Miliony demokratki

Adwokaci Sobczakówny (córki wieloletniego mera Petersburga, postaci emblematycznej dla pierwszego okresu transformacji ustrojowej w Rosji) domagają się jednak zwrotu zajętej w depozyt sumy. Jak dotąd sądy odrzucały jednak te wnioski podnosząc, że pieniądze niewiadomego pochodzenia, posiadane poza systemem podatkowym Rosji – mogą pochodzić z przestępstwa i jako takie podlegają przepadkowi. Te działania wymiaru sprawiedliwości zyskały wsparcie ze strony Władymira Żyrynowskiego. Lider LDPR kategorycznie zaprotestował przeciw pomysłom oddawania pieniędzy córce swego politycznego wroga.

Sobczak uważana za „rosyjską Paris Hilton” przez lata znana była z hucznych balang, roznegliżowanych, retuszowanych zdjęć w kolorowych magazynach oraz nazwiska nieżyjącego już ojca, symbolu politycznej korupcji czasów Jelcyna. Zaprzyjaźniona z Borysem Niemcowem i innymi liderami „demokratycznej opozycji” postanowiła jednak zostać jedną z jej… twarzy. Firmuje ruch polityczny „Wszyscy Są Wolni”, występowała podczas antyputinowskich wieców. Dobranie się do jej ogromnego, a trudnego do oszacowania majątku przez organa skarbowe – jest traktowane w Rosji jako symboliczne odcięcie się przez Putina od swej przeszłości. Mer Sobczak uchodził bowiem za mentora wchodzącego w świat polityki oficera wywiadu i pomagał mu stawiać pierwsze kroki na kremlowskich salonach. Dla jego córki jednak tolerancja prezydenta już się skończyła.

Problem z Ksenią Sobczak dla krytyków Putina polega na tym, że choć chętnie korzystają z popularności półnagiej gwiazdeczki (zwłaszcza wśród młodzieży) – to jednocześnie często wstydzą się jej wyskoków. Nie mogą też przejść obojętnie wobec pytań o pochodzenie jej majątku, chętnie stawianych nie tylko po stronie rządowej. Choć bowiem politycy Jednej Rosji są wstrzemięźliwi w krytyce merówny (jej matka, Ludmiła Narusowa jest członkiem Rady Federacji z ramienia partii Putina) – to jednak już wspomniany Żyrynowski chętnie w takich przypadkach wyświadcza Kremlowi PR-owskie przysługi. Oczywiście – jak w przypadku „Zbuntowanych Cip” – w Polsce zapewne oskarżono by Putina o prowokację i nasyłanie na siebie kolejnej panny nieciężkiego prowadzenia celem skompromitowania opozycji. W Rosji jednak Sobczak stanowi kwintesencję „stylu” demokratycznych przeciwników prezydenta, utożsamianych (niczym w Polsce w 1969 r.) powszechnie z bananową młodzieżą, której „przestało się podobać w ojczyźnie gdy już całą czekoladę wyjedli”. Nietrudno zgadnąć, że chociaż merówna może podobać się części zapatrzonej w Zachód młodzieży (zwłaszcza pozując bez bielizny) – to jednak trudno z jej postawą i „życiowym doświadczeniem” utożsamiać się większości Rosjan.

Konrad Rękas

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Miliony demokratki”

  1. @Autor: „…przestało się podobać w ojczyźnie gdy już całą czekoladę wyjedli…” – pyszne, nie znałem tego.

  2. Ależ dość oczywiste, że mamy do czynienia z celową represją finansową, mającą jednocześnie stanowić populistyczny cios propagandowy. Tyle, że nie ma przecież niczego złego w prześladowaniu „demokratów”.

  3. @J.W. Pan Dziedzic : Nie ma nic złego w karaniu demokratów – kiedyś demokraci terroryzowali bezprawiem „stary porzadek”, więc po co te skrupuły? Nie ma miłosierdzia dla nie okazujących skruchy wrogów Pana Jezusa, :-).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.