M. M. Petlińska, “Fundusz”

M. M. Petlińska, Fundusz, Fabryka Sensacji, Warszawa 2013, ss. 496

            Powieść autorstwa M. M. Petlińskiej, pod tytułem „Fundusz” to trzymający w nieustającym napięciu thriller o układach i zależnościach wielkich tego świata – elicie władzy. Sprawa Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego to tylko pretekst do uświadomienia czytelnikom jak krucha jest na przykład Unia Europejska. Jak niewiele potrzeba, żeby wstrząsnąć ludźmi ślepo zawierzającym elitom wpajającym im baśnie o prymie praw człowieka w XXI wieku. Daje ona wgląd także w pewne hipotetyczne sytuacje, które choć stanowią fikcję literacką w najlepszym wydaniu, wcale nie są nierealistyczne. I tak pozwalają choćby między innymi rozważyć prawdopodobne czynniki, które mogłyby uwarunkować wybuch wojny w Europie, a jednocześnie obnażenie słabości struktur unijnych oraz demokracji. Warto sięgnąć po tę książkę – to maksimum przesłania odnośnie newralgicznych punktów polityki światowej, takich jak chociażby kwestia wysokości podatków czy znaczenie sektora prywatnego dla rozwoju gospodarczego, przy zachwycającej, literackiej formie.

            Czytelnik oczekujący od książki wysokiej jakości rozrywki oraz tego, że będzie musiał nieco pogłówkować nad okolicznościami manipulacji, o których mowa czy też rozwikłać kwestie układów międzyludzkich z pewnością się w tym przypadku nie zawiedzie. Można rzec, że zostanie wciągnięty w wartki bieg wydarzeń już od pierwszych kart powieści. Pytanie postawione mu jako motto intryguje, skłania do pomyślenia jeszcze przed zapoznaniem się ze sprawą. I niech nikomu nie przyjdzie do głowy zaglądać do epilogu wcześniej, niż przyjdzie na niego czas – na końcu. W przeciwnym razie popsuje sobie pyszną zabawę, a zamiast co rusz być zaskakiwanym, będzie musiał się zadowolić delektowaniem słowami, które w tym wypadku lekko płyną. Właśnie dzięki temu książka ta bardzo szybko wciąga i chce się poznawać kolejne wątki i szybciej śledzić rozwój akcji.

            A sama akcja rozpoczyna się dokładnie tam, gdzie wiele spraw ma swój koniec i początek. Otóż na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych zaczynają się dziać dziwne, a z pewnością nie przez wszystkich spodziewane rzeczy. Ogromne spadki powodują niebagatelne w skutkach wydarzenia. Sprawę ma zbadać – zderzając się tym samym z światem prawdziwych pieniędzy i władzą – młody, ambitny, świetnie wykształcony człowiek. Jego ambitne podejście oraz dociekliwość nie wychodzą mu jednak na dobre. Demokratyczne państwo odsłania swoje prawdziwe oblicze…

            Autorka świetnie obnażyła tym samym mechanizmy nawiązywania się oraz realizowania sojuszy, które warunkują lub mają warunkować życie szarych ludzi, operowania pieniędzmi, słabości demokracji. To jak słusznie twierdzi: „Przypadkowo zawarte przyjaźnie i wpływowe sojusze w elicie władzy”. To znaczy – przedstawiciele wszelkich możliwych do pomyślenia profesji, których łączy tylko jedno – chęć decydowania o przyszłości ludzi, stanie państwa lub – w niektórych przypadkach – państw, czyli jednym słowem – polityka. A może po prostu – jak nie wprost, ale dobitnie pokazuje autorka – totalne zniewolenie pod pozorem wolności? Wielkim walorem powieści jest umiejętne M. M. Petlińskiej obrazowanie kwestii naprawdę ważnych poprzez z pozoru błahe sceny z życia, które są codziennością dla ludzi będących bohaterami książki. Przykładowo przekonująco przedstawiła ona ludzkie uwikłanie w układy nietożsame z własnymi poglądami, a przy tym zderzające się z oczekiwaniami innych ludzi.

              Nie sposób przeoczyć również faktu, że sylwetki bohaterów książki mają bardzo dobrze zarysowane portrety psychologiczne, co pozwala czytelnikowi na podjęcie z nimi gry. Zabawę w odgadywanie ich kolejnych kroków i tego wszystkiego, co nie zostało dopowiedziane. Na przykład autorka podjęła się wyjaśnienia umotywowań pewnych działań mających współcześnie pozory altruistycznych. Odpowiada na pytanie – dlaczego ludzie angażują się w działalność noszącą znamiona charytatywnej, jak uzasadniają sami przed sobą fakt, iż mają siebie za wybitnych mężów stanu, co oznacza bycie normalnym człowiekiem. Nie należy ich lekceważyć, ponieważ później – w trakcie kolejnych wartkich akcji – one wypływają. I czytelnik przekonuje się co w gruncie rzeczy może być podstawą – wydawać by się mogło racjonalnych decyzji przy obracaniu wielkimi sumami.

            Książka autorstwa M. M. Petlińskiej, pod tytułem „Fundusz” wymaga od czytelnika skupienia i myślenia. W zamian otrzyma on solidną porcję wartościowej rozrywki wzbogaconą o cały zestaw godnych przemyślenia wątków dotyczących polityki światowej. To świetna i warta polecenia propozycja wydawnicza dla osób znudzonych schematycznymi i przewidywalnymi thrillerami lub bełkotem dziennikarzy na temat Unii Europejskiej, polityki gospodarczej, demokracji.

Krzysztof Wróblewski

Książka jest dostępna na stronie Wydawnictwa Buchmann: http://www.buchmann.com.pl/go/_info/?user_id=89041&lang=pl

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *