Przedmowa do pierwszego wydania w XXI wieku “Kartek z więzienia” Eligiusza Niewiadomskiego

Książka niniejsza została wydana po raz pierwszy w 1923 roku, wkrótce po śmierci Eligiusza Niewiadomskiego. Drugi raz wydano ją w 1994 roku, również w Poznaniu, jako przedruk, bez jakiejkolwiek ingerencji edytorskiej w tekst. Dziś, niemal dokładnie w dziewięćdziesiątą rocznicę egzekucji pojawia się wydanie trzecie.

Jeżeli chodzi o jego formę, to ma miejsce świadoma zmiana języka na współczesny. Zostały uwspółcześnione reguły stylistyczne, ortograficzne, interpunkcyjne oraz wyeliminowano archaiczne słownictwo. Zabiegi te pozostają jednak bez wpływu na sens i przesłanie książki. Układ akapitów i podkreślenia autorskie zostały zachowane – pełnią one bowiem bardzo ważną rolę rozkładania akcentów w tekście, zgodnie z zamysłem jego twórcy. Rozwinięto za to dość  liczne skróty językowe, których nadmiar w tekście pierwotnym świadczył jednak o pisaniu w wielkim pośpiechu.

Liczne, nowowprowadzone przypisy, pełniące rolę objaśniającą, są niezbędne, gdyż obecnie nie każdy Czytelnik musi mieć tak rozbudowaną wiedzę z dziedziny historii, kultury oraz sztuki, jaką posiadał autor – Eligiusz Niewiadomski, ówcześnie niekwestionowany członek najlepiej wyedukowanej warstwy społecznej. Tekst zasadniczy poprzedza skrócony rys biograficzny postaci autora, będący zarazem idealnym wprowadzeniem do jego przemyśleń, wartości, idei. W publikacji pojawiają się również graficzne dodatki, będące interesującym uzupełnieniem obrazu samego Eligiusza Niewiadomskiego w kontekście jego twórczości artystycznej.

Jeśli chodzi o treść to oczywiście bardzo trafnym wydaje sie scharakteryzowanie dokumentu jako testamentu ideowo-politycznego. Eligiusz Niewiadomski pisze te słowa już po skazaniu go na śmierć. Tym bardziej uderza jego spokój i chłodny, dość precyzyjny oraz logiczny wywód.

Z konotacji ideowych na plan pierwszy zauważalnie wysuwa się swoiście rozumiany patriotyzm, podszyty ideą narodową, aczkolwiek niekoniecznie mocno powiązany wprost z nacjonalizmem. Z powyższym wiąże się silna polityczna opozycja wobec lewicowości, egalitaryzmu, demokratyzmu. Widać także, w sferze filozoficznej, istotny wpływ nietzscheanizmu –– wątek siły, roli jednostki, walki, bezwzględnego przełamywania trudności przewija się o wiele częściej i wyraźniej niż choćby wątek kościoła katolickiego i religii chrześcijańskiej. Ogólnie patriotyzm Eligiusza Niewiadomskiego, ujawniony na kartach jego broszury jest tak szczery, że momentami aż naiwny, ale faktycznie ogromny, a w realiach dzisiejszych – wręcz bezgraniczny. A nawet  zdumiewający, jako zjawisko współcześnie nie występujące w takim natężeniu. Przy okazji testament ten pokazuje jak bardzo jego twórca był osobą wrażliwą. Jak wiadomo, cechuje to większość prawdziwych artystów. Dlatego nieustannie przewija się kwestia różnych form kultury, urastając do roli niemalże wiodącej w życiu państwa i narodu.

Dzisiejszego Czytelnika może szokować wielka waga jaką Eligiusz Niewiadomski przykładał  do tzw. kwestii żydowskiej. Dziś to trudno pojąć w zupełnie odmiennych realiach składu narodowościowego społeczeństwa, ale wówczas było to zagadnienie bardzo żywo dyskutowane. Przez wielu – zarówno z lewicy jak i prawicy, uznawane nawet za jedno z najważniejszych w ówczesnej Polsce. Stąd tyle miejsca ta sprawa zajmuje u autora i nie był on wcale w tym jakimś wyjątkiem. Wiele liczących sie postaci życia publicznego w II Rzeczypospolitej poświęcało temu wątkowi jeszcze więcej uwagi. Istotność tej kwestii wtedy jest zagadnieniem nie tyle ideowym, lecz po prostu historycznym. Ale, podkreślmy – dziś ta kwestia jest już kompletnie nieaktualna.

Za to wręcz szokująca jest aktualność niektórych fragmentów, zwłaszcza tych traktujących o funkcjonowaniu demokracji, partiach politycznych i demokratycznej „elicie”. W tym miejscu nie sposób oprzeć sie wrażeniu, jakby czytało się jakiś, oczywiście „niepoprawny politycznie”, artykuł, ale całkowicie współczesny, a nie sprzed dziewięćdziesięciu laty. W tym kontekście postać Piłsudskiego przewija sie na kartach tego testamentu dość często. Zarzutem głównym  autora wobec niego jest właśnie rzucenie Polski w odmęt demokratycznego chaosu. Znamienne, że zaledwie w nieco ponad trzy lata po egzekucji Niewiadomskiego Marszałek Piłsudski dokonuje antydemokratycznego przewrotu i prawie dokładnie, choć na pewno nie świadomie, przejmuje jego werbalną argumentację…

Zaskakujący, być może najbardziej z całego tekstu, jest fakt zaprezentowania przez autora ogromnego programu pozytywnego. Właściwie objętość twórczych propozycji, projektów społecznych jest porównywalna z poziomem negowania rzeczywistości. Eligiusz Niewiadomski ocenia współczesne mu realia bardzo ostro, ale wierzy, że można tę sytuację naprawić – naprawdę budować, jednoczyć, tworzyć i ulepszać życie społeczno-polityczne w Polsce. I przedstawia w tym celu bardzo konkretne i nawet potencjalnie realistyczne wizje. Te problemy Polski czyli likwidowanie tego, co złe a tworzenie tego, co dobre, zaprzątają go pisarsko do ostatnich godzin życia. Więc nie traci on czasu, aby na papier przelewać rozważania o tak błahej sprawie jak własna, zmierzająca szybko i nieuchronnie do tragicznego końca, egzystencja…

Podsumowując, to lektura, której przesłanie się nie tyle zrozumie lub nie, ale po prostu poczuje albo i nie…

Wydawca

Patronat medialny nad książką objął portal konserwatyzm.pl.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *