Sanicki: Stara lewica kontra nowa lewica. Stanisław Brzozowski a lewica kawiorowa

 

      

Stanisław Brzozowski był jednym z najbardziej oryginalnych myślicieli początku XX w. Urodził się w 1878 roku w Maziarni koło Chełma. Wychowywał się w szlacheckiej, polskiej, katolickiej rodzinie. Odszedł od kultury wyniesionej z domu na rzecz ateistycznego monizmu, uformowanego w duchu pozytywistyczno-darwinowskim. Po ukończeniu gimnazjum w Niemirowie na Podolu rozpoczął studia przyrodnicze w Warszawie. Relegowany z uczelni za wystąpienia antyrosyjskie, a następnie więziony przez carat za działalność edukacyjną w Towarzystwie Oświaty Ludowej, poświęcił się szerokiej działalności publicystycznej i pisarskiej, a także filozoficznej, pośrednio również politycznej, będąc związany z ruchem socjalistycznym. Oskarżony o współpracę z carską policją polityczną, nie doczekał się wyjaśnienia i udowodnienia przez partyjnych kolegów stawianych mu zarzutów. Fakt ten mocno Brzozowskiego rozgoryczył, pchnął go ku pogłębionej refleksji nad problematyką narodu, a także ku zainteresowaniu filozofią kardynała Newmana i problematyką katolickiego modernizmu. Zmarł po przebytej ciężko gruźlicy. Na kilka dni przed śmiercią powrócił na łono Kościoła katolickiego. Twórczość Brzozowskiego jest bogata i wielowątkowa. Obejmuje 26 książek i przeszło 200 artykułów.

Twórczość filozoficzna Brzozowskiego przechodziła wiele różnych etapów.  Pierwszy etap lata 1901-1903 był okresem przezwyciężenia bezwzględnego indywidualizmu i budowania idealistycznej filozofii czynu. Głównym światopoglądowym układem odniesienia był wówczas dla Brzozowskiego Nietzsche oraz Avenarius. Tematykę ówczesnej myśli Brzozowskiego określał problem poznawczego i aksjologicznego relatywizmu. Relatywizm był dla Brzozowskiego podstawą indywidualizmu, skoro bowiem nie ma żadnej bezwzględnej prawdy, to istnieje tyle prawd, ile indywidualności, i każda z tych indywidualnych prawd ma równe prawo do istnienia. Jednocześnie Brzozowski uznawał relatywizm za symptom głębokiego kryzysu kultury, grożącego powszechnym nihilizmem. W rozprawie Filozofia czynu Stanisław Brzozowski skłania się ku odrzuceniu bezwzględnego indywidualizmu i zmierza do uprawomocnienia wartościotwórczego aktywizmu, tkwiącego korzeniami  w idealizmie Fichtego.

Druga faza działalności naukowej Brzozowskiego (lata 1904-1905) polega na walce z naturalizmem i jego konsekwencjami dla człowieka, społeczności i kultury. Podjął próbę przezwyciężenia naturalizmu dzięki wykorzystaniu filozoficznych rozważań Kanta oraz Fichtego w dziedzinie teorii poznania oraz aksjologii. W naturalizmie, obecnym w postaci materializmu historycznego, widział pogwałcenie twórczej siły jednostki, a także zagrożenie eudajmonistycznym, biernym, konsumpcjonistycznym hedonizmem. W pracy Kultura i życie próbował też dokonać interpretacji filozofii Marksa, nadając jej antynaturalistyczny charakter przez wyakcentowanie roli człowieka jako istoty twórczej, będącej źródłem zmian w historii.

Od 1907 roku rozpoczął Brzozowski zapoznawać się z pracami Georga Sorela. Przeciwstawiał wówczas Stanisław Brzozowski polityczną, partyjną wersję socjalizmu z sorelowską, syndykalistyczną koncepcją ruchu robotniczego. Co więcej zauważył, w jaki sposób można rozwiązać sprzeczności między naturalistyczną a antynaturalistyczną interpretacją marksizmu. Źródłem tej dychotomii były poglądy Engelsa. W jednym z artykułów Engels nazwany został ewolucjonistą, nie rozumiejącym filozofii Marksa, roztapiającym dialektykę historii w dialektyce przyrodniczego stawania się, w dialektyce kosmicznej. W obszernej pracy Anty-Engels, Engelsizm został uznany za inteligencką, naturalistyczną deformację marksizmu, zabijającą w klasie robotniczej prometejskiego ducha walki i poczucie odpowiedzialności za własne losy. Jednocześnie Stanisław Brzozowski dystansuje się od samego Marksa, twierdząc, że Marks jako działacz Międzynarodówki nie był już Marksem z lat czterdziestych. Wiernym duchowi marksizmu nieskażonemu naturalizmem myślicielem był dla Brzozowskiego Sorel. Solidaryzował się z Sorelem w krytyce tchórzliwie pacyfistycznego i konsumpcyjnego etosu zdegenerowanej burżuazji, znajdującego wyraz w instytucjach demokracji liberalnej i parlamentarnym socjalizmie.

Stanisław Brzozowski opracował własną filozofię pracy, która wypływała z rozumienia przez Brzozowskiego socjalizmu przede wszystkim jako walki o godność ludzką. Praca jest pomostem między człowiekiem, jako podmiotem a światem, który zasadniczo nie jest poznawalny i wyjaśnialny do końca. Prawda o świecie nie jest zdaniem Brzozowskiego, zgodnością intelektu i rzeczy, wynikiem uzgodnienia z rzeczywistością. Prawda dostępna jest przez praktykę, działanie, które się sprawdziło, czyli przez pracę. Praca odsłania i tworzy prawdę, również prawdę przyrody, prawdę ukształtowaną w wyniku historycznego procesu pracy człowieka. Praca jest tym, dzięki czemu człowiek panuje nad światem, zarazem jest tym, co ucieleśnia wartości. Praca jest wszelkim wysiłkiem wzmagającym potęgę człowieka. Podmiotem pracy jest zasadniczo nie indywidualny człowieka, choć jego aktywność się liczy, lecz ludzkość i narody.

        

Konsekwencją przyjętej filozofii pracy było przyznanie statusu ontologicznego podziałowi ludzkości na narody. Naród urasta u Brzozowskiego do kategorii zupełnie podstawowej. Naród stał się dla Brzozowskiego najgłębszą rzeczywistością, organem prawdy, związkiem psychiki z bytem. Podkreślał, że życie narodowe jest jedynym medium zachowania własnej indywidualności. Jeszcze w inny miejscu pisał, że człowiek bez narodu jest duszą bez treści. Głębokie zrozumienie znaczenia narodu odnajdywał Stanisław Brzozowski u Mickiewicza i innych myślicieli polskiego romantyzmu, zarzucał im jednak zignorowanie czynnika biologiczno-ekonomicznego, niezrozumienie, że naród jest w istocie organizmem pracy. Fascynacja narodem zbliżała Brzozowskiego do myśli Narodowej Demokracji. Różnica między endecją, a Brzozowskim polegała na tym, że Ci pierwsi nie dostrzegli w klasie robotniczej wiodącej siły narodu. Jest ona siłą najgłębiej narodową, tylko w jej łonie kształtuje się nowy, zwycięski typ Polaka przyszłości.

Stanisław Brzozowski był ideowo związany z PPS-em. Krytykował ją wprawdzie za niedostateczne podkreślenie klasowego, proletariackiego charakteru swego programu. Po śmierci pisarza jego spuścizna stała się przedmiotem ożywionych dyskusji. Wielofazowość i niejednoznaczność idei sprawiły, że interesowały się jego postacią różne ugrupowania ideologiczne. W latach międzywojennych przyznawano się do Brzozowskiego zarówno na lewicy, jak i na prawicy. W szeregach Komunistycznej Partii Polski dominował bardzo krytyczny stosunek do Brzozowskiego. Oskar Lange, jeden z budowniczych PRL-u nazwał Brzozowskiego najwspanialszym polskim socjalistycznym filozofem kultury. Stąd wniosek, że myśli jego wywarła na marksizm największy wpływ. Jednocześnie działacze katoliccy żywo podkreślali ewolucję Brzozowskiego w kierunku katolicyzmu. Katolicki radykał i działacz nacjonalistyczny Jerzy Braun próbował wykorzystywać jego spuściznę. Jednakże przez długi czas spuścizna Brzozowskiego nie wzbudzała dużego zainteresowania wśród profesjonalnych filozofów. Sam Stanisław Brzozowski był przeciwnikiem „profesjonalizacji” filozofii, dlatego też krytykował środowisko szkoły lwowsko-warszawskiej i Kazimierza Twardowskiego. Tym nie mniej uwagę do Brzozowskiego przykuwa oryginalna na gruncie polskim i znacząca próba przedstawienia marksizmu w jego antynaturalistycznej, subiektywistycznej i irracjonalnej wersji, ze szczególnym uwzględnieniem problematyki z zakresu pracy, kultury i narodu.

Stanisław Brzozowski uważany jest za przedstawiciela lewicy narodowej. Jednak istnieje obok zjawisko lewicy kosmopolityczno-internacjonalistycznej, która wyżej stawia sobie interes globalnej struktury (m.in. Unii Europejskiej i jej instytucji) niż utożsamianie się z własnym narodem, państwem, społeczeństwem jego kulturą oraz historią. Ucieleśnieniem nowej lewicy jest w Polsce środowisko Krytyki Politycznej (redaktor naczelny Sławomir Sierakowski) oraz Partia Razem. Środowisko takie dystansuje się od lewicy postkomunistycznej, twierdząc, że SLD jest partią centroprawicową. Lewica taka jest zdecydowanie proeuropejska. Opowiada się za jak najściślejszą integracją z Unią Europejską, która w jej przekonaniu powinna konsolidować się w oparciu o demokratyzowanie swoich struktur. Specyfiką nowej lewicy, jest akcentowanie konieczności zmian w szeroko pojmowanej kulturze(wzorem lewicy zachodnio europejskiej i amerykańskiej). Nowa lewicę charakteryzuje także walka z rzekomym faszyzmem oraz walka w interesie uciskanych mniejszości- narodowych, kulturowych oraz seksualnych. Nie stronią oni także od postulatów zniesienia „restrykcyjnych” praw w zakresie ochrony życia ludzkiego, twierdząc, że ustawa taka narusza prawo kobiety do decydowania o własnym losie. Program nowej lewicy ma charakter głębokiej przemiany świadomości społecznej. W tym celu postulują przedstawiciele nowej lewicy zmiany w zakresie edukacji oraz program radykalnej laicyzacji, obejmującej usunięcie katechezy ze szkół oraz obecności symboli religijnych ze strefy publicznej. Mając za swojego intelektualnego przewodnika Stanisława Brzozowskiego nowa lewica odżegnuje się od jego fascynacji katolicyzmem, a sami przedstawiciele tejże formacji czynnie brali udział m.in. w warszawskich marszach ateistów. Dzisiejszą lewicę charakteryzuje socpostmodernizm, a oznacza to syntezę programu socjalnego w gospodarce z postmodernistycznym programem w zakresie kultury i obyczajów, który przejawia się, w tym, że najlepiej jest, gdy prawda ani schematy nie obowiązują. Lewica w Polsce to przede wszystkim ludzie o wysokim statusie majątkowych, pracownicy dużych, międzynarodowych korporacji, skupieni w dużych ośrodkach miejskich, a także patologiczni antyklerykałowie, ewentualnie tzw. „katolicy chłodni”.

Mateusz Sanicki

Click to rate this post!
[Total: 7 Average: 4.6]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.