Rzym. Franciszek I

 
Co można powiedzieć o nowym papieżu? O Franciszku I? Dzisiaj, do około godziny 19, jeszcze argentyńskim kardynale Jorge Mario Bergoglio?
 
Po pierwsze: jest pierwszym w dziejach Kościoła papieżem – jezuitą i pierwszym od długiego czasu na Stolicy Piotrowej zakonnikiem. Pierwszym Latynosem. Pierwszym Argentyńczykiem. Swym imieniem też, wyraźnie nawiązuje do zakonnego dziedzictwa. Nie jest jednak Ignacym. Jest Franciszkiem. Właśnie kimś bez owego „kościelnego, urzędniczego patosu”, o którym dziś pisałem. Franciszek chce z tym wyraźnie zerwać.
 
Po drugie. Już w 2005 roku – wedle przecieków – miał być na konklawe konkurentem Benedykta. Teraz jest jego następcą. W planie Opatrzności pewnie i jakąś kontynuacją, ale i dopełnieniem.
 
Po trzecie – znany był z tego, że po swej metropolii, Buenos Aires, z charakterystyczną, franciszkańską prostotą często podróżował miejskim autobusem.
 
Wreszcie po czwarte. Nie udało mi się wywróżyć kandydata, ale wywróżyłem imię i styl argentyńskiego papieża. W niedzielę zadawałem na tym blogu pytanie: a może Franciszek?: (http://jflibicki.salon24.pl/492548,rzym-czekaja).
 
Jan Filip Libicki (prosto z Rzymu).
 

Copyright zdjęcia Piotr Łysakowski

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *