Pochodzenie ideologii genderyzmu

Korzeni ideologii genderyzmu, czyli poglądu przeczącego istnieniu rόżnicy między płcią męską a żeńską szukać można w dekadencji filozofii europejskiej, ktόra rozpoczyna się już w XIV wieku.
Możliwa jest następująca ( bardzo przybliżona) genealogia genderyzmu:

Ockham – Kartezjusz – Spinoza – Leibniz – empiryzm angielski – Kant – idealizm niemiecki – Husserl – Heidegger – Sartre – Simone de Beauvoir – Lacan – Derrida – Vincent Peillon.

Na ogόł podaje się właśnie tę genealogię, choć są i tacy, ktόrzy dodają jeszcze do szeregu szanownych przodkόw myśl zawartą w pismach Nietzschego.

Istotnie, wszytkie wyżej wymienione nurty przesuwają ciężar filozofii z przedmiotu na podmiot i w ten sposόb bez wątpienia są łożyskiem ideologii środowisk LGBT.

Ale możliwa jest i inna genealogia, bardziej bezpośrednia i – moim zdaniem – trafniejsza. Genderyzm byłby wtedy rozumiany nie tyle jako skrajny subiektywizm ( czym oczywiście jest i czym zawsze pozostanie) co jako kolejna prόba zamachu na materię, na ciało. Oto co w swym pierwszym liście pisze Św. Jan Apostoł:

„Po tym poznajemy Ducha Bożego: każdy duch, ktόry wyznaje, iż Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest, a każdy duch, ktόry rozwiązuje Jezusa, z Boga nie jest, a ten jest antychryst, o ktόrym słyszeliście, iż idzie, i teraz już jest na świecie.”
1 Jan IV; 2-3

„Rozwiązywać Chrystusa” znaczy tu tyle, co przeczyć Jego naturze ludzkiej.

Od samego początku Lucyfer – żeby tak się eufemistycznie wyrazić – „miał problem z ciałem”. Sam nie posiada ciała. Jako stworzenie czysto duchowe, wyższego rzędu – odmόwił swego czasu oddania czci Słowu Wcielonemu. Kiedy Bόg ukazał mu przyszłe Wcielenie Drugiej Osoby Boskiej i zażądał hołdu dla Boga – Człowieka, Lucyfer wykrzyknął „Non serviam!” To właśnie wtedy on sam i jedna trzecia wszystkich aniołόw upadła defintywnie i nieodwołalnie – to narodziny wiecznego piekła. Od tej pory diabeł atakuje ciało ludzkie na wszystkie możliwe sposoby. Robi to z dwόch powodόw.

Po pierwsze, czyniąc tak, stara się zaszkodzić Bogu, ktόrego nienawidzi. Ponieważ zaś nie jest w stanie uczynić Mu żadnej krzywdy (jest to po prostu niemożliwe) atakuje cielesne stworzenia rozumne – ludzi.

Po drugie, czyni tak z zazdrości wobec nas.

Genderyzm nie koniecznie musi być rozumiany jednowymiarowo, jako negacja tego, co zwykło się nazywać obiektywnym stanem rzeczy. Genderyzm to rόwnież prόba przekroczenia materii – Lucyfer jest inspiratorem transhumanizmu i genderyzmu gdyż w ten sposόb atakuje naturę ludzką. Jego nienawiść do człowieka jest uwarunkowana wspomnieniem pewnego wydarzenia, kiedy na widok wizji tajemnicy Boga – Człowieka odważył się powiedzieć „Nie będę Mu służył – jest ode mnie z natury niższy”.

( Pisałem o tym wyżej. Dodam tylko, że nie jestem pewien czy gdyby Lucyferowi kazano wtedy to napisać – użylby rόwnież dużej litery.
Zauważmy zresztą przy tym głupotę Lucyfera – bo inaczej nie można chyba określić tego, co zrobił. Porwał się na silniejszego od siebie, na Wszechmocnego!)

Kiedy przyjrzeć się uważnie temu, co dzieje się w filozofii i nauce europejskiej od początku XIV wieku, nie sposόb nie zauwazyć oczywistej chęci wyzwolenia się z materii, a dziś nawet chęci jej rozwiązania, jakby rozpuszczenia. Transhumanizm, metoda in vitro, genderyzm to coś więcej niż subiektywizm burżuazji dysponującej pieniędzmi potrzebnymi na opłacenie bardzo drogich operacji chirurgicznych i innych zabiegόw lekarskich. To ni mniej, ni więcej jak tylko chęć wzbicia się ponad swoją (ciężką – gdyż materialną) kondycję ludzką.

Ale obecność diabła w propagowaniu ideologii genderyzmu i innych podobnych eksperymentόw wykryć można jeszcze w inny sposόb. Nieszczęśnicy, ktόrzy propagują te idelologie nie są pewni swego – nie wiedzą w gruncie rzeczy dokąd zmierzają. Kiedy szatan kusił Chrystusa na pustyni – rόwnież nie był pewny swego. Nie wiedział tak do końca z kim ma do czynienia – stąd jego trzykrorne „jeśli”.
„Jeśli jesteś Synem Bożym”.

Nie jest więc dla mnie zaskoczeniem, że i na prawicy ideologia genderyzmu zaczyna dawać o sobie znać. Skrajnie idealistyczna myśl europejska (Schopenhauer, Nietzsche, Guénon, Evola, Heidegger) rόwnież walczy z materią. To właśnie ta myśl – bardziej subtelna i pozornie mniej groźna niż dekadencki dekonstrukcjonizm – wyprze demoliberalne, gruboskόrne brednie i po upadku ostanich bastionόw humanitarystycznej pseudomistyki zdominuje uniwersytety całego świata.

Myśl ta bez większych trudności zabsorbuje wszystkie aberacje możliwe dzięki rozwojowi nauki i techniki i w ten sposόb to ona właśnie przygotuje zamanifestowanie się „solarnego” antychrysta – antychrysta, ktόremu już dzisiaj udało się oszukać licznych bywalcόw bibliotek i czytelni uniwersyteckich.

Antoine Ratnik

Za: http://antoineratnik.wordpress.com/2014/05/02/pochodzenie-ideologii-genderyzmu/

a.me.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.