„Nowy PJN wróci do PiS”.

Wszystko wskazuje na to, że na kongresie zostanie zakwestionowana linia PJN, której symbolem była i jest Joanna Kluzik-Rostkowska, a jej miejsce może zająć polityk o "obyciu zaczerpniętym ze strasbourskich salonów" – napisał na blogu polityk tego ugrupowania Jan Filip Libicki. Wpis ma tytuł "Nowy PJN wróci do PiS" (dostępny także na konserwatyzm.pl – redakcja).

"Obytym na salonach" politykiem ma być Paweł Kowal.   

Europoseł PJN w rozmowie z tvn24.pl odmówił komentarza.

TVN24

Komentarz: Jeśli ten pisowski "geopolityk" zostanie szefem PJN, to los tej formacji jest przesądzony. Skończy na klęczkach przed Jarosławem Kaczyńskim. Przecież Paweł Kowal jest bardziej kaczystowski niż sam Kaczyński. [aw]

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “„Nowy PJN wróci do PiS”.”

  1. Zawsze wiedziałem, że skończą na klęczkach jak Ludwik Dorn. W końcu okres powstawania partii politycznych się zakończył. Obecnie mamy do czynienia z okresem cementowania się sceny politycznej gdzie PiS (sic!) robi i będzie robił za skrajną prawicę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nowy PJN wróci do PiS

To nie będzie dobra sytuacja. Bo takie rozwiązanie umocni tylko szanse na objęcie władzy przez polityka kompletnie nieprzewidywalnego. Polityka, który dla odzyskania fotela premiera jest gotów najpierw wygaszać w kampanii wyborczej temat smoleński – co dobrze – potem go rozniecać, a potem znów studzić.

   

Dziś w Warszawie odbywa się Kongres PJN. Nie biorę w nim udziału. Jestem w Krakowie.  Pewnie spytacie – dlaczego? Otóż wszystko wskazuje na to, że zostanie na nim zakwestionowana dotychczasowa linia naszego ugrupowania.  Linia, której symbolem była i jest Joanna Kluzik-Rostkowska. Linia prowadzenia takiej polityki, która stara się wywoływać dyskusję o Polsce i jej problemach, a zakopywać maczugi, którymi nawzajem okładają się główni aktorzy politycznej awantury.

Jeśli Joanna odejdzie – odejdę i ja. Nie mam jednak dziś ochoty tego sporu oglądać. Początkowo na pozór nic się w partii  nie zmieni. Bo ewentualnie jej miejsce zajmie ktoś również lubiany przez media. Polityk o wybitnych kwalifikacjach intelektualnych, szerokich horyzontach, europejskim obyciu, zaczerpniętym ze strasbourskich salonów. Erudyta i dyplomata. Ktoś kto – mam taką nadzieję – kiedyś będzie służył Polsce na najwyższych państwowych funkcjach. Ale dziś jego szefowanie PJN-owi to będzie tylko pozór. Bo tak naprawdę za tydzień, dwa, trzy – akcenty się zmienią. Coraz więcej będzie wątków nawiązujących do dziedzictwa Lecha Kaczyńskiego. Do jedynej partii, do której w swoim życiu zmarły prezydent należał. Czyli do PiS-u. A z czasem – szybciej niż później – okaże się, że między PiS-em a nowym PJN-em nie ma już większej różnicy. Że swobodnie będzie można uczynić z obu formacji jeden polityczny byt. Jak z Polski Plus. Nie trudno odgadnąć kto będzie wiódł prym w tym nowym podmiocie.

To nie będzie dobra sytuacja. Bo takie rozwiązanie umocni tylko szanse na objęcie władzy przez polityka kompletnie nieprzewidywalnego. Polityka, który dla odzyskania fotela premiera jest gotów najpierw wygaszać w kampanii wyborczej temat smoleński – co dobrze – potem go rozniecać, a potem znów studzić. Jednym słowem dla władzy jest w stanie zrobić każdą woltę. Także woltę, której główną osią jest śmierć własnego brata. Taki człowiek jest po prostu niebezpieczny. Dlatego też – z rozterkami  – trzeba się temu przeciwstawić. Z poważnymi rozterkami. Wszystkie ręce na pokład! 

Jan Filip Libicki

[aw]

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Nowy PJN wróci do PiS”

  1. Gratuluję panu przyjaciółki i mentorki politycznej. Podobno walczy pan o katolickie zasady. Ot tak dla przypomnienia parę wypowiedzi pani Kluzikowej: „Nie jestem zwolennikiem aborcji na życzenie, ale też nie opowiadam się za bezwzględnym jej zakazem.” „Środki antykoncepcyjne są czymś naturalnym w XXI wieku.”

  2. Widomo przecież uciekinierzy z PiSu boją się, że po wyborach wylądują na kanapie politycznej. Zawsze wiedziałem, że to karierowicze bez honoru. Tacy to by sprzedali i własne matki za kariery.

  3. W normalnych partiach szefami zostają ludzie, którzy mają poparcie najsilniejszych regionów. W regionach, za które odpowiada P. Kowal, PJN nie istnieje.

  4. Panie Wielomski, co pan rozumie pod pojęciem „normalna”? Ona jest nie mniejszą lewaczką niż Paweł Kowal. Pan Tomasz Sommer stwierdził, że w sprawach społecznych Joanna Kluzik-Rostkowska jest na lewo od Stalina i nie pomylił się. Świadczą o tym choćby jej wynurzenia o aborcji, środkach antykoncepcyjnych, a także deklarowany feminizm i postulat darmowych żłobków (nie tak dawno ciągle dopominała się o uchwalenie ustawy jej autorstwa, która wprowadzałaby ten socjalistyczny pomysł). Doprawdy, nie wiem co pan Libicki widzi w Joannie Kluzik-Rostkowskiej i czym według niego wyróżnia się ona na tle Kowala i innych. Dla mnie ten PJN to tak naprawdę żadna partia, tylko zbiegowisko uciekinierów z PiSu. Część wciąż ma kompleks prezesa Kaczora i wróciłaby na łono macierzystej partii jak synowie marnotrawni. Pan Libicki jest bardziej uparty i próbuje zbudować antypisowski front, ale to się nie uda, ponieważ PJN nie powstał wokół jakiejś idei, tylko wokół sporu personalnego. A na takich fundamentach nie zbuduje się porządnej partii (która ma aspiracje „prawicowe”). PJN to taki kociołek – trochę lewactwa i rusofobii a la Kowal, feminizmu i PR-u a la Kluzikowa i Poncyliusz, totalnego braku wyrazu a la Jakubiak i pseudokonserwatyzm a la pan Libicki. Swoją drogą zastanawia, kiedy pan Libicki doznał olśnienia i stwierdził, że nie widzi dla siebie miejsca w PiSie – co było dlań kroplą, która przepełniła czarę goryczy. Myślę, że odpowiedź samego pana Libickiego na łamach portalu byłaby bardzo ciekawa.

  5. Kluzik – Rostkowska przynajmniej jakoś wygląda … 🙂 Nie pokładałem specjalnych nadziei w PJN ale pod Jej kierownictwem zdawało sie że pójdą jakąś własną drogą. A Kowal jest bardziej PiSiacki od Kaczyńskich ten wielbiciel Ukrainy błeeee….. 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *