PiS a Kościół

Polska jest trochę specyficznym krajem. Religia w Polsce zawsze miała swoje specjalne miejsce. Komunizm do 1989 roku uchronił jak gdyby Polskę od progresywnej lewicowej ideologii, która zalewa zachód od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Paradoksalnie nasz komunizm był bowiem bardziej przyjazny dla katolicyzmu i dla religii, mimo, że komunistom udało się aresztować kardynała Wyszyńskigo, zabić ks. Popiełuszkę, zabronić budowy wielu kościołów, czy po prostu okraść Kościół w Polsce z majątku. Mimo wszystko nasz komunizm był łagodniejszy od “progresywnej lewicy” na zachodzie, gdzie udało się sprowadzić Kościół do roli “niuansu” życia publicznego. Z wyjątkiem może Włoch, Hiszpanii, Portugalii czy Irlandii, gdzie życie religijne jeszcze istnieje, jednak z roku na rok słabnie, inne społeczeństwa zachodniej Europy są go już praktycznie pozbawione. Chrześcijaństwo zanika, a kultura zachodnia jest wypierana przez emigrantów z Afryki i bliskiego wschodu. Kultura gender, “gay marriage”, eutanazja, aborcja i inne progresywne pomysły ostatnich lat są dowodem, że cywilizacja zachodnia po prostu zanika.

Jak to wszystko ma się do Polski? W Polsce jeszcze można powiedzieć, że jest szansa, choć z roku na roku maleje, żeby mieć normalne państwo. PiS jednak jest częścią problemu.

Każde państwo narodowe musi mieć “kręgosłup” religijny, bo bez religii i wiary państwo będzie tworem sztucznym, opartym na banalnych marzeniach ludzi, którzy akurat wygrają wybory. Co jest ciekawe, nasza lewica z SLD, z małymi wyjątkami nigdy nie była antykatolicka. Pogrzeby katolickie pp. Oleksgo czy Jaruzelskiego pokazały, że ta lewica nie jest wroga katolicyzmowi. Bardziej należałby się obawiać Palikota, feministek czy zorganizowanych grup pro-gejowskich. Wszyscy oni są bardziej zbliżeni do PO niż do SLD. Jednak z odejściem p. Leszka Millera ze sceny politycznej, należy się spodziewać małej roszady na polskiej lewicy, gdzie powstanie coś na wzór “Palikot 2.0”. Podejmowane są już takie próby i zapewne uda się zjednoczyć lewicę, która będzie duplikatem ruchów progresywnych z zachodnich krajów, walczących agresywnie z Kościołem i Chrześcijaństwem.

PiS w Polsce będzie zabierał cały “katolicki” establishment i moim zdaniem jest to dość poważny błąd. Kościół nigdy nie powinien być zaangażowany w politykę. Stanie po jednej stronie barykady dzieli Polskę na dwa obozy – jeden pro-Radio Maryja, inny przeciw. Oczywiście problemem jest również to, że w Polsce prasa jest zależna, tzw. “independent press” nie istnieje, a Internet jest wciąż zbyt mały, żeby mieć większe znaczenie. Dlatego Radio Maryja jest ważnym źródłem informacji, pewnym balansem dla reżimowej propagandy, choć dopiero likwidacja TVP mogłaby zapewnić równowagę na rynku medialnym.

Bardzo mnie boli  brak jakichkolwiek ruchów  wolnorynkowych w PiS, która jest praktycznie cała socjal-konserwatywna, czy wręcz socjalistyczna. Jest to wielki problem dla Polski, bo brak prawicowych partii na scenie politycznej powoduje, że w Polsce zarabia się średnio 3000 zł na miesiąc (netto).

Gdyby Kościół katolicki w Polsce wycofał się z polityki i popierania PiS-u, PiS znacznie utraciłby wpływy, a przez to przestrzeń polityczna wypełniłaby się innymi siłami politycznymi, także przyjaznymi dla Kościoła, jednak mniej od niego zależnymi, co miałoby pozytywny wpływ na sprawy gospodarcze. Praktyczne całe poparcie PO w Polsce opiera się na idei powstrzymania PiS i ojca Tadeusza Rydzyka od rządów.

Najlepszym wyjściem z obecnego układu politycznego byłaby przegrana PiS, i odejście Jarosława Kaczyńskiego, co spowodowałoby rozpad PiS na kilka grup i stworzyło szansę na zbudowanie bloku wolnorynkowego. Wygrana Andrzeja Dudy to wiatr w żagle dla Kaczyńskiego, który może opóźnić cały ten proces jeszcze o kolejnych kilka lat. Jest to negatywne dla Polski, bo ludzie będą nadal z niej wyjeżdżać. Dlatego wcale nie byłem entuzjastą głosowania na Dudę, bo może być to minus dla Polski nie tyle dziś, ale za 6 miesięcy, od kiedy to PiS będzie ustalał, która rodzina w Polsce dostanie pieluszki, która dofinansowanie do mieszkania i mebli, a dobrobyt Polaków nie wzrośnie.

Artur S.  Kalbarczyk

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “PiS a Kościół”

  1. Autor sądzi, że Kościół popiera PiS. Sądzi też, że to niedobrze, i w ogóle Kościół nie powinien nikogo popierać. Gdyby Kościół przestał popierać PiS, to ten by się rozpadł i “przestrzeń polityczna wypełniłaby się innymi siłami politycznymi, także przyjaznymi dla Kościoła, jednak mniej od niego zależnymi, co miałoby pozytywny wpływ na sprawy gospodarcze”. Taki stan rzeczy uniemożliwiłby funkcjonowanie PO, gdyż” praktyczne całe poparcie PO w Polsce opiera się na idei powstrzymania PiS i ojca Tadeusza Rydzyka od rządów”. Wnioski (moje, ale za rozumowaniem Autora): przez Kościół nie mamy wolnego rynku.

  2. Na wolnorynkową prawicę nie ma miejsca w Polsce. Nie więcej niż 5-7 % (czyli najlepszy wynik w 25-letniej karierze JK-M). Z pewnością jest o wiele więcej miejsca na prospołeczną, narodowo-konserwatywną prawicę. Zbliżoną do PiS jeśli chodzi o stosunek do Kościoła, ale za to prorosyjską, antyamerykańską i antyniemiecką, odwołującą się do narodowej demokracji a nie do solidarności. To by było coś!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *