„Nasza mroczna strona. Z dziejów perwersji”. Recenzja książki

Élisabeth Roudinesco, Nasza mroczna strona. Z dziejów perwersji, tłum. Bogdan Baran, Wydawnictwo Czytelnik, Warszawa 2009, ss. 207

            Choć perwersje seksualne zajmowały i zajmują wielu, propozycja Élisabeth Roudinesco opisania historii osób perwersyjnych, a nieustannie fascynujących, odznaczająca się przyciągającym uwagę tytułem – „Nasza mroczna strona. Z dziejów perwersji”, zasługuje na szczególnie baczną uwagę czytelników. Jest ona wszak tym, czego zabrakło w „Historii seksualności” autorstwa Michela Foucaulta.

            Élisabeth Roudinesco dowodzi w niej gdzie zaczyna się perwersja i kim są osoby perwersyjne. Koncentruje się na: średniowieczu z Gilles’em de Rais, świętymi mistykami oraz biczownikami na czele, XVIII wieku z niekwestionowalnie ważną postacią – markizem de Sade, XIX wieku z psychoanalizą i jej podejściem do perwersji seksualnych, obsesją dziecka-masturbanta, homoseksualisty, kobiety histeryczki, XX wieku z nazizmem, wyznaniami Rudolfa Hössa na temat Auschwitz, uznaniem perwersji za problem tożsamości, przestępstwo, dewiację, patologię, ogromem najróżniejszych form takich jak chożby: zoofilią, pedofilią, terroryzmem i transseksualizmem. Autorka nie omawia jednak tych kwestii w oderwaniu od siebie, ale wręcz przeciwnie – nieustannie zestawia, konfrontuje, porównuje, interpretuje w rozmaitych kontekstach, czyniąc swój esej pasjonującą lekturą.

Nie sposób przy tym nie dostrzec, że zmiany w recypowaniu perwersji odróżnionej od wynaturzenia – podkreślane przez Élisabeth Roudinesco – pokazują, że perwersja wraz z postępem cywilizacyjnym przybiera coraz to nowsze i bardziej okrutne formy. Podkreślić warto, iż zaiste: „Perwersja jest zjawiskiem seksualnym, politycznym, społecznym, psychicznym, ponadczasowym, strukturalnym, obecnym we wszystkich ludzkich społecznościach. Ponieważ zaś we wszystkich kulturach istnieją spójne podziały – zakaz kazirodztwa, zdefiniowanie szaleństwa, określenie rzeczy potwornych i anormalnych – perwersja ma we wszystkich takich sytuacjach własne miejsce. Z racji wszakże statusu psychicznego, który odsyła do istoty danego podziału, jest także społeczną koniecznością”. Dlaczego? Tego czytelnicy dowiedzą się z przemyślanych i trafnie wykorzystanych argumentów autorki książki.

            Trzeba dostrzec i to, że pozycja bibliograficzna, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Czytelnik jest na tle innych o tyle ciekawa, iż poza historiami osób słynących z perwersyjnego stylu życia zawiera dywagacje na temat czerpania przyjemności ze zła, namiętności do najwyższego dobra, spoistości perwersji z bytem w oderwaniu od naturalnego porządku, imitacji natury gwoli jej parodii, manicheizmie perwersyjnego dyskursu. Autorka twierdzi, że: „Ponieważ perwersja jest pożądana, tak jak zbrodnia, kazirodztwo i gwałt trzeba było ją określić nie tylko jako transgresję lub anomalię, ale także jako mroczny dyskurs, który zawsze w nienawiści do samego siebie i w fascynacji śmiercią ujawni wielkie przekleństwo bezgranicznej przyjemności. Dlatego też – Freud pierwszy ujął to w kategoriach teoretycznych – jest ona obecna, oczywiście w różnym stopniu, we wszystkich formach ludzkiej seksualności”.

            Élisabeth Roudinesco wskazuje przekonująco, że pomimo to, iż osoby perwersyjne mogą być wzniosłe, kierować się ku sztuce, procesom twórczym, mistyce, ale i też uciekać się do mordów to są konstytutywną częścią nas samych, elementem człowieczeństwa – perwersja jest wszak znamieniem ludzi, a nie zwierząt. Dlaczego są częścią nas? O tym i o wielu innych aspektach perwersji – także od strony klinicznej – czytelnicy przeczytają w recenzowanej publikacji zatytułowanej „Nasza mroczna strona. Z dziejów perwersji”.

            Każdy z nas jest sobą i swym przeciwieństwem, herosem oraz śmiercią, wzniosłym i niegodnym, pewnym przeciwieństw bytem. Élisabeth Roudinesco opowiada się za rozpatrzeniem człowieczeństwa z wielu punktów widzenia, między innymi skłonności do upodlenia w postaci nieczystości, to znaczy na przykład praktyk seksualnych fetyszyzujących mocz, łamania wszelakich zakazów oraz upodlenia do wznoszenia się ku ulotności chwili, autoprzekraczania własnych granic. Znaczące są dla autorki przy tym bodźce istniejące poza świadomością – podprogowe. Wszystko to stanowi tylko wstęp do bardzo ciekawych przemyśleń przykładowo na temat libertyńskiego stosunku seksualnego, gdzie istotna jest sodomia.

            Kiedy Élisabeth Roudinesco pisze o współczesnym perwersyjnym społeczeństwie, w czytelnikach, którzy o nim czytają wyzwolą się skrajne emocje, co uznaje się tylko i wyłącznie za zaletę publikacji. Autorka przytacza wstrząsające fakty historyczne, omówienia zaczerpnięte z literatury i na bieżąco rysuje ich czynniki sprawcze, tło, konsekwencje. Czyni to z właściwą sobie lekkością pióra oraz epatując łatwą do uchwycenia pasją, tak, że łatwo zatonąć w pochłaniającej do reszty lekturze. Książka pt. „Nasza mroczna strona. Z dziejów perwersji” jest zdecydowanie warta poznania, gdyż ukaże czytelnikom wiele rozmaitych twarzy perwersji na przestrzeni lat i w różnych miejscach na ziemi – często nawet takich, jakich nie spodziewał się wcześniej zobaczyć.

Dominika Zakrzewska

Książka dostępna na stronie Wydawnictwa Czytelnik: http://www.czytelnik.pl/?ID=ksiazka&ID2=320

Click to rate this post!
[Total: 1 Average: 2]
Facebook

0 thoughts on “„Nasza mroczna strona. Z dziejów perwersji”. Recenzja książki”

  1. Seksualność perwersjna to rzeczywiście fascynujące zagadnienie od strony psychologicznej. Sam fakt, że dotyczy tylko ludzi inspiruje do szerszego zrozumienia tego zjawiska.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.