PIS- ekonomiczna rewolucja

Żyjemy w kraju w którym jedynym normalnym objawem życia politycznego są walki frakcyjne w partiach. Moja dewiza metodologiczna brzmi prosto: walki frakcyjne są objawem zdrowia społecznego, są dowodem, że żyjemy nadal w społeczeństwie demokratycznym w którym różnica poglądów jest czymś naturalnym i normalnym. Uważam, że PiS nadal ma znamiona partii demokratycznej mimo dyktatorskiej władzy prezesa J. Kaczyńskiego. Walki frakcyjne w tej partii to codzienność, to norma, fakt ten dowodzi niezbicie, że w PiS nadal funkcjonują ludzie, którzy nie boją się ujawnić publicznie swoich poglądów niezgodnych z oficjalna linią J. Kaczyńskiego.

 W ostatnim numerze tygodnika „Do rzeczy” można przeczytać wywiad  z Przemysławem Wiplerem, posłem PiS. Wywiad opublikowany pt. „Albo wolny rynek albo przegramy”, jest prawdziwą ideowa rewolucją w partii Jarosława Kaczyńskiego, którą bardzo często komentatorzy polityczni oskarżają o etatyzm, chęć kontrolowania wolnej gospodarki, interwencjonizm i inne grzechy kojarzone z socjalizmem. Poseł Wipler głosząc radykalne poglądy wolnorynkowe zdaje sobie doskonale sprawę, że są one sprzeczne z oficjalną linia partii, na pytanie dziennikarza, że mówiąc w PiS o zmniejszeniu roli państwa jest heretykiem, Wipler odpowiada, cytuję: „Kompromisem dla mnie było kandydowanie do Sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości. Co prawda z jednej strony wszyscy wiedzieli, jakie mam poglądy, nie ukrywałem ich i jak na polityka prowadziłem dość bogata publicystykę, ale z drugiej – było doświadczenie rządów PiS, który zrealizował postulaty fundamentalne dla środowisk wolnorynkowych”.  Hasła posła Wiplera są proste i można je streścić w jednym zdaniu: musimy zrobić wszystko aby uwolnić energię gospodarczą młodego pokolenia. Państwo musi się samoograniczyć, zmienić strukturę podatków, ułatwić młodym Polakom prowadzenie działalności gospodarczej. Program PiS – u według Wiplera powinien brzmieć: Odetatyzujmy III Rzeczpospolitą. Jest to moim zdaniem najważniejszy fakt polityczny ostatnich tygodni, zapomnijmy o nieszczęsnym Tusku i zegarkach Nowaka., po raz pierwszy od 2005 roku czołowy działacz PiS zarysowuje program o którym marzą młodzi Polacy.  Przypomnijmy, że III Rzeczpospolita jest wrogiem młodych przedsiębiorców. Na wszystkich szczeblach administracji publicznej, mają oni do czynienia z państwem partyjnym, z takim zrostem biurokracji państwowej z aparatem rządzącej partii, że nie są w stanie rozróżnić PO od III Rzeczpospolitej. Przypomnę fakt najważniejszy: Platforma Obywatelska sprawuje rządy nie tylko centralne, ale także rządzi w większości województw, poza tym prezydentem Polski jest jej aktywista, ta sytuacja prowadzi – w oczach obywateli – do  utożsamienia Platformy Obywatelskiej z państwem. Innymi słowy młodzi Polacy, na samym starcie życiowym są zmuszani do korupcji, a jeżeli nie płacą haraczu partyjno-państwowego czuja się coraz bardziej wyalienowani. III Rzeczpospolita jest ich wrogiem. Dzieci III Rzeczpospolitej są jej bękartami. Internet jest dzisiaj głównym pracodawcą młodych przedsiębiorców, to przy pomocy światowej pajęczyny wchodzą oni w kontakt z globalnym rynkiem, uczą się funkcjonować w skomplikowanych projektach, które nierzadko łączą internautów ze wszystkich kontynentów, zaczynają rozumieć na czym polega sieciowa gospodarka. To właśnie oni są nadzieja Polski na jej cywilizacyjny skok.

  Największa przeszkodą ich działalności jest państwo, którego urzędnicy nie mają żadnego pojęcia o funkcjonowaniu współczesnej gospodarki. Weźmy najprostszy przykład: każdy, kto zakłada prywatną (jednoosobową) działalność gospodarczą musi płacić ZUS –owi przez pierwsze dwa lata 407 zł, po dwóch latach ten haracz skacze do 1150 zł.  Co jest sumą orbitalna dla młodego człowieka wykonującego np. strony internetowe. 2,5 zwiększenie podatku po dwóch latach powoduje, że większość ludzi właśnie po dwóch latach zamyka swoje przedsiębiorstwa. Dla każdego, kto liznął trochę ekonomii i wie na czym polega kapitalizm jest jasne, że jest to podatek zabójczy, podatek irracjonalny, który nie ma nic wspólnego z tym co nazywamy za klasykami kapitalizmu racjonalizmem ekonomicznym. Podatek powinien zmuszać młodego przedsiębiorcy do liczenia i kalkulacji. ZUS- owski haracz jest podatkiem z czasów kapitalizmu korsarskiego, który tak wnikliwie opisał Max Weber. Jaka powinna być wysokość tego podatku i w jaki sposób powinien on wzrastać aby wprowadzić do przedsiębiorstw element kalkulacji ekonomicznej? Powinie on być stopniowalny w następujący sposób:

pierwsze sześć miesięcy działalności:  50 zł

od 6 miesiąca do 12 miesiąca:  150 zł

drugi rok działalności:  250 zł

trzeci rok działalności: 500 zł

czwarty rok działalności: 1000 zł

Tak rozpisany na cztery lata ZUS –owski podatek, staje się bardziej racjonalny, ponieważ umożliwia to co jest podstawą każdej ekonomi: kalkulację i oszczędność czyli możliwość inwestowania w narzędzia informatyczne i skutecznego konkurowania z analogicznymi firmami na całym świecie. Tego typu postulaty głos właśnie poseł Wipler, jeżeli jego głos zostanie przez młodych Polaków usłyszany, jeżeli frakcja zwolenników odpaństwowieni państwa w łonie PiS się umocni i zdobędzie wpływy na jej kierownictwo, to zwycięstwo PiS w 2015 roku może być rzeczywiście miażdżące.

 Piotr Piętak 

M.G. 

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *