Noga Giertycha w drzwiach Platformy

Interesujący wywiad Romana Giertycha publikuje „Polska Times”. Interesujący dlatego, że wyraźnie odsłania, w jaki sposób Roman Giertych toruje sobie drogę do Platformy Obywatelskiej. Robi to za pomocą Radosława Sikorskiego, windując na ile może – głównie słowem – jego pozycję w tej formacji. Robi to jednak chyba zbyt bezceremonialnie, gdyż stawianie Radosława Sikorskiego na równi z Donaldem Tuskiem – co prawda jedynie w kontekście kryzysu ukraińskiego – jest działaniem dość ryzykownym, przynajmniej na tym etapie. Może to oznaczać dla Sikorskiego pocałunek śmierci, choć oczywiście tak być nie musi.

Obecność Michała Kamińskiego na „jedynce” PO do europarlamentu w Lublinie świadczy, że wpływy Giertycha w PO nie są iluzoryczne. To test dla jednej jak i drugiej strony, czy współpraca będzie miała dalszy ciąg, głównie podczas wyborów parlamentarnych w 2015 roku. Wiernopoddańcze deklaracje Kamińskiego oraz nagła amnezja dotycząca tego, co jeszcze niedawno o Tusku wygadywał, świadczą o daleko idącej determinacji środowiska Romana Giertycha w marszu do PO.

Giertych stara się doprowadzić do sytuacji, w której jedynym poważnym sukcesorem do przejęcia schedy po Tusku, będzie umocowany międzynarodowo, opromieniony sławą sukcesów Radosław Sikorski. Laurki, które serwuje o nim Giertych, są aż nazbyt czytelne. To nie dziwi. Jeśli Roman Giertych marzy o powrocie do pierwszoligowej polityki, to te marzenia może zrealizować właśnie dzięki Sikorskiemu, z którym zresztą się doskonale zna.

Giertych nie ma w zasadzie w tej chwili żadnej innej alternatywnej opcji powrotu na polityczne salony. Jego środowisko polityczne praktycznie nie istnieje. Pozostały mu szczątki towarzyskie po dawnej LPR i pierwszej Młodzieży Wszechpolskiej. Jest jeszcze wprawdzie Instytut Myśli Państwowej, ale powiedzmy sobie szczerze, chleba z tego nie będzie. Realizuje więc sensowną strategię – gramy na Radka, budujemy jego pozycję, a kiedy zabrzmi złoty róg, będziemy gotowi.

Pytanie tylko, czy Roman Giertych realizując tę taktykę nie bywa zbyt narowisty? Założyć także musimy, że dawny lider LPR rozważa również scenariusz rozpadu Platformy Obywatelskiej. Wtedy także będzie gotowy, kiedy zabrzmi złoty róg którejś z frakcji. To zainteresowanie Romana Giertycha Platformą Obywatelską nie wróży dla niej niczego dobrego. Ale to już zupełnie inny temat.

Maciej Eckardt
www.eckardt.pl

aw

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *