O Litwę wielu narodów, czyli rzecz o idei krajowej

          Ostatnio w mediach dowiadujemy się o coraz nowszych konfliktach polsko-litewskich. Główną osią tego sporu jest kwestia polskiej mniejszości zamieszkującej tej kraj i jej praw do własności, nauki, rodzimego języka, rozwoju własnej kultury i tradycji, które władze Litwy na wszelkie możliwe sposoby starają się utrudnić. Podłoża takich a nie innych reakcji litewskich elit politycznych należy upatrywać w trudnych relacjach polsko-litewskich mających już miejsce od zarania litewskiej niepodległości w 1918 r. W tym miejscu wystarczy tylko przypomnieć słynny spór o Wilno zajęte przez polskie oddziały pod dowództwem gen. Żeligowskiego w 1920 r. Ważnym czynnikiem jest również tragiczna historia narodu litewskiego jaka miała miejsce w przeciągu XX w. Od 1940 r. przez ponad pół wieku Litwa pozostawała pod sowiecką okupacją. Okres ten doprowadził do niemalże całkowitego wyniszczenia litewskich elit politycznych, religijnych, kulturalnych i naukowych. Odbija się to w znaczący sposób na poziomie dzisiejszej litewskiej elity politycznej, której część stanowią dawni działacze Komsomołu i KPZR odpowiedzialnych za sowietyzację i likwidacje cennego dorobku kulturalnego Litwinów. Takie osoby często z gorliwością neofitów starają się wykazać swój „patriotyzm” i przywiązanie do ojczyzny za czego przejaw uważają częste napaście i ataki na polską mniejszość. Wykorzystują przy tym cynicznie fakt dopiero co rodzącej się od nowa tożsamości narodowej Litwinów i związanych z tym lęków przed obcymi zwłaszcza Polakami i Rosjanami.

               Otwartym w tej sytuacji pozostaje pytanie czy można było tego uniknąć, czy stosunki pomiędzy Litwinami i Polakami mogły ułożyć się inaczej? W tym momencie ważnym jest dorobek polityczny polskich zachowawców działających na terenie dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego na początku XX w. Chodzi tu o zapomnianą przez wielu idę krajową. Była to nie tyle doktryna lecz postawa polskich konserwatystów i ziemian, która przez pewien okres czasu wywarła trwałe piętno w krajobrazie politycznym litewskiej ziemi.

                      Początków idei krajowej należy szukać w unii polsko-litewskiej zawartej w Lublinie w 1569 r. Od tego momentu miała miejsce trwała ekspansja polskiego dorobku politycznego i kultury na teren Wielkiego Księstwa Litewskiego. Elity tego państwa, czyli szlachta i bojarzy z łatwością przyjmowali polski język i kulturę dostrzegając w tym drogę społecznego rozwoju i awansu. W XIX w. wraz z narodzinami idei nacjonalizmu i idącymi z nią w parze procesami narodowotwórczymi w Europie u ziemiaństwa na ziemiach litewsko-białoruskich stanowiących wówczas integralną część Cesarstwa Rosyjskiego (Północno-Zachodni Kraj) rodzi się podwójna tożsamość. Przejawia się ona w przywiązaniu do polskiej kultury i posługiwania się na co dzień językiem polskim przy jednoczesnym uznawaniu siebie za Litwinów pod względem etnicznym. Znakomicie to ilustruje postawa największego polskiego wieszcza Adama Mickiewicza, który słynne słowa: „Litwo ojczyzno moja” napisał zresztą jak i cały utwór w języku polskim. Ważną cezurą czasową w dziejach Litwy i Białorusi jest rok 1863 i związane z nim nieudane powstanie styczniowe. W wyniku carskich represji będących odpowiedzią na udział szlachty w oddziałach powstańczych jej przedstawiciele utracili dotychczasową pozycję i majątki, wielu z nich zostało skazanych na zsyłkę na Syberie lub przymusowe osiedlenie w tzw. guberniach wewnętrznych Imperium Rosyjskiego. W tym samym czasie wraz upadkiem dotychczasowej elity dawnego Wielkiego Księstwa ma miejsce proces kształtowania się litewskiego narodu, który swoją szczytową fazę osiągnie na przełomie XIX i XX w. Przedstawiciele litewskiego odrodzenia narodowego m.in. ks. Aleksandras Dambrauskas zarzucali polskiej szlachcie pochodzenia litewskiego apostazję narodową i domagali się jej powrotu do litewskich korzeni czego dobitnym przejawem miało być porzucenie języka polskiego. Wydarzenia rewolucyjne w Rosji 1905 r. doprowadziły do liberalizacji carskiego reżimu politycznego czego przejawem miało być utworzenie i wybory do ciała przedstawicielskiego w postaci Dumy, zapewnienie carskim ukazem tolerancji religijnej jak i pewne koncesje na rzecz poszczególnych mniejszości narodowych. W tych warunkach oczywistym stało się zaognienie rodzącego się już wówczas konfliktu polsko-litewskiego. Wybory do Dumy były bowiem impulsem do aktywizacji zarówno polskich jak i rodzących się litewskich środowisk o charakterze społeczno-politycznym. Polscy zachowawcy ziem dawnego Wielkiego Księstwa niechętni programowi wysuwanego przez młodolitwinów dążących do całkowitej lituanizacji wszystkich mieszkańców tych terenów przedstawili tzw. koncepcję krajową. Idea ta będąca sumą  doświadczeń kilku pokoleń polskiej inteligencji i ziemiaństwa czujących się Litwinami mówiła że nie ma zasadniczych różnic pomiędzy Polakami, Litwinami, dopiero co budującymi swą tożsamość narodową Białorusinami. Wszyscy tak naprawdę stanowią jeden naród, który powinien dążyć do społecznego, gospodarczego, kulturalnego rozwoju ziem litewsko-białoruskich. Wyrażali przy tym zdecydowany sprzeciw wobec dążeń nacjonalistów zarówno z litewskiej jak i polskiej strony skupionych wokół obozu Narodowej Demokracji. Polscy ziemianie i działacze konserwatywni do których należy zaliczyć: hrabiego Hipolita Korwin-Milewskiego, Stanisława Wańkowicza, Romana Skirmuntta, Konstancję Skirmuntt, Czesława Jankowskiego i z młodszego pokolenia Ludwika Abramowicza wyrażali swój zdecydowany sprzeciw wobec programu porzucenia polskiego języka i mowy, rezygnacji z zasobnego dorobku kultury jakie Litwie w przeciągu wieków dawała Polska. W przeciwieństwie do XIX-wiecznych twórców litewskiej kultury i historiografii odrzucali pogląd o negatywnych następstwach dla państwa litewskiego unii z Polską zawartej w 1569 r. Byli głęboko przekonani, że powstały wówczas wielowiekowy związek obu państw przynosił korzyści zarówno jednej jak i drugiej stronie. Nie oznaczało to jednak z ich strony sprzeciwu wobec programu litewskiego odrodzenia narodowego. Opowiadali się za swobodnym rozwojem litewskiej kultury i języka, jednak nie uważali za pożądane przymuszania kogokolwiek do jej przyjęcia jeśli posiadał inną tożsamość kulturową i narodową np. polską, białoruską. Stali na stanowisku, że tylko zgodna współpraca wszystkich głównych nacji zamieszkujących ziemie litewsko-białoruskie jest w stanie zapewnić wszechstronny rozwój tego regionu zahamowany w wyniku represji po 1863 r. Wierzyli głęboko, że narodowość nie musi się koniecznie utożsamiać z językiem, że można czuć się Litwinem a posługiwać językiem polskim co nawet w dzisiejszych czasach dla wielu może brzmieć jak herezja. Doniosłą rolę przypisywali Kościołowi Katolickiemu i jego instytucjom. Widzieli w nim gwaranta spokoju i ładu na terenie Wielkiego Księstwa. Łączył on bowiem w wspólnej wierze dwa wchodzące na drogę antagonizmu narody: polski i litewski.  W celu realizacji  przyjętych założeń podjęli odpowiednie działania.

            Dobitnym tego przykładem było założenie w czerwcu 1907 r. Stronnictwa Krajowego Litwy i Białej Rusi, które na forum parlamentarnym rosyjskiej Dumy Państwowej i Rady Państwa miało prezentować idee sformowane przez zachowawców Wielkiego Księstwa. Prowadzili również aktywną działalność propagandową przejawiającą się w bogatej pod względem merytorycznym publicystyce takich autorów jak: Konstancja Skirmuntt, Czesław Jankowski, Hipolit Korwin-Milewski, Ludwik Abramowicz na łamach „Kuriera Litewskiego” jak i założonej w lipcu 1908 r. „Litwy”- litewskiego dwutygodnika wydawanego w języku polskim pod redakcją Mieczysława Dowojno-Sylwestrowicza wybitnego przedstawiciela litewskiego odrodzenia narodowego.

               Poglądy i postawa litewskich zachowawców niestety nie spotkały się z aprobatą ogółu ówczesnego społeczeństwa. Zarówno Litwini jak i Polacy związani z endecją zarzucali im anachroniczny stosunek do rzeczywistości w obliczu zmian jakie zaszły w XIX w. i jakie zapowiadał nadchodzący wiek dwudziesty. Zwłaszcza Litwini dostrzegali w nich klasę wielkich właścicieli ziemskich, którzy obawiali się nadmiernej emancypacji chłopskich mas, które należało za wszelką cenę asymilować do litewskiej kultury i mowy. Zwolennicy polskiego obozu narodowego uważali, że konserwatyści litewscy swoją postawą ograniczali i opóźniali proces budowy nowoczesnego narodu polskiego, mogącego konkurować z innymi nacjami (Niemcy, Żydzi, Rosjanie) na terenach poza wschodnimi granicami Królestwa Polskiego.

            Wspomniane czynniki przyczyniły się do tego, że konserwatyści na terenie Kraju Północno-Zachodniego nie odegrali znaczącej politycznej roli. Liczba ich posłów w kolejnych Dumach Państwowych i przedstawicieli w Radzie Państwa systematycznie malała co nie było jedynie skutkiem ograniczania pozycji i roli tych instytucji przez najwyższe władze rosyjskie. W wyniku zmian na politycznej mapie Europy po I wojnie światowej doszło do podziału ziem dawnego Wielkiego Księstwa pomiędzy odrodzoną Polskę, Litwę i Związek Radziecki. Ludzie związani z ideą krajową odtąd stali się obywatelami różnych, często nawzajem zwalczających się państw. Jako przykład wystarczy podać fakt, że obywatele nowopowstałej Republiki Litewskiej otrzymywali paszporty, w których znajdowała się informacja, że niniejszy dokument uprawnia do wyjazdu do wszystkich krajów z wyjątkiem Polski, z którą Litwa nie utrzymywała stosunków dyplomatycznych aż do 1938 r. Inni opuścili dawne majątki i emigrowali głównie do Polski ze względu na zdecydowanie wrogie do polskiego ziemiaństwa stosunki społeczno-ekonomiczne powstałe na obszarze Związku Radzieckiego.

        Wielu Polaków nie było w stanie zaakceptować w pełni lojalistycznej stojącej na gruncie politycznego realizmu postawy litewskich zachowawców w okresie rządów carskich, co znalazło  odbicie w niewielkim poparciu wyborczym dla ich zwolenników. Niewielu przedstawicielom litewskich środowisk konserwatywnych i ziemiańskich poza wyjątkami w postaci Aleksandra Meysztowicza pełniącego funkcje ministra sprawiedliwości w rządzie marszałka Józefa Piłsudskiego udało się odegrać jakąś znaczącą rolę w życiu politycznym II Rzeczpospolitej.

              Jednak moim zdaniem nieprawdziwym byłoby stwierdzenie jakoby litewscy zachowawcy, będący zwolennikami idei krajowej ponieśli totalną klęskę. W dużej mierze dzięki ich zaangażowaniu i nakładom finansowym doszło do powstania w 1922 r. wileńskiego „Słowa”- opiniotwórczego dziennika litewskich konserwatystów, którego zasięg i wpływ na opinie publiczną sięgał daleko poza obszar Wileńszczyzny i docierał do najdalszych zakątków ówczesnej Rzeczpospolitej. Właśnie w „Słowie” ujawniły się takie wybitne intelekty i talenty publicystyczne jak jego redaktor naczelny Stanisław Cat-Mackiewicz, zagorzały antykomunista Józef Mackiewicz, Władysław Studnicki, Adolf Bocheński. Zespół redakcyjny „Słowa”, jego dziennikarze i publicyści w dużej mierze przyczynili się do trwałości i rozwoju myśli konserwatywnej w okresie międzywojennym. Warto również zwrócić uwagę na fakt, że litewscy konserwatyści mieli swój udział  w rozwoju nowoczesnych form instytucjonalnych w Rosji związanych z działalnością wybitnego rosyjskiego konserwatysty i męża stanu-premiera Piotra Stołypina. W 1910 r. na forum Rady Państwa poparli jego projekt zmian likwidujący w Rosji wiejskie wspólnoty gminne i wprowadzający prywatną własność ziemi. Był to fakt o przełomowym znaczeniu dla historii państwa i prawa w Rosji, stanowiący odwołanie dla późniejszych reformatorów państwa rosyjskiego po upadku komunistycznego ZSRR. Moim zdaniem krajowcy stworzyli bardzo interesujący model patriotyzmu-patriotyzm małej ojczyzny. Wyrażał się on w przywiązaniu do danego regionu, posiadającego wyraźną specyfikę historyczno-kulturową, stanowiącego małą ojczyznę, będącą swoistym „heimatem” jak to określają Niemcy. Dla nich taką małą ojczyznę stanowiło Wilno i okolice, którą chcieli chronić przed centralistycznymi zakusami ze strony  jakichkolwiek organizmów państwowych. Należy jednak podkreślić, że nie uważali takiej postawy za przeszkodę w wyrażaniu głębokiego patriotyzmu i przywiązania do państwa polskiego czemu w przeciągu swojej działalności dawali niejednokrotnie wyraz. Uważam, że jest to właśnie typowe dla części środowiska konserwatywnego poczucie patriotyzmu, tożsamości kulturowej i narodowej odrzucające skrajności w postaci dzikiego nacjonalizmu lub internacjonalizmu wyrażanego przez środowiska lewicowe. Godnym przy tym uwagi jest fakt, że w jesiennych wyborach do parlamentu litewskiego na listach Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL) od 2007 r. współpracującą z ugrupowaniem Alians Rosjan reprezentującej mniejszość rosyjską pojawią się Litwini z Litewskiej Partii Ludowej założonej przez byłą premier Kazimierę Prunskiene . Oczywiście otwartym pozostaje pytanie o realną polityczną wartość przekładająca się na ilość głosów wyborczych nowych sojuszników w walce Polaków o przekroczenie progu wyborczego bardzo wysokiego dla mniejszości narodowych. Jednak i w tych działaniach można dostrzec niewielką, ale jednak wyraźną nutkę ducha idei krajowej głoszącej konieczność zgodnej współpracy wszystkich nacji zamieszkujących litewską ziemie. Ważnym głosem pozostaje przy tym deklaracja lidera AWPL Waldemara Tomaszewskiego, że jego partia nie jest ugrupowaniem narodowym, ani regionalnym lecz partią ogólno litewską.

             Podsumowując mogę śmiało stwierdzić, że idee i postawy litewskich konserwatystów- krajowców w pełni zasługują na uznanie dzisiejszych młodych patriotów po obu stronach granic. Ich nonkonformizm, nie uleganie obiegowym modom i opiniom, trwanie przy własnym zdaniu i stanowisku nawet gdy je odrzuca mało rozumna większość , powinny stanowić inspiracje do twórczości i działań młodych (nie tylko Polaków) ludzi o poglądach prawicowych.   

Adrian Watkowski

a.me.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.