Rosja straszy Ukrainę korektą granic

– Niech ludzie zadecydują czy chcą żyć w Rosji czy na Ukrainie – mówi ambasador. I choć przyznaje, że sprawa delimitacji granic między oboma państwami formalnie została rozstrzygnięta na gruncie dyplomatycznym, to jednak korekta jest konieczna ze względów życiowych. – Mamy do czynienia z sytuacjami, gdy faktycznie na pół przedzielone zostały całe miejscowości, ulice, domy. To wymaga podejścia kompleksowego, wymiany terytoriów po zasięgnięciu opinii administracji lokalnej i samych obywateli – uważa Zurabow.

Co ciekawe, podobnego zdania – choć zapewne z przeciwną intencją, jest część ukraińskiej opozycji. Przedstawiciel UDAR-u, Walerij Packan powołując się na incydent, do którego doszło 4 października na granicy rosyjsko-ukraińskiej (na przejściu Бачевск wysadził się próbujący przekroczyć nielegalnie granicę mężczyzna, raniąc przy tym dwóch pograniczników) wezwał do wzmocnienia ochrony granic, wzmożonej kontroli granicznej oraz wymiany ludności między republiką a Federacją.

Napięcia graniczne to stały element rozgrywek dyplomatycznych na Wschodzie, jednak w związku z kryzysem w stosunkach Moskwy i Kijowa – tym razem Kreml faktycznie może sięgnąć po argument nowej delimitacji, dodatkowo prowokując tym nastroje nacjonalistyczne na Ukrainie, a co za tym idzie także obawy ludności rosyjskojęzycznej tego państwa. Oczywiście, do wieszczonej przez środowiska antyrosyjskie nad Dnieprem próby rozbioru kraju jeszcze daleko, ale atmosfera między obu krajami im bliżej listopada – tym bardziej się zagęszcza i ochładza.

Konrad Rękas

Zapraszam też na Geopolityka.org

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Rosja straszy Ukrainę korektą granic”

  1. Brawo Rosjanie! Przecież każdy “naród”, “grupa etniczna/językowa” ma praw do własnego Państwa/terytorium autonomicznego, nie tylko muzułmanie z Kosowa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *