Rozmowa z Markiem O., współpracownikiem polskiej grupy doradców współdziałających ze Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy w Kijowie

Jak ocenia Pan obecną sytuację na froncie walk z separatystami w Donbasie?

Sądzę, że w najbliższym czasie Kijów przejmie kontrolę nad obwodami południowo-wschodnimi. Według naszych informacji, podczas zawieszenia broni doszło do poważnego przegrupowania i wzmocnienia sił przede wszystkim Gwardii Narodowej. Mają silną motywację i podwyższone morale.

Czy siły rządowe mają wystarczające uzbrojenie i wyposażenie, by przeciwstawić się wspieranym i dozbrajanym przez Rosję separatystom?

Na tym etapie – tak. Widzimy, że udzielane przez Zachód wsparcie sprzętowe wyraźnie poprawia sytuację. Granica też jest coraz bardziej uszczelniana.

Czy SBU podejmuje też działania poza granicami Ukrainy w walce z separatystami?

Cały szereg. Szef tej służby Walentin Naliwajczenko informował ostatnio o znakomitej współpracy z rosyjskimi, prywatnymi bankami, które blokują konta i uniemożliwiają wsparcie finansowe. Już obecnie pięć dużych rosyjskich banków ściśle współpracuje z służbami ukrainskimi, co jest wielkim sukcesem tych ostatnich. Nie bez znaczenia jest tu owocna współpraca z władzami amerykańskimi, które prowadzą skuteczną kampanię nacisków na współzależny od USA rosyjski system bankowy.

Zam. karo

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Rozmowa z Markiem O., współpracownikiem polskiej grupy doradców współdziałających ze Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy w Kijowie”

  1. Służba każdego państwa powinna prowadzić minimalną przynajmniej działalność na odcinku dla siebie strategicznym, chociażby zbierając informacje w ramach białego wywiadu. Służby FR działają i działały w Kijowie i całej Ukrainie nieprzerwanie od dawna, w taki czy inny sposób, i nikt tego nigdy nie negował. A że ukraińskie specsłużby (przy całej swej nieudolności i sabotażu wewnętrznej agentury FSB) potrafią również wpływać wewnątrz FR, chociażby kanałami biznesowymi, wykorzystując stare sowieckie wpływy i kontakty oraz psychologiczne i polityczne wsparcie z zachodu, to nic tylko się od nich uczyć, gdyż “my” tak nie potrafimy i w przypadku analogicznego konfliktu byłby u nas jeszcze większy bardak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *