PiS -relikt przeszłości

W związku z kilkoma sondażami w których PiS zajmuje pierwsze miejsce oraz kolejnymi wpadkami rządu, który w oczach swoich wyborców coraz bardziej się kompromituje, pojawiają się głosy, że Tusk jest skończony, że nie ma on żadnych planów, że nic nie wie, że panuje a nie rządzi. Zwolennicy PiS pisali to zawsze w szczególności przed wyborami w 2011 roku, które to wybory PiS przegrał z kretesem, na własne życzenie a rekord głupoty w trakcie kampanii wyborczej pobił (jak zwykle) jej prezes Jarosław Kaczyński. Nie będę przypominał wpadek geniusza polskiej polityki, bo świadczą one o tym, że żyje on we własnym świecie i rzeczywistość go specjalnie nie obchodzi. Dodam, że wszyscy niezależni obserwatorzy byli przekonani, ze prezes robi wszystko co możliwe, by wybory w 2011 roku przegrać. Szczytem wszystkiego było przedstawienie „gabinetu cieni” w którym znaleźli się prawie sami aparatczycy i ludzie, którzy byli gotowi oddać głos na PiS, wycofali swe poparcie tuż przed wyborami. Od 2007 roku PiS nie chce wygrywać wyborów i jest przez większość społeczeństwa odrzucany jako relikt przeszłości. Jest to partia etatystyczna propagująca antykapitalistyczne wzorce zachowania, której ideologia streszcza się w sowieckim haśle: im więcej kontroli, tym mniej korupcji, im więcej akcji CBA tym społeczeństwo szczęśliwsze. Ale to niestety nie wszystko: PiS bowiem -  a to jest szczyt głupoty i niekompetencji – jest i był zawsze za ograniczeniem samorządności. Jego wizja państwa  jest skrajnie centralistyczna, sprzeczna z aktualnym trendem, który oddaje coraz więcej władzy samorządom. Dlaczego władza samorządów musi być ograniczona? Dlatego odpowiadają nasi ideolodzy narodowej wolności i społecznej niewoli, ze są skorumpowane. Kontrolować, kontrolować i jeszcze raz kontrolować powtarzał Lenin a za nim powtarzają to władze PiS i jego pożal się Boże eksperci z otoczenia prof. Glińskiego. Jest jeszcze gorzej, każdy student drugiego roku administracji wie doskonale, że we współczesnym świecie dychotomia centralizacja-decentralizacja jest kompletnie fałszywa, ze zastępuje ja dychotomia koncentracja-dekoncentracja (np. kapitału czyli rozdziału budżetu między rząd i samorządy). O tych problemach – kluczowych dla funkcjonowania współczesnego państwa – eksperci prof. Glińskiego i prezesa J. Kaczyńskiego po prostu nie wiedzą! PiS to żenada, mówią młodzi Polacy, to kompletna przeszłość, to partia grająca mitami typu „zamach”, „układ”, „rozwiedka”. To partia próbująca z Polaków zrobić głupców. Jednak jest jeszcze gorzej, bowiem w sprawach systemowych PiS popiera rząd PO. Dla prezesa J. Kaczyńskiego powołanie Ministerstwa Cyfryzacji i Administracji było celnym strzałem jego głównego wroga politycznego.  To świadczy kto nami rządzi i kto nami może rządzić. POPiS to cywilizacyjne przedszkole. Ale czy PiS może wygrać wybory w 2015 roku czyli za 28 miesięcy? Oczywiście może. Wszystko może się zdarzyć, nawet to, że prezes PiS rozróżni Internet od Facebooka, jednak nawet, jeżeli wygra to rządu nikt z tą partią, która każdego dnia przypomina, że za „zamach” trzeba skazać połowę polskich polityków, nie wejdzie w koalicję. Warunkiem podstawowym – choć nie jedynym – faktycznego wygrania wyborów jest rezygnacja z teorii „zamachu”, a reszta czyli wiedza o współczesności, jej się politycy PiS nauczą na przyspieszonych kursach dla „wykluczonych cyfrowo”.

Piotr Piętak 

M.G. 

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “PiS -relikt przeszłości”

  1. @Autor: Skąd pewność, że celem PiSu jest zwycięstwo w wyborach, a nie np. stabilizacja pookrągłostołowych elit władzy, na zasadzie “ktokolwiek byle nie Kaczor”? Przecież to jedno i to samo towarzystwo. Ludzie zazwyczaj zachowują się racjonalnie. Jeśli czyjeś zachowanie WYDAJE nam sie irracjonalne, to zazwyczaj wynika to z: 1/ naszej niewiedzy co do rzeczywistych celów/motywów, 2/ poczynionych przez nas nieprawdziwych apriorycznych założeń, czasami POMIMO posiadanie prawdziwej wiedzy.

  2. Najwyższym celem dla bliźniakow co ukradli księżyc w sjonistycznej szkole filmowej PRLowskiej było wsparcie naszości wojny z Irakiem popisowo gebelsowskimi kręgami [podejrzeń i na swych koalicjantów gruntowym ziobrohakiem Mariusza Kamińskiego tak by spełnić w 66,(6) % żadanie Abrahama Foxmana (ówczesny nowojorski prezes Ligi przeciwko Zniesławianiu) usunięcia z polskiej sceny politycznej Giertycham Lepera i Rydzyka jako antysemitów i ksenofobów siejących nienawiść (opubliokowane w adl.org w 2006r).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *