Palikot coraz groźniejszy?

To jednak tylko forma. Dużo istotniejsze są treści. Było w tym jego wystąpieniu oczywiście dużo populizmu. Dużo frazeologii socjalnej i etatyzmu, jak choćby stwierdzenie, że państwo ma budować fabryki. Na całym tym wystąpieniu widać niewątpliwie ideologiczne piętno Piotra Ikonowicza. Ja jednak znalazłem w nim jeszcze coś. Coś, co jest niestety potwierdzeniem moich największych obaw. Chodzi mi mianowicie o główne hasło tego spotkania czyli „zero bezrobocia teraz”. Konkretnie zaś o propozycję, aby obniżyć o 30% składkę na ZUS a za to zlikwidować prawne możliwości zawierania tak zwanych „ umów śmieciowych”

Tego samego dnia pomysł ten zdecydowanie wyśmiali Marek Borowski i Ryszard Bugaj. Rozumiem ich w tym sensie, że chyba myślą oni w kategoriach normalnej pracy parlamentarnej. Długich konsultacji społecznych, długiego powstawania ustawy. Janusz Palikot widzi chyba jednak swoje przedsięwzięcie nieco inaczej, a mianowicie jako gwałtowny ruch do przodu. Coś w rodzaju uchwalanej w błyskawicznym tempie reformy emerytalnej. I w tym sensie moim zdaniem ma rację. Co więcej, decyduje się chyba na połączenie socjalnej retoryki z realnie wprowadzanymi ułatwieniami gospodarczymi. Krótko mówiąc ten jego występ jest dla mnie dowodem, że konsekwentnie posuwa się drogą walki o liberalny gospodarczo elektorat. Ten sam, który pomimo lewicowej frazeologii dobrze pamięta realną obniżkę CIT – u dokonaną swego czasu przez Leszka Millera.

I to jest moim zdaniem owo największe zagrożenie. Bo tu szef Ruchu swego własnego nazwiska ma największe możliwości zdobywania nowego elektoratu. Wygląda na to, że zdecydował się na pewną konkretną i konsekwentnie realizowaną drogę, tórą postępując staje się coraz groźniejszy.

Jan Filip Libicki

www.facebook.com/flibicki

aw

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.