Pałac Kultury i Nauki im gen. Tadeusza Bora Komorowskiego

Skonstatowałem, że duch w narodzie nie ginie i byliby gotowi wywołać po raz kolejny powstanie w Warszawie, zrównując ją z ziemią. Nijaka zuzanna10 zasugerowała, że jako mentalny kacap życzyłbym sobie zapewne wybudowania kolejnych dziesięciu Pałaców Kultury.

To dobre skojarzenie. Gdyby w powstaniu nie zburzono dużej części miasta, zbudowanie Pałacu im. Józefa Stalina byłoby niemożliwe. Jest to raczej niezamierzony, ale niewątpliwie najbardziej spektakularny jego efekt.

Obrzydlistwo nosiło przez dekady imię Józefa Stalina, bo on go wybudował. W pierwszej chwili pomyślałem sobie, że teraz dla sprawiedliwości powinien nosić nazwę Powstańców Warszawy. To jednak nie byłoby uzasadnione. Powstańcy to w większości bardzo młodzi ludzie, którzy mogli nie orientować się w niuansach polityki i sytuacji militarnej. To ich dowódcy rzucili ich na pewną śmierć, a miasto wydali na zniszczenie.

Polska konserwatywna prawica powinna zaproponować, by Pałac nosił nazwę gen. Tadeusza Bora Komorowskiego. Jako dowódca on odpowiada za podjętą decyzję. Poszczególne skrzydła powinny upamiętniać Leopolda Okulickiego, Antoniego Chruściela, itd. Póki straszydło będzie stało, kolejne pokolenia miałyby możliwość snucia refleksji, iż naród i państwo znajdują się w największym zagrożeniu, gdy znajdą się w rękach „prawdziwych patriotów”. W ten sposób stałby się Pałacem Kultury /politycznej/ i Nauki w najlepszym tego słowa znaczeniu.

Ludwik Skurzak

-asd

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.