Nie będzie marszów za i przeciw UPA

Na Ziemi Charkowskiej UPA (nawet w okresie kultu państwowego zadekretowanego przez Wiktora Juszczenkę) była traktowana jako zbrodnicza formacja kolaborancka hitlerowskich Niemiec. Zadekretowała to jeszcze w 2007 r. lokalna rada obwodowa. Z drugiej jednak strony banderowcom udało się ustanowić w centrum miasta miejsca pamięci OUN/UPA – co od lat jest przedmiotem kontrowersji i sporów. Jak dotąd – antyfaszyści mieli w związku z tym więcej kłopotów, ponosząc nawet sądowe konsekwencje swej walki. Teraz sytuacja miała się odwrócić.

Marsz Anty-UPA koordynowany przez miejscową Radę Koordynacyjną Organizacji Antyfaszystowskich miał odbywać się pod hasłami poparcia dla rozbiórki czczącej banderowców tablicy oraz niedopuszczenia do Rady Najwyższej Ukrainy przedstawicieli partii i organizacji szowinistycznych. Neo-banderowcy – chcieli rzecz jasna domagać się utrzymania kultu UPA, a przy okazji zaprotestować przeciw nowej ustawie językowej, pozwalającej na równouprawnienie przede wszystkim rosyjskiego, ale także regionalnych języków mniejszościowych.

Charkowska struktura stowarzyszenia „Za Równouprawnienie Kulturalno-Językowe” zapowiedziała, że dostosuje się do sądowego zakazu – skoro objął on też banderowców, jednak podkreśliła też swoją wolę dalszej walki o zniesienie symboliki upowskiej na terenie miasta i obwodu. Spór odnośnie pomnika/tablicy UPA (sprytnie mającej również upamiętniać ofiary Wielkiego Głodu, ahistorycznie uznawanego przez nacjonalistów ukraińskich za celowe ludobójstwo) trwa w Charkowie od blisko 20 lat, a zaangażowane są weń m.in. organizacje kombatanckie i środowisko Eurazjatyckiego Związku Młodzieży.

(karo)

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Nie będzie marszów za i przeciw UPA”

  1. Do p. Rękasa: Mam prośbę: niech pan napisze jakie wg pana były przyczyny „Wielkiego Głodu” oraz dlaczego nie było to na pewno ludobójstwo.

  2. Rozmawialiśmy o tym już parę razy na starym forum. Hołodomor mógłby być uznany za ludobójstwo, gdyby został przeprowadzano jako celowa operacja mająca na celu zgładzenie Ukraińców (lub przynajmniej jakiejś ich części, tj chłopstwa). Tymczasem mieliśmy do czynienia z załamaniem produkcji rolnej oraz błędną polityką aprowizacyjną, która dotknęła nie tylko mieszkańców Ukrainy, ale także i Rosji, czy Kazachstanie. Brak zamiaru i celu jest więc w tym przypadku kluczowy dla uznania nieprawidłowości używania tego pojęcia.

  3. @ Rekas – niech Pan nie usprawiedliwia komunistycznego antychrysta ze „niechcial” bo siw mi na wymioty zbiera.. chcial i tyle.. i glod zostal wywolany celowo aby zniszczyc opor ukrainskich chlopow , ktorzy nie chcieli wstepowac do kolchozow..

  4. decyzja o wywolaniu glodu na ukrainie zapadla na kremlu.. jezeli to sa torsje, to niech beda 🙂 Tak samo bylo w przypadku rozwoazania kwestii zydowskiej..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.