Pietrasik: Lenin niemieckim agentem?

Oskarżenia te nie były tylko oskarżeniami natury politycznej wysuwanymi przez Rząd Tymczasowy i mającymi na celu zdryskredytowanie wodza bolszewików, jak i całej partii w oczach rosyjskiego społeczeństwa. Być może chodziło nawet o coś więcej – o całkowite wyeliminowanie Lenina z życia politycznego, a może nawet o fizyczne zlikwidowanie wodza bolszewików. (Stalin podobno odradzał Lenionowi stanięcie przed sądem – co tamten chciał początkowo uczynić by się bronić – ale przyszły gensek mu to wyperswadował obawiając się, że wódz zostanie skrytobójczo zamordowany nim zostanie doprowadzony do sądu).
Niemniej jednak oskarżenia wysuwane pod adresem Włodzimierza Lenina były dosyć poważne. Partia bolszewicka zawdzięczała swe funkcjonowanie w dużej mierze dzięki nie akcjom ekspropriacyjnym ale datkom zagranicznej finansjery oraz sztabu niemieckiego. Co więcej Niemcy za pośrednictwem Parvusa zorganizowali przejazd Lenina i paru jego współpracowników przez front do Rosji tuż po rewolucji lutowej. Lenin – co było na ręke niemieckiej generalicji – miał destabilizować system dwuwładzy, doprowadzić do rewolucji i przejmując władzę w Rosji wycofać ją z wojny tym samym uwalniając ogromny potencjał militarny, który Niemcy zaangażowali na froncie wschodnim. Armia niemiecka mogłaby w ten sposób przerzucić większość swych sił na Zachód i wojna światowa mogła by mieć zupełnie inny finał.
Z pozoru – co może świadczyć na niekorzyść Lenina – na początku wszystko tak się układało jak chcieli Niemcy. Partia bolszewicka w październikowym coup d’ Etat przejęła władzę i pokojem brzeskim, po początkowych wahaniach Trockiego, wycofała Rosję Radziecką z wojny.
Działania Lenina przyniosły korzyść Cesarstwu, ale nie należy ich tak rozpatrywać. Należy raczej spojrzeć na nieco dalsze skutki. Wszystko co robił Lenin, a jego ,,mocodawcom” wydawać by się mogło, że czyni dla nich, robił dla sprawy rewolucji, przecież zaraz gdy tylko Niemcy skapitulowały wycofał porozumienia z Brześcia a to świadczy, że działając początkowo rzekomo ,,dla sprawy niemieckiej” tak naprawdę w macchiavelistyczny sposób działał dla sprawy rewolucji, dla zdobycia władzy. Można pokusić się nawet o stwierdzenie, że to nie Niemcy wykorzystali Lenina tylko lider bolszewików wykorzystał naiwność Niemców dla własnej sprawy. A że tamci dawali mu pieniądze to Leninowi tylko było na rękę. Jak ocenia Marian Wilk w książce o rosyjskiej rewolucji: ,,Stanowisko Lenina było ryzykowne – mógł zostać oskarżony o współdziałanie ze stroną niemiecką przeciko Rosji, a więc o zdradę ojczyzny. Przywódca bolszewików zdecydował się jednak na taki krok, będąc przekonany, iż czas pracuje na jego korzyść, że masy zrozumieją jego postępowanie, nawet, jeżeli trzeba będzie stanąć przed sądem”. I jest to chyba dobra ocena roli Lenina jako rzekomego agenta niemieckiego.

Patryk Pietrasik

aw

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Pietrasik: Lenin niemieckim agentem?”

  1. Nie rozumiem – to że się agent być może usamodzielnił oznacza, że nie był agentem? Jest jasne, że piekło które wywołały Niemcy je przerosło, wymknęło się spod kontroli. Ale bez niemieckich pieniędzy i wsparcia logistycznego żadnej rewolucji by nie było. Lenin stał się niemieckim agentem po to żeby osiągnąć własne cele, co mu się udało, można więc stwierdzić że to Lenin wykorzystał Niemcy, ale to jest zagadnienie na innej płaszczyźnie niż pytanie o jego agenturalność. Na ten temat jest bardzo ciekawa książka E. Heresch „Sprzedana Rewolucja”, łącznie ze skanami depesz dyplomatycznych, korespondencji z Parvusem itd. Wyłania się z tego ponury obraz. Sam Parvus był w przeciwieństwie do Lenina faktycznie oddany Niemcom, ale i zarazem komunizmowi, robieniu biznesu oraz dekadenckiemu życiu. Bardzo ciekawa postać. A, o czym sporo osób nie wie, pewne sumy dla rewolucjonistów płynęły również z Wielkiej Brytanii, która działała na rzecz destabilizacji swojego sojusznika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.