„Niech ludzie decydują, czy chcą oglądać homoseksualistów”

W dniu dzisiejszym rzeszowski komitet „Stop laicyzacji” przedstawił projekt ustawy pozwalającej władzom samorządowym odmawiać zgody na manifestacje propagujące homoseksualizm i inne niecodzienne zachowania seksualne. Projekt przedstawili znani naszym Czytelnikom sen. Kazimierz Jaworski i mec. Ludwik Skurzak. Chcą aby projekt stał się oficjalnym projektem Solidarnej Polski. Zapowiadają zebranie 100 tys. podpisów aby przedstawić go jako projekt obywatelski.
Nawet nieoceniona „Gazeta Wyborcza” dostrzegła tę inicjatywę: tutaj

Z uzasadnienia projektu:

Przestrzeń publiczna należąca do danej społeczności lokalnej może być wykorzystywana przez jej członków m. in. do organizowania zgromadzeń publicznych. Nie jest jednak tak, że prawu wręcz marginalnej części danej społeczności odpowiada obowiązek całej reszty znoszenia takiego sposobu zagospodarowywania przestrzeni publicznej, który uważa ona za niegodny, niepotrzebny i niemoralny. Przekonanie to wydaje się jeszcze bardziej uzasadnionym, gdy przestrzeń publiczną danej społeczności lokalnej chcą zagospodarowywać czynniki zewnętrzne, które wykorzystując prawo do zgromadzeń publicznych, chcą danej społeczności lokalnej narzucać jakieś swoje przekonania, które pozostają w sprzeczności z zasadami moralnymi drogimi samej tej społeczności lokalnej.

Do takich sytuacji zaczyna dochodzić w różnych miejscach w Polsce, gdy homoseksualiści chcą publicznie reklamować i propagować swoją opcję seksualną. Bardzo często widoczna jest ewidentna ingerencja czynników zewnętrznych jak np. ostatnio, gdy w związku z tego rodzaju imprezą organizowaną 2 czerwca 2012 w Warszawie głos zabierały wręcz ambasady obcych krajów. Wiele społeczności lokalnych nie godzi się na takie działania, jednak w istniejącym stanie prawnym nie ma możliwości przeciwstawienia się im. Dzieje się tak mimo tego, że obowiązujące przepisy odwołują się do kryterium moralności publicznej jako ograniczającej możliwość przeprowadzania zgromadzeń publicznych /art. 2 ustawy z dnia 5 lipca 1990 roku Prawo o zgromadzeniach, Dz. U. ne 51 z 1990 roku, poz. 297 ze zm./. Niestety, zapis ten pozostaje puste, gdyż żadnemu z organów administracji publicznej w ustawach szczegółowych nie przypisano kompetencji działań na podstawie tej przesłanki.

Jak się wydaje, najbardziej odpowiednim byłoby, gdyby o tym, co uznaje się za moralne w przestrzeni publicznej danej wspólnoty, decydowała sama ta wspólnota. Stąd proponowana regulacja upoważniająca radę gminy danej społeczności lokalnej do wydawania przepisów prawa miejscowego konkretyzującego ustawowe ograniczenia.

Także akty prawne rangi międzynarodowej przewidują analogiczne rozwiązania. Sporządzona w Rzymie dnia 4 listopada 1950 roku Konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności /Dz. U. nr 61 z 1993 roku, poz. 284 ze zm./ przewiduje w art. 11, iż: „1. Każdy ma prawo do swobodnego, pokojowego zgromadzania się oraz do swobodnego stowarzyszania się, włącznie z prawem tworzenia związków zawodowych i przystępowania do nich dla ochrony swoich interesów.

2. Wykonywanie tych praw nie może podlegać innym ograniczeniom niż te, które określa ustawa i które są konieczne w społeczeństwie demokratycznym z uwagi na interesy bezpieczeństwa państwowego lub publicznego, ochronę porządku i zapobieganie przestępstwu, ochronę zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób. Niniejszy przepis nie stanowi przeszkody w nakładaniu zgodnych z prawem ograniczeń w korzystaniu z tych praw przez członków sił zbrojnych, policji lub administracji państwowej”. Również w tych przepisach zaznaczone jest prawo ograniczania zgromadzeń publicznych, które sprzeciwiałyby się moralności.

aw

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “„Niech ludzie decydują, czy chcą oglądać homoseksualistów””

  1. Od razu niech zbierają 500 tysięcy pod inicjatywą zmiany konstytucji, bo bez tego się nie obędzie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.