica, której klinicznym przykładem jest ś.p. Lech Kaczyński – patriota i niepodległościowiec, który własnoręcznie zlikwidował państwo polskie. Gdyby sygnatariuszom tego listu rzeczywiście przyświecały jakieś przyzwoite intencje to by przede wszystkim wystąpili z lewackiej partii. W tych wyborach jedyną partią prawicową jest Kongres Nowej Prawicy. Sygnatariusze tego listu po prostu realizują zadanie odebrania Kongresowi elektoratu. Przypominam, że PiS miał rząd, prezydenta i większość parlamentarną. Gdyby był prawicą, to od dawna żylibyśmy w normalnym kraju.

  12. Ja podobnie jak niektórzy optuję za głosowaniem na konserwatystów z PiS lub PO jeśli tacy są, a w przypadku ich braku na kogoś z PSL lub Nowej Prawicy. Bądźmy realistami. Niezależnie od rozkładu sił PO i PiS będą partiami dominującymi, więc musimy w nich umiejscowić jak najwięcej ludzi myślących trzeźwo.

  13. Nie jestem fanem PiS-u ani tzw ”konserwatywnych” frakcji ale zawsze to lepiej jesli byli Upr-owcy wolnosciowcy, osoby bliskie nam ideowo wejdą do Sejmu zamiast pobożnych/bezboznych socjalistów. Powiedzmy sobie szczerze projekt pt Nowa Prawica nie wypala jak na razie (brak rejestracji list w calym kraju jak na razie. Niby są protesty ale jak to sie skończy to nie wiadomo) to gdzies osoby o poglądach wolnosciowych powinny sie znalezc i czy będzie to Po czy też PiS to tak naprawdę jest bez znaczenia bo i tak sami nic nie zdziałają. Jedyne co mogą oni robić to promowanie swojego Nazwiska (i to robiá) nic poza tym – niestety. Do przełamania tej beznadziejnej sytuacji potrzebne jest powstanie realnego liczącego sie tworu który bédzie mial szansę na wejscie do parlamentu i wtedy przyjęcie w swoje szeregi prawego skrzyda PO i PiS. Ale do tego jest potrzebny wyborczy sukces i wejscie do Sejmu a jak na razie na to sie nie zanosi :(. Dlatego też nie widzę powodów dla których należy wysmiewać sie z apelu Panów posłów z PiS gdy jednoczesnie promuje sie Pana posła Libickiego PO który nie jest wcale od PiS-iaków lepszy. Zachowajmy jednakowy dystans i do Po i do PiS.

  14. Niestety koncepcja „budowania prawicy wewnątrz lewicy” jest w istocie antykoncepcją. Prawicę trzeba budować PRZECIWKO lewicy. Pamiętam czasy kiedy to jeszcze na tym portalu ta podstawowa prawda nie była w żadną bawełnę owijana. Jedną słabością Kongresu Nowej Prawicy jest fakt, że ma wielu wspaniałych kibiców, którzy zamiast wyjść do gry stoją z boku i krytykują. Siedząc na trybunach nikt nigdy jeszcze żadnego meczu nie wygrał i nie wygra. Do tych krytykantów mam więc prostą propozycję. Zamiast krytykować pokażcie co potraficie zrobić. JKM po raz kolejny pokazuje, że przeciwko lewicy można się organizować. Nie da się natomiast pokonać lewicy budując jej jakieś „prawe skrzydła” czy „prawe nogi”.

  15. @ Piotr Marek, co Panu po konserwatystach w PiS czy PO, skoro i tak nie są i nie będą dominującą, liczącą się siłą? Ile była warta frakcja „gowinistów”? Ile była warta frakcja „macierewiczowców”? Co takiego zrobili poza rozdmuchaniem kwestii smoleńskiej w przypadku tych drugich? Polsce potrzebna jest zupełnie nowa jakość polityczna, taka jak Nowa Prawica.

  16. Nowa jakość, która nie jest w stanie się zarejestrować, to bylejakość… Ktoś tu napisał o partii Jobbik. Czy Jobbik powstał na trupie partii Orbana? Jak chce się coś budować, to się buduje, a jak się nie chce, to się mówi, że PiS zajmuje całe miejsce. Na Węgrzech, które są społecznie o wiele mniej prawicowe Orban ma 2/3, a i dla Jobbiku jest miejsce…

  17. @Alek. Trzeba było zebrać podpisy, listy zarejestrować i byłyby zarejestrowane. Żeby Prawica zaistniała, to trzeba podnieść tyłek i zacząć tą Prawicą być, a nie wyśmiewać się z tych, którzy próbują mimo Pańskich szyderstw. Czy Pan sądzi, że Pańskie kpiny i szyderstwa są najlepszym budulcem? Prawicy krytykantów nie potrzeba. Prawicy potrzeba budowniczych. Jeżeli nie buduję sam to przynajmniej pomagam tym, którzy budują mimo wszystko; mimo krytyk, mimo kpin, mimo szyderstw…

  18. A skąd przywódca zbuntowanych niewolników wie, co ja robię, a czego nie? Szyderstwa to raczej specjalność miejsca, w którym jesteśmy. Nie wyśmiewam nikogo, kto zbierał podpisy. Co najwyżej podzielam zdanie Pana Rękasa odnośnie braku rejestracji. Natomiast sensem mojej wypowiedzi było to, by właśnie nie „walczyć z”, ale „budować obok”, bo jak pokazuje przykład Węgier, Orban nie zjadł miejsca Jobbikowi.

  19. @Alek Szanowny Panie! Cenię, szanuję i wspomagam wszystkich niewolników, którzy mimo marnych szans na sukces stawiają sobie wolność za cel i podejmują próby, by się do tej wolności przebić. Gardzę natomiast wszystkimi, których starania ograniczają się do walki o funkcje kapo w obozie. Wrócę jednak do użytej analogii. Otóż jeśli wszyscy najlepsi zawodnicy zejdą z boiska i zajmą się stwierdzaniem oczywistej oczywistości, że ci nieliczni, którzy na boisku pozostali nie są w stanie strzelić bramki, to chciałbym aby przynajmniej nie zakłamywano moralnych i praktycznych ocen tak skontrastowanych postaw. Pan natomiast był łaskaw napisać: „Nowa jakość, która nie jest w stanie się zarejestrować, to bylejakość… ” Otóż chciałbym, aby prawda podstawowa nie została zakłamana: ta bylejakość wynika przecież nie z tego, że są ludzie, którzy starają się coś robić, ale z tego, że Pan i Panu podobni (a to są tysiące) nie robią nic. Gorzej: ośmielają się wytykać, że ci, którzy próbują nie są w stanie sobie poradzić. TO jest właśnie podstawowa słabość polskiej prawicy politycznej. I zarazem tej prawicy poważna skaza moralna – grzech zaniedbania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.