O ochronę życia …

W ostatni czwartek w Sejmie odbyła się debata nad obywatelskim projektem ustawy dotyczącym ochrony życia. Dwaj przedstawiciele komitetu inicjatywy ustawodawczej, panowie Mariusz Dzierżawski i Rober Sapa reprezentowali blisko 600 tysięcy tych rodaków, którzy opowiedzieli się za tym, aby w Polsce życie ludzkie było maksymalnie chronione. W piątek posłowie zdecydowaną większością głosów, skierowali ten projekt do 2 parlamentarnych komisji: Polityki Społecznej i Rodziny oraz Zdrowia. 


Trzeba mieć nadzieję, że pracę nad tym ważnym aktem prawnym nie utkną tam na wieki wieków amen, tak jak dzieje się to w przypadku ustaw mających regulować problem In vitro. Aby tak się nie stało, niezbędne jest dalsze społeczne wsparcie. Warto, aby wszyscy, którym na tym projekcie zależy odwiedzali posłów w ich biurach, wysyłali do nich maile i zwyczajnie pisali listy. Od najmniejszej formy aktywności w tej sprawie, która będzie tutaj przejawem społeczeństwa obywatelskiego, naprawdę bardzo wiele zależy. Do dzieła!


Poniżej zamieszczam tekst mojego sejmowego wystąpienia w debacie nad tym projektem:


Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić we własnym imieniu, jako poseł niezrzeszony, swoje stanowisko wobec obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, druk nr 4255.


Przede wszystkim chciałbym podziękować społecznemu Komitetowi Inicjatywy Ustawodawczej, bardzo podziękować, bo wydaje mi się, że trudno o lepszy przykład społeczeństwa obywatelskiego niż właśnie taki, kiedy społeczeństwo organizuje się w taki sposób w obronie najważniejszych wartości: godności i szacunku dla osoby ludzkiej.


Myślę, że jest tak, iż padają różne wnioski. Pan poseł Balicki złożył w imieniu klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej wniosek o to, aby odrzucić projekt w pierwszym czytaniu. Otóż w moim przekonaniu, a nawet z państwa punktu widzenia, właśnie ten szacunek dla społeczeństwa obywatelskiego powinien powodować, że państwo poprzecie skierowanie tego projektu do komisji. Swego czasu toczyła się tu dyskusja nad ustawą o parytetach, której byłem przeciwny, ale właśnie dlatego, że to był projekt obywatelski, z szacunku dla osób, które go podpisały, głosowałem za skierowaniem go do komisji. Wydaje mi się, że powinna być przyjęta taka praktyka, że jeżeli 600 tys. osób zdecydowało się poprzeć projekt własnym podpisem, to należy – nawet jeśli człowiek się z tym projektem nie zgadza – dać mu szansę przez skierowanie go do komisji.


Chcę powiedzieć, iż byłoby ważne, kiedy skierujemy ten projekt do komisji – jako że mamy na ten temat różne poglądy i nie ma co tego specjalnie ukrywać – aby prace nad nim nie trwały w nieskończoność, bo myślę, że jest taka zasada, iż z takimi trudnymi projektami, kiedy mamy bardzo różne poglądy, powinniśmy się mierzyć na sali sejmowej i głosować według własnego sumienia, a nie powinniśmy topić ich w trwających bez końca dyskusjach komisyjnych. Tak się niestety chyba dzieje z projektem dotyczącym in vitro. On w zasadzie nie wychodzi z komisji, prace trwają, a tak naprawdę powinniśmy wprowadzić go pod obrady i rozstrzygnąć zgodnie z tym, co komu sumienie dyktuje. Mam nadzieję, że z tym projektem tak nie będzie i że zostanie on skierowany do komisji, a następnie w szybkim czasie rozstrzygnięty.


Pojawiają się tu różne głosy o podważaniu tzw. kompromisu aborcyjnego. W moim przekonaniu ta inicjatywa nie jest podważaniem tego kompromisu, lecz jest czymś wręcz przeciwnym, jest budzeniem świadomości co do ochrony życia ludzkiego, jest efektem tego, że tę świadomość w ostatnich latach udało się pobudzić i rozbudzić. W związku z tym jeszcze raz chciałbym serdecznie podziękować komitetowi. Będę głosował za wnioskiem, który dotyczy skierowania tego projektu do komisji. Jak powiedziałem, mam nadzieję, że nie będzie on w tej komisji długo leżał i chcę zapewnić przedstawicieli społecznego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, że jak projekt wróci z komisji, to mogą w tej sprawie liczyć na moje poparcie, co do czego chyba nie mieli wątpliwości. Dziękuję bardzo.
 
www.facebook.com/flibicki


Jan Filip Libicki


asd

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.