Rolf-Dieter Müller, “Wspólny wróg. Hitlerowskie Niemcy i Polska przeciw Związkowi Radzieckiemu”

Rolf-Dieter Müller, Wspólny wróg. Hitlerowskie Niemcy i Polska przeciw Związkowi Radzieckiemu, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2013, ss. 426

Rolf-Dieter Müller to niemiecki historyk, dyrektor niemieckiego Wojskowego Biura Badań Historycznych. Jest autorem wielu prac poświęconych II wojnie światowej m.in. wydanej w Polsce „Europejscy sojusznicy Hitlera” poświęconej zagranicznym jednostkom i ochotnikom walczącym u boku III Rzeszy wraz z ZSRR.

W swojej najnowszej pracy Müller próbuje przedstawić sytuację oraz zdarzenia, które pchnęły Hitlera do wojny ze Stalinem i kiedy zapadły ku temu odpowiednie decyzje. W swoich badaniach dochodzi do dość ciekawych, a czasem i kontrowersyjnych wniosków. M.in. na podstawie zbadanych źródeł (często pomijanych, zapomnianych, mało znanych), obaleniu mitów powojennych, czy propagandowych prac   (np. pamiętników burmistrza Wolnego Miasta Gdańsk Greisera)  Müller twierdzi, iż sojusz III Rzeszy i Polski  przeciwko ZSRR do marca 1939 roku był bardzo realny.

            Swoją książkę autor rozpoczął od nakreślenia polityki III Rzeszy, jej pozycji w Europie, stosunków z sąsiadami. Analizował klęskę wojsk niemieckich w I wojnie światowej. Wojna na dwa fronty, porażka na wschodzie według Müllera wpłynęły na kształtowanie niemieckiej świadomości w okresie międzywojennym. Po dojściu do władzy Hitlera idea konfliktu z ZSRR odżyła, miało to być ostateczne starcie dwóch ideologii. Müller uważa, iż wybuch wojny między III Rzeszą, a ZSRR nie był tylko szaleńczym wymysłem Führera, ale celowym działaniem i chęcią rewanżu niemieckiej generalicji. To właśnie generałowie niemieccy mieli opracować plan ataku i koordynować wszystkie działania, mimo tego, że po wojnie cały przedsięwzięcie przypisywali Hitlerowi. Müller wykorzystuje pamiętniki gen. Franza Haldera, jako przykład zrzucania odpowiedzialności na Führera.

            Autor bardzo dobrze ukazał niemiecką arogancję wobec przeciwnika. Przytacza liczne cytaty z pamiętników, gier wojennych z różnych sztabów, przemówień oraz spotkań najwyższych oficerów i polityków Rzeszy, na których Armię Czerwoną uważano za słabego przeciwnika. Brak wyszkolenia, odpowiedniego sprzętu, oparcia wojska na strachu przed partią to elementy, które miały przesądzić o niemieckim zwycięstwie. Jedyną mocną stroną wojska sowieckiego miała być liczebność. Müller zwrócił uwagę na specyficzne traktowanie Japonii, jako sojusznika mogącego otworzyć drugi front walki z ZSRR. Mimo takiego wariantu, Hitler postanowił trzymać atak w ścisłej tajemnicy przed koalicjantem.

            Interesujący jest również wątek II Rzeczpospolitej, jako potencjalnego sojusznika Rzeszy w ataku na ZSRR. Sporo argumentów przytaczanych przez Müllera możemy znaleźć w książce Cata-Mackiewicza „Polityka Becka”. Mowa tu o wspólnocie interesów Rzeszy i Polski, wspólnym zagrożeniu ze strony ZSRR. Müller cytuje polskiego ambasadora w Berlinie Józefa Lipskiego mówiącego o „żydowskim problemie” w Polsce oraz Josepha Goebbelsa, Hermana Göringa, jak i innych działaczy NSDAP, którzy ciepło wypowiadali się o Polsce w drugiej połowie lat 30 XX wieku. Opisuje wizyty Göringa w Białowieży, mające na celu nakłonienie władz II RP do antysowieckiego sojuszu. Müller omawia mit Piłsudskiego, który panował w III Rzeszy. Marszałka uważano za wielkiego wodza i fanatycznego patriotę, w Niemczech w 1937 roku wydano ekskluzywną wersję jego pamiętników, które trafiły do najważniejszych osób w państwie. 

            Książka „Wspólny wróg. Hitlerowskie Niemcy i Polska przeciw Związkowi Radzieckiemu” jest ciekawą lekturą, którą można polecić każdemu, kto interesuje się międzywojniem oraz II wojną światową. Przedstawia wizję nazistowskiej polityki odbiegającą od utartego, powojennego schematu. Pozwala spojrzeć na zagadnienie III Rzeszy, jej  stosunków z Polską, polityką oraz pojęciem ZSRR jako wroga z zupełnie innej perspektywy.

Tomasz Kosiński

Książka jest dostępna na stronie Wydawnictwa Prószyński i S-ka: http://ksiegarnia.proszynski.pl/product,61188

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Rolf-Dieter Müller, “Wspólny wróg. Hitlerowskie Niemcy i Polska przeciw Związkowi Radzieckiemu””

  1. Piłsudski mimo swoich wad i nieco autorytarnych ciągot,podobnie jak prezydent Mościcki czy mniej nie był ani faszysta,ani nie faszyzował.ani był skrajnie prawicowy(zreszta przywódcy i starsi i średni wiekiem politycy głównej partii skrajnie prawicowj SN-(endecji) byli antyniemieccy)ani nie byl antyżydowski czy antycygański.Oskarżanie go o to przez jakiegoś szmaciarza-dyletanta spośród Szwabów to ohydne oszczerstwo,to jedna sprawa!

  2. Po drugie mimo powstania OZN z antyrosyjski narodowców SPN(Stronnictwa Prawicy Narodowej) czyli skrajnej prawicowej piłsudczyzny,ludzie ci Rydz-Śmigly.premier Sklładkowski,Beck nie zyskali nigdy szerszego poparcia ze strony kół rządowych,które byly dośc umiarkowane,a po częęsci liberalne i socliberalne(Bartel.Eugeniusz Kwiatkowski czy Przywódca PPS-Frakcji Rewolucyjnej Rajmund Jaworowski albo senator Józewski e ZZZ Związku Związków Zawodowych te ostatnie organizacje mialy 12% poparcia i wspóltworzyly kluby demokratyuczne ale w odróżnieniu od SD-Prawica<5%poparcia >i SD-Lewica 1% pozostały w rządziei nie przeszly z wyjątkiem może prorządowych socjalliberałów do opozycji)a tym bardziej OZN miał %% poparcia w całym społeczeństwie.

  3. Poza tym w społeczeństwie polskim obok sanacji 25%poparcia i endecji17% poparcia oraz ONR-u ABC i Falangi w tym lilipuciej Piaseckiego Bolesława i SN-WP albo SN-R(razem wszystkie3: 3%poparcia) orazkomunistów lewiocowych,centro-lewicowych socjalistów czy promarksistowskich odlamów inteligencji i ruchu ludowego razem niecałe 6% największpoparcie mieli ludowcy PSL(15%)Polska Partia Socjalno-demokratyczno-=liberalna8% SD-Prawica5%.chadecy wreszcie6% ale podczas wojny odpadł Śląsk i poparcie wyniosło 3,75% razem 31,75% poparcia a przed wojna36% poparcia a te 31,75%nigdy nie zgodziłoby się na takowy dyktat niemiecki rządający nie tylko Kaszub ale i Śląska ,a nawet Wielkopolski (całej lub części)

  4. OZN miał 5% poparcia tak przy okazji z radykałami prorządowymi to będzie może z 5,5%,tak zresztą trzeba od tych liczb odliczyć albo doliczyć chociaż 10 czy 10,5% małych dzieci od 11 lat do )lat,to tak nawiasem mówiąc..

  5. Na dodatek III Rzesza Hitlera przejęłaby zapewne rolę arbitra w sprawach polsko-ukraińskich czy polsko-litewskich i prawdopodobnie polsko-białoruskich także i to ze szkoda dla Polski……..

  6. Na dodatek Niemcy miały prawdziwych sojuszników na których mogły liczyć:Włochy,Japonią oraz Węgry,a także Rumnia czy nawet kraje nadbałtyckie…

  7. Piłsudski umierając w 1935 roku mówił oni nas napadną i pokazywał (błędnie) najpierw na wschód a potem na zachód i północ (słusznie)…

  8. Na zakończenie moich uwag chciałbym się spytać czy po pierwsze pan T Kosiński jest Ślązakiem,Kaszubem,Mazurem etc i czy po drugie naprawdę niektórym przyłożenie Rosjanom albo ZSRR przysłania nawet najgorsze oszczercze uproszczenia i uogólnienia publikowane o Polsce na zachodzie min,w Niemczech i Austrii i czy dyskredytowanie Polski i Polaków na arenie międzynarodowej oraz negowanie pluralizmu politycznego przedwojennej Polski, a także zaprzeczanie terrorowi hitlerowskiemu wobec Polaków podczas wojny i wkładu naszej głównie emigracji politycznej na zachodzie w zwycięstwo aliantów.. odpowiada części z państwa..??

  9. Jeśli tak to jak duża to część Danków,Wstanków i różnych Mainherrków,Majcherków i Majeranków bo jeśli duża grupa neoozonowców i niektórych antyrosyjsko-nastawionych laickich wojujących-pseudoliberałów -Napieralów oraz Ślązaków itd tak uważa,że takie oszczercze teksty jakiś szwabskich post-faszystowskich szumowin się nadaja na cytowanie i omawianie z uznanioem to obiecuję,że prawie nigdy na wasze strony już nie zajrzę…!!!

  10. To kim jestem, kim się czuję to tylko i wyłącznie moja sprawa. Rozumiem, że szukamy “zakamuflowanej opcji niemieckiej”? Mam nadzieję, że zauważył Pan, iż jest to recenzja książki. Może najpierw wypadałoby ową książkę przeczytać, albo chociaż pobieżnie zapoznać się z nią? Cieszę się, że zna Pan historię II RP. Może jednak wypadałoby zachować trochę dystansu i spojrzeć na pewne zagadnienia z innej, tej mniej poprawnie politycznie strony i samemu dokonać analizy, ostatecznie wyciągając własne wnioski? Przyłożenie ZSRR bynajmniej mnie nie cieszy i w ogóle nie rozumiem tego rozpaczliwego ataku. Może nie jestem “prawdziwym patriotą”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *