Orbán wziął stronę Gazpromu?

Węgierski koncern MOL odrzucił budżet gazociągu Nabucco po zgłoszeniu wątpliwości przez premiera Węgier Victora Orbána wobec tej inwestycji konkurującej z rosyjską rurą South Stream.

„Grupa MOL zwróciła uwagę akcjonariuszom Nabucco International Company (NIC) oraz rządowi Węgier, że uznaje dalsze finansowanie NIC za nieracjonalne i dlatego nie zatwierdza budżetu spółki na 2012 r.” – ogłosił we wtorek nocą węgierski koncern. MOL wypowiedział się jednak, że nadal popiera plany dostaw gazu do Europy za pośrednictwem tzw. południowego korytarza energetycznego, czyli przez Bałkany.

NIC to spółka powołana do budowy gazociągu Nabucco, który ma dostarczać do Europy za pośrednictwem Turcji gaz ze złóż nad Morzem Kaspijskim i na Bliskim Wschodzie. Oprócz MOL akcjonariuszami spółki są narodowe koncerny gazowe z Turcji, Bułgarii, Rumunii oraz niemiecki RWE i austriacki OMV. Każda z tych firm ma po 16,67 proc. akcji NIC, a kluczowe decyzje konsorcjum wymagają konsensusu (…)

(…) Zasygnalizował to już w poniedziałek wieczór premier Węgier Victor Orbán. – Nabucco jest w opałach. Nie jestem ekspertem w tej sprawie, ale o ile mi wiadomo, to węgierska spółka MOL wycofuje się z całego projektu – powiedział Orbán po rozmowach w Brukseli. I chociaż MOL nie potwierdził, by już wycofał się z budowy Nabucco, to faktycznie zablokował inwestycję, odrzucając budżet zajmującej się tym spółki.

Powszechną uwagę zwrócił to, że Orbán zaczął publicznie mówić o problemach Nabucco cztery dni po spotkaniu w Budapeszcie z szefem Gazpromu Aleksiejem Millerem. Według komunikatu rosyjskiego koncernu rozmawiano o przyznaniu przez Węgry narodowego statusu rywalizującemu z Nabucco gazociągowi South Stream. Ta rura ma transportować rosyjski gaz do Europy Południowej i Środkowej, omijając przez Morze Czarne zarówno Ukrainę, jak i Turcję. Od pięciu lat trwał istny „wyścig” gazociągów między South Stream i Nabucco, a eksperci podkreślali, że zwycięzcą będzie rura, która powstanie pierwsza. Bo w Europie popyt na gaz jest za mały, by budowa po zbliżonej trasie dwóch gazociągów miała sens.

Gazeta Wyborcza

Od Redakcji: Wielu ludzi na polskiej prawicy fascynuje się postacią węgierskiego premiera. Jednocześnie często nie rozumie jego posunięć. Victor Orban oczywiście pragnie uniezależnić się od UE. Realizację tego projektu widzi we współpracy m.in. z Rosją i Chinami. Warto się przyglądać dyplomatycznym planom węgierskiego szefa rządu i brać z nich przykład. Należy skończyć z bezkrytycznym amerykanofilstwem. /sn/

Całość na:  http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,11617242,Orb%C3%A1n_wzial_strone_Gazpromu__Wegrzy_podwazaja_gazociag.html

Dodał Stanisław A. Niewiński

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.