Przypadek Jana Dziedziczaka

Widać było, że w wielu kwestiach nie zgadzał się i nie zgadza z oficjalną linią swojego ugrupowania. Że nie akceptuje metod i pewnej politycznej subkultury która jest w nim wszechobecna. Żeby było jasne: nigdy mi tego nie mówił. Zawsze lojalnie bronił i broni PiSu oraz jego Prezesa. Moim zdaniem uważał i uważa, że skoro Jarosław Kaczyński jest jego politycznym mistrzem to jest do takiej postawy zobowiązany. Bardzo to szlachetne. Wczoraj jednak pojawiły się informacje, że poseł Dziedziczak będzie startował z 3 miejsca w okręgu kalisko-leszczyńskim. To trudne miejsce i trudny okręg dla kogoś kto pochodzi z Warszawy, a rozpoznawalność byłego rzecznika rządu ma już trochę za sobą. Oby mu się udało. Niestety na swoim przypadku dość boleśnie Janek doświadcza różnicy między lojalnością własną, a lojalnością swojego pryncypała. Jeśli ten ostatni przyjął koncepcję, że kampania i przyszły klub ma być kształtowane przez byłych żołnierzy z CBA i rodziny smoleńskie, to zwyczajnie tak będzie. Taki ma być przekaz i już. I posunięta do najdalszych granic lojalność młodego posła nie ma tu znaczenia. Szkoda tylko, że owa prezesowska bezwzględność publicznie ujawnia się po raz kolejny akurat na tak wartościowym młodym polityku. Janek sobie na to nie zasłużył i obrona Tomasza Terlikowskiego nie zda się tu na nic. Ładnie, że go broni, ale nie wiadomo czemu udaje zdziwionego. Jeśli uważał, że od 2007 roku, w sprawach, które były znakiem rozpoznawczym poselskiej działalności naszego bohatera, zaszła w PiS jakaś zmiana, to zwyczajnie był skrajnie naiwny. A Janek Dziedziczak poznaje teraz różnicę jaka występuje między lojalnością, a lojalnością PC. Jest mniej więcej taka sama jak między demokracją, a demokracją socjalistyczną.

www.facebook.com/flibicki

Jan Filip Libicki

-asd

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Przypadek Jana Dziedziczaka”

  1. No to postawmy Filipie tę kwestię na ostrzu noża. Czy panowie z PiS-u z J. Dziedziczakiem na czele forsując obywatelski projekt na komisji, w której wiedzieli, iż nie mają szans znaleźć większości /a nawet nie szukali…./ świadomie i celowo zaszkodzili ochronie życia? Czy podstawowym motywem ich działań była chęć pokazania PO jako siły antykościelnej, bez troski o dobro samej sprawy?

  2. Ludwik Skurzak – fanatyk jednego tematu. Obecna ustawa w tej sprawie jest dobra i wystarczająca. W przypadku rzeczywiście skrajnej sytuacji, z dwojga lepiej by przeżyła kobieta niż dziecko, a nie pozwolić kobiecie umrzeć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.