SB-cy, kapusie, przekręty

Przewodniczącym Komisji Rewizyjnej w PZPN i najbliższym współpracownikiem Przewodniczącego Kolegium Sędziów jest Janusz Hańderek, który sam przyznał się, że donosił na opozycjonistów. Jako dziennikarz pisał na nich donosy, a dziś jest na piedestale w PZPN i zajmuje bardzo ważne i odpowiedzialne stanowisko! – nie kryje swojego oburzenia publicysta.Gdy w rozmowie z Janem Tomaszewskim podałem nazwisko Janusza Hańderka, były piłkarz nie był zaskoczony. – Tak jak Pan słyszałem, że donosił i był tajnym współpracownikiem. Gdy zostałem szefem Komisji Etyki przy PZPN, udałem się na obrady Zarządu PZPN i zażądałem jego dymisji, bo był szefem sędziów. Powiedziałem: „Panie Prezesie, nie podejrzewam Pana o korupcję, ale jest Pan kapitanem drużyny w której korupcja zaistniała i – moim zdaniem – powinien Pan oddać opaskę kapitana”. Został zdymisjonowany, ale zasiadł w zarządzie PZPN, zupełnie tak, jakby nic się nie stało. Teraz p. Hańderek jest szefem Komisji Rewizyjnej, która weryfikuje działalność PZPN-u i czuwa nad prawidłowością działania. I tu przykład: podczas meczu Polonia Warszawa – Górnik Zabrze sędzia popełnił potworny błąd, nie zauważył ręki piłkarza Górnika. Obserwatorem sędziowskim z ramienia PZPN był właśnie Hańderek! Jak szef Komisji Rewizyjnej może być obserwatorem? To nie trzyma się kupy! – nie kryje oburzenia „Człowiek, który zatrzymał Anglię”. – Sprawdzają się moje słowa, że PZPN jest przyczółkiem komuny w którym agent siedzi na tajnym współpracowniku i jeszcze jakimś wywiadowcy, jeden na drugim. Na 100-kilkunastu ludzi na Walnym Zgromadzeniu PZPN, aż 60 było tajnymi współpracownikami SB. Ponieważ nie zrobiono dekomunizacji, jeden na drugiego ma haka i tak to wszystko się trzyma. Po prostu urządzili sobie państwo w państwie! Afera goni aferę, a wszystko zamiatane jest pod dywan. Dlaczego? Bo mają na siebie nawzajem haki! Gdy byłem szefem Komisji Etyki, spotykałem się z wrocławskimi prokuratorami i powiedzieli mi, że 90 proc. meczów było ustawianych. Michał Listkiewicz mówił, że przecież w każdym środowisku może trafić się czarna owca. Wówczas powiedziałem do niego: „Michał, jestem po rozmowach z prokuratorami, to nie jest czas na pojedyncze czarne owce. Niebawem będzie tu stado baranów! Baranów, zarażonych korupcyjną chorobą”. Do dziś zostało zatrzymanych ok. 400 osób, a 100 osób zostało świadkami koronnymi – mówi Tomaszewski.

 

Stały współpracownik portalu FutbolNet.pl podaje mi również przykład Mariana Rapy, który jest szefem lubelskiego okręgu PZPN, a przez wiele lat był etatowym oficerem SB. To właśnie on zeznawał na procesie lustracyjnym Zyty Gilowskiej. – Był „oficerem prowadzącym” pani profesor, a obecnie zajmuje ważne stanowisko w PZPN. A przecież był to regularny esbek, a nie tylko współpracownik! – mówi współpracownik FutbolNet. 

Aleksander Majewski

Całość na:

http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/sb-cy,_kapusie,_przekrety._sledztwo_frondy_ws._pzpn_17116

a.me.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.