Motas: Chrabota nowym Strońskim?

Dziennik „Rzeczpospolita” z 14-15 czerwca br. triumfalnie informuje na pierwszej stronie o 97. „okrągłej” rocznicy powstania pisma. Redakcja współczesnej „Rzepy” odwołuje się do pisma założonego w 1920 roku z inicjatywy Narodowego Zjednoczenia Ludowego, stronnictwa, którego początki sięgały secesji dokonanej na początku 1909 r. w łonie galicyjskiego Stronnictwa Demokratyczno – Narodowego.

Grupa w latach 1909 – 1914 wydawała na terenie Lwowa dwutygodnik „Rzeczpospolita”, od którego nazwy zaczęto określać też całe środowisko. Wśród jego liderów znajdowali się m.in.: Edward Dubanowicz, Stefan Dąbrowski, Stanisław Kasznica, Stanisław Stroński oraz arcybiskup Józef Teodorowicz. Na początku roku 1920 środowisko „Rzeczpospolitej” postanowiło założyć nowy dziennik, nawiązujący do wcześniejszej inicjatywy wydawniczej, mający wzmocnić oddziaływanie polityczne grupy. Idea zyskała wsparcie finansowe Ignacego Paderewskiego, zaś pierwszy numer gazety ukazał się 15 czerwca 1920 r. Funkcję redaktora naczelnego pełnił Stanisław Stroński (na zdjęciu), wśród jego współpracowników, poza politykami NZL, znajdowali się m.in.: Adam Skałkowski, Franciszek Bujak, Franciszek Rawita-Gawroński i Stefan Surzycki.

Pismo prezentowało profil charakterystyczny dla całej ówczesnej prasy narodowej, koncentrując się przede wszystkim na zwalczaniu linii politycznej Józefa Piłsudskiego. Polityczna emanacja dziennika, jaką było począwszy od roku 1922 Stronnictwo Chrześcijańsko – Narodowe, ściśle współpracowała zaś ze Związkiem Ludowo – Narodowym, będąc częścią barwnej mozaiki składającej się na ówczesny obóz narodowy. Pod koniec lat 20. XX w. gros działaczy SChN na czele ze Strońskim zasiliła zaś szeregi Stronnictwa Narodowego. Samo pismo, w następnych latach związane już nie z endecją, a z chadecją Wojciecha Korfantego, przestało się ostatecznie ukazywać w roku 1931. W okresie późniejszym ukazywało się kilka periodyków o tej samej nazwie, także w czasie II wojny światowej. Poza ukazującym się w latach 1944-1950 pismem redagowanym przez Jerzego Borejszę, największe znaczenie zyskała jednak na polskim rynku czasopiśmienniczym współczesna gazeta o tym tytule, istniejąca od października 1989 r.

Czy można jednak w odniesieniu do wszystkich przywołanych powyżej czasopism mówić o swoistej kontynuacji tytułu, co zdaje się sugerować Bogusław Chrabota obecny redaktor naczelny gazety pisząc: „My – dzisiejsi redaktorzy – jesteśmy ich dziedzicami i robimy wszystko, by godnie kontynuować ich dzieło”. Czy nie mamy tu aby do czynienia z zabiegiem swoistego podszywania się pod obcy ideowo rodowód? Co bowiem ma wspólnego Stanisław Stroński, jeden z czołowych publicystów endeckich II RP, z założycielami współczesnej „Rzepy” – wymienionymi przez red. Chrabotę – Dariuszem Fikusem, Jackiem Moskwą oraz ich licznymi współpracownikami z pierwszych lat działalności pisma: Czesławem Miłoszem, Leszkiem Balcerowiczem, Bohdanem Cywińskim, Zdzisławem Najderem i Janem Nowakiem-Jeziorańskim?

Czy sama zbieżność tytułów wystarczy, aby uznać się za czyjegoś spadkobiercę i kontynuatora? Z całą pewnością współczesna „Rzeczpospolita” pod wpływem różnorodnych procesów i uwarunkowań z pisma liberalnego, jakim była w latach 90. ub. wieku, przeistoczyła się w dziennik centroprawicowy, o wyraźnym konserwatywnym rysie światopoglądowym, aby jednak szukać antenatów w łonie historycznej Narodowej Demokracji, przypisując sobie endecką genealogię, to chyba już lekka przesada.

Podobny proceder, polegający na podkreślaniu przez współczesne periodyki swego prastarego rodowodu, sięgającego nierzadko wieku XIX (jak w przypadku „Gazety Polskiej”), bądź okresów jeszcze wcześniejszych („Warszawska Gazeta”/„Gazeta Warszawska”), kwitnie w najlepsze. Nikogo specjalnie nie interesuje, że tytuły prasowe, do których się odwołują, nie mają nic wspólnego z ich współczesnymi imiennikami, a raczej mają tyle co przysłowiowy koń z koniakiem. I chyba tylko liberalno-lewicowa „Polityka” założona w 1957 roku nie powołuje się na afiliacje ideowe z przedwojennym tygodnikiem środowisk młodokonserwatywnych o tej samej nazwie kierowanym przez Jerzego Giedroycia.

Maciej Motas

za: http://www.mysl-polska.pl

Facebook
[Głosów:1    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *