Scott Mariani, “Projekt Kammlera”

Scott Mariani, Projekt Kammlera, tłum. Wojciech Jędruszek, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, Warszawa 2013, ss. 414

            Scott Mariani w swej książce – która ku uciesze polskich czytelników – wielbicieli jego powieści, ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Literackiego MUZA SA – pod tytułem „Projekt Kammlera”, mówi bardzo przejmująco o przekraczaniu granicy człowieczeństwa oraz balansowaniu pomiędzy skrajnymi antywartościami. O posuwaniu się za daleko w swym przekonaniu o własnej wszechmocy. Na jej kartach znajdzie czytelnik wszystko to, czego oczekuje od: autora – to znaczy wnikliwość w spojrzeniu na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, trzymanie w napięciu; tytułu – przemyślanych nawiązań do drugiej wojny światowej; wydawnictwa – świetnej jakości dzieła. Naprawdę trudno się zawieść na tej marce!

            Powieść otwiera przerażająca scena porwania naukowca, zamordowania go poprzez wykorzystanie w tym celu skorpiona – którego zachowanie jest niezwykle ciekawe i należy je odczytywać jako symboliczne – oraz upozorowanie wypadku. Następujących po sobie wydarzeń nie można pominąć – przesłanie z nich wynikające, wielokrotnie powraca na kolejnych kartach książki. Warto już na samym początku rozważyć znaczenie tych sekwencji w kontekście dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości w dwudziestym pierwszym wieku, zmian w sferze polityki międzynarodowej oraz – co ciekawe – postępu technologicznego w związku ze zderzeniem natury i kultury.

            Głównym bohaterem powieści jest jednak Ben Hope. To świetnie wyszkolony, sprawny, bystry i inteligentny były żołnierz SAS. Jego spokój właściciela ośrodka szkoleniowego zostaje jednak zmącony, kiedy zmusza się go do przeniesienia się do Szwajcarii, aby chronił człowieka, który posiada dokumenty dające wgląd w informacje dotyczące między innymi drugiej wojny światowej, a jakie zmieniłyby nasz jej ogląd. Wkrótce po przyjeździe uświadamia sobie w jak niebezpieczne przedsięwzięcie został uwikłany. Okazuje się wszak, że instrukcje sporządzone niegdyś przez oddanego III Rzeszy Hansa Kammlera mogą zostać w niecny sposób wykorzystane w celu kontynuacji morderczych planów Adolfa Hitlera. Wydaje się, że realistyczny projekt ma szanse powodzenia. Maszyna Kammlera czeka mianowicie w podziemnym skarbcu, a skuteczność jej użycia zależy od siły woli zwykłego człowieka. Ale nie tylko. A wszystko to za sprawą technologii, które przed laty nie ujrzały świata dziennego, a dziś – w ręku fanatyków – mogą stanowić naprawdę straszliwy instrument zagłady.

            Książka polecana czytelnikowi to nie tylko ciekawa i dobrze opowiedziana historia, która mogła lub może się wydarzyć. Rzuca ona światło na kondycję współczesnego człowieka, próby jego ucieczki od własnego człowieczeństwa i od chrześcijaństwa, przekroczenia jakichś nieprzekraczalnych granic tylko po to, aby coś sobie udowodnić, sprawdzić siebie czy wytrzymałość oraz trwałość norm społecznych. Niedocenianie tradycji i spuścizny stają się dzisiaj normą, a przy tym bolączką jedynie niewielu. Jednakże – jak pisze autor – to życie w „chaotycznie wirującym kalejdoskopie obrazów i strzępów pamięci”. Zagubienie z kolei powoduje, że odczucie jednego z bohaterów powieści staje się właściwe młodemu pokoleniu – „Obudził się w świecie niewyraźnych cieni i wracających echem dźwięków”.

            Warto także pochylić się nieco dłużej nad ciekawym wątkiem obecnym w książce, to znaczy nad egzekwowaniem władzy. Poszukiwaniem rozmaitych środków wpływu, których zastosowanie jest uzależnione od stopnia pożądania zasobów. Przy tym wszystkim niknie gdzieś w oddali kontekst, którego dziś się nie szanuje. Autor celnie odnosi się do ludzkich słabości, które ułatwiają stworzenie relacji dominacji i podporządkowania. Pokazuje do czego jesteśmy zdolni wówczas, gdy do naszej świadomości zaczyna docierać informacja o zbliżającej się klęsce. Jak dobro może być wykorzystane do złych celów, a szanse przekute w zagrożenia dla ludzkości. To świetne – ale i z pewnością przerażające – studium zagłady jednostki, bogato zilustrowane rozmaitymi przykładami.

            Wiernych czytelników twórczości Scotta Mariani’ego, z pewnością nie zawiedzie jego najnowsza książka pod tytułem „Projekt Kammlera”. Poza wciągającą akcją, masą tajemnic, zagadek wymagających rozwikłania, umiejętnie przez autora dozowanych ich rozwiązań, czytelnik otrzymuje do rozważenia kilka analogii i pytań. Czy ludzkość czegoś się nauczyła za sprawą drugiej wojny światowej? Czy zmieniły się nasze żądze i możliwości? Warto przemyśleć te kwestie, w oparciu o refleksje obecne w tej mocno polecanej czytelnikowi powieści.

Krzysztof Wróblewski         

Książka jest dostępna na stronie Warszawskiego Wydawnictwa Literackiego MUZA SA: http://muza.com.pl/product.php?id_product=1374

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *