Wznowienie „Narodowej Demokracji XIX-XXI wiek…”

Jest to drugie, poprawione i uzupełnione wydanie monumentalnej pracy, dedykowanej pamięci prof. Romana Wapińskiego (1931-2008) – zmarłego cztery lata temu „nestora krajowych badań nad dziejami Narodowej Demokracji”, co podkreślili we wstępie Adam Wątor i Tomasz Sikorski. Niniejsze wydanie składa się z dwóch tomów, poświęconych kolejno myśli politycznej i jej przedstawicielom (tom I „koncepcje – ludzie”) oraz działalności (tom II).

Ze względu na fakt, że pierwsze wydanie pracy z 2008 roku (Szczecin 2008) było już omówione na łamach „Myśli Polskiej” (w artykule „Ogromny postęp badań nad Narodową Demokracją”, „MP” nr 3/2009) w poniższym tekście skupię się jedynie na tekstach, które nie znalazły się w tamtym wydaniu. Publikacja została uzupełniona o siedem dodatkowych tekstów, z czego jeden, autorstwa Tomasza Sikorskiego, zastąpił inny z wydania pierwszego (tekst o Narodowym Odrodzeniu Polski zastąpiony został artykułem o periodyku „Polska Narodowa”).

Wśród nowych artykułów znalazły się teksty autorstwa Michała Strzeleckiego (wizerunek wroga w przedwojennej publicystyce obozu narodowego), Krzysztofa Kaczmarskiego („Chesterton, Dmowski a sprawa polska”), Adama Wątora (szkic poświęcony Stanisławowi Gawlikowskiemu), Przemysława Dąbrowskiego (działalność społeczno-polityczna Witolda Węsławskiego), wspomniany tekst Tomasza Sikorskiego oraz artykuł Piotra Wiertelaka z tomu drugiego, poświęcony reakcjom wielkopolskiej endecji na konstytucyjne plany sanacji w latach 30. Najciekawszym spośród dodanych tekstów wydaje się być jednak artykuł Wojciecha Turka zatytułowany „«Prawica czy obóz narodowy» – konflikt między Jędrzejem Giertychem a kierownictwem Stronnictwa Narodowego o następstwo po Romanie Dmowskim”.

O ile bowiem przed wybuchem II wojny światowej różnice pomiędzy poglądami Giertycha a linią polityczną działaczy skupionych wokół Tadeusza Bieleckiego dotyczyły głównie taktyki politycznej, o tyle występujący w łonie Stronnictwa spór w okresie powojennym miał już znacznie głębszy charakter. Turek pisze: „Po wybuchu wojny emigracyjne Stronnictwo postanowiło zawiesić rozważania o przyszłości wewnętrznego ustroju Polski, co oznaczało m.in., że przestano zajmować się drażliwym zagadnieniem stosunków polsko-żydowskich. Po 1945 roku nie wracano do tych spraw, ponieważ w Polsce nie było już problemu znaczącej mniejszości żydowskiej, natomiast istniał problem rządów komunistycznych. Analogicznie: zawieszono spór z reprezentantami obozu sanacyjnego, uznając, że nadrzędną sprawą jest zjednoczenie wszystkich sił dążących do odbudowy niepodległej Polski. Giertych nie zamierzał jednak zawierać kompromisu z sanacją, stawiał również politykom emigracyjnym bardzo wysokie wymagania etyczne.

W 1953 roku doszło do kolejnego – po starciu w 1939 roku – konfliktu między nim a kierownictwem SN, w związku z tzw. aferą Bergu. Kontrowersje wokół taktyki politycznej wobec kraju nie ograniczały się jednak do problemu określenia granic współpracy z niepolskimi wywiadami. Po 1956 roku Giertych odmiennie interpretował ewolucję zachodzącą w Polsce”. Niektóre formułowane przez Turka oceny mają dość dyskusyjny charakter. Trudno na przykład zgodzić się z zawartą w zakończeniu tekstu opinią: „Analiza dorobku intelektualnego Giertycha wykazuje, że pomimo niesłychanej pracowitości i aktywności intelektualnej pozostawił w dorobku tezy, które po prostu nie sprawdziły się”.

Zjednoczona Europa stała się projektem politycznym, w którym Niemcy odgrywają bezsprzecznie rolę pierwszoplanową, stosunki polsko-rosyjskie tkwią niemal nieprzerwanie od 1989 r. w klinczu polityczno-historycznym, przeniesionym rodem z XIX w., Polska zgodnie z tendencją ogólnoeuropejską podlega postępującym procesom laicyzacji, Kościół spychany jest na pozycje instytucji charytatywnej, zaś wiele z regulacji prawnych UE o charakterze światopoglądowym ma kształt, jakby pisanych było w lożach masońskich. O tym wszystkim pisał przecież w swoich pracach Jędrzej Giertych i podobne poglądy stanowiły w znacznym stopniu jego credo polityczne. Który z wymienionych powyżej elementów się zatem nie sprawdził? Oczywiście, niektóre przewidywania narodowego ideologa nie spełniły się, taki charakter miały na przykład jego nadzieje na odrodzenie silnego obozu narodowego, jednak sam fakt roli i znaczenia, jakie posiadała przez pewnie okres chociażby LPR, świadczy, że miejsce i zapotrzebowanie na podobną siłę polityczną w Polsce istnieje.

Turek zdaje się też chyba w znacznym stopniu przeceniać charakter prowadzonych przez Giertycha akcji politycznych, nie miały one bowiem cech, co zdaje się sugerować autor artykułu, planowej i metodycznej działalności, zmierzającej do zdobywania kolejnych przyczółków w ruchu narodowym. Działacze, którzy mieli okazję go poznać, podkreślają, że nie budował on w Stronnictwie ani poza nim swojej frakcji, a jedynie propagował swoje poglądy w taki sposób, aby miały one jak największy rezonans. Pomimo powyższych uwag tekst autora biografii Wojciecha Wasiutyńskiego stanowi wartościowe i porządkujące podsumowanie poruszanego zagadnienia.

Na koniec warto podkreślić, ze względu na fakt, iż pierwsze wydanie wzmiankowanej pracy było szerszym kręgom czytelników praktycznie nieznane (jej egzemplarze posiadali jedynie publikujący w tomie autorzy), ukazanie się jej drugiego wydania stanowi nad wyraz cenną inicjatywę. Praca ukazuje bowiem stan najnowszych badań nad poruszaną problematyką.

Maciej Motas

„Narodowa Demokracja XIX-XXI wiek. Dzieje ruchu politycznego”, t. I-II, pod red. A. Wątora, T. Sikorskiego, Wyd. Adam Marszałek, Toruń 2012, ss. 729, 428.

www.myslpolska.org

aw

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.