PJN – syndrom Fritzla

Nowe kierownictwo PJN określając swój stosunek do PiS będzie też musiało wyrazić swoją opinię o 4 czerwca 1989 roku.

PJN ma nowego lidera. Jak przewidywałem w sobotnim wpisie, linia Joanny Kluzik – Rostkowskiej została odrzucona. Linia, która w oparciu o doświadczenie zeszłorocznej kampanii prezydenckiej oraz tego co po niej nastąpiło, zakładała radykalne zerwanie wszelkich związków z PiS. Więcej niż zerwanie. Wręcz zdemaskowanie Jarosława Kaczyńskiego. Człowieka, który niczym pogański Światowid w sekundzie potrafi pokazać nam inną twarz. Raz spokojną, a raz przerażającą.

Wygrał Paweł Kowal. Polityk, zdolny, wybitny, o dużych aspiracjach. Czy zapatrzony w posąg i zmienne twarze złowrogiego Światowida z Żoliborza? Pewności nie mam, choć myślę, że tak jest. Ważne jest jednak co innego – Paweł jest de facto więźniem tej większości Klubu Parlamentarnego –  która go do prezesowania namówiła. Większość ta, wywodząca się z PiS, nie tyle jest nawet zakochana w owym żoliborskim Światowidzie. Ona – by użyć trafnego określenia innego europosła PJN, dziś wspierającego Kowala – cierpi na syndrom Fritzla. Nie ma już piwnicy, krat i strasznego oprawcy, my jednak wciąż do owej sytuacji i owej osoby tęsknimy. Swoiste pomieszanie syndromu Fritzla z tischnerowskim nieszczęsnym darem wolności.

Zdolność do odcięcia pisowskiej pępowiny była od początku głównym problemem PJN. Podział na tych chcących nadać nową twarz  pisowskim celom i tych, chcących na trwałe usunąć je z polskiej polityki poprzez odgrodzenie ich od niej społecznym „kordonem sanitarnym”. Ów grzech  pierworodny miał w ostatnich dniach wyraz w konkretnych liczbach. Na ostatnich klubach stosunek głosów fritzlowców do kordonowców wahał się. Od  13 do 5 po 12 do 6, jak jest dziś? Naprawdę nie wiem.

    W czym konkretnie wyrażał się ów fritzlowski syndrom? Kilka przykładów:

1.    Poseł, członek PJN, wybitny specjalista od zdrowia. Na jednym z ostatnich klubów głośno apelował: ja do PiSu wrócę choćby na kolanach!

2.    Była minister, a obecnie szefowa sejmowej komisji nadzorującej przygotowania do najważniejszej imprezy sportowej ostatnich lat. W styczniu tego roku, a więc w dwa miesiące po powstaniu PJN, mówiła o byłym szefie CBA: „Mariusz Kamiński był w CBA dobrym i uczciwym urzędnikiem”. O tym samym Kamińskim, który jest dziś personifikacją idei PiSu i jego główną wyborczą bronią.

3.    Inny poseł, wybitny szef znakomitej placówki historycznej. W grudniu 2010 w wywiadzie dla Polska The Times mówił: „Kochałem Lecha Kaczyńskiego”.

4.    Nadal zbieram podpisy pod głośnym projektem Lex Rydzyk. Składam go w przyszłym tygodniu jako projekt grupy posłów. Z PJN podpisy mam 3. Joanny Kluzik – Rostkowskiej, Pawła Poncyliusza i swój. Odmawiają nawet ci sprzyjający Joannie Czym to argumentują? Odpowiedź jest jasna: oni mówią PiSem!

Zmiana szefa PJN ma charakter symboliczny. Bo dokonała się 4 czerwca. I – jak to z symbolami bywa – nie jest to przypadek. Bo nowe kierownictwo nie tylko będzie musiało ustosunkować się do opisanych powyżej zjawisk. Określając swój stosunek do PiS będzie też musiało wyrazić swoją opinię o 4 czerwca 1989 roku. Czy był to radosny dzień narodzin – nie pozbawionej wad i kantów – nowej polskiej niepodległości? Czy też czas powstawania łże elit, Ubekistanu i nowego kondominium? No może z 2 letnią przerwą…

Czy wyniesiony do prezesury PJN przez mentalną post pisowską większość Paweł Kowal będzie umiał się jej przeciwstawić? Będzie umiał – o ile sam się z nią nie utożsamia – na nowo ją uformować? Osobiście wątpię. Jest na to jednak prosty, wstępny test. To prosta odpowiedź na poniższe pytania:

1.    Czy 4 czerwca 1989 jest dla niego początkiem nowej polskiej niepodległości czy też nowego kondominium i Ubekistanu?

2.    Czy w jego przekonaniu istnieje tak naprawdę ów pisowski dogmat zwany dziedzictwem Lecha Kaczyńskiego, a jeśli tak to czy chce je kontynuować?

3.    Czy jest gotów budować ponad partyjny i ponad społeczny „kordon sanitarny” mający nie dopuścić do powrotu Jarosława Kaczyńskiego na fotel premiera?

Bardzo liczę na szczerą odpowiedź. Powodzenia Pawle!

Na: www.facebook.com/flibicki odpowiadam na Wasze komentarze. Piszcie!

Jan Filip Libicki

[aw]

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “PJN – syndrom Fritzla”

  1. To PJN chyba się rozsypie. Lepszy kaczor niż Kluzik i Tusk, choć wolałbym kogoś innego od nich wszystkich. Najlepszy z nich jest cwaniak Kamiński, który wolał jasno się nie określać i wyjechał.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.