Zmarł bezpieczniacki poeta

24/11/2011 zmarł Andrzej Mandalian, bezpieczniacki poeta , wybitny członek warszawskiego środowiska (skrajnie) lewicowego. 
Naczelny organ tego środowiska oddał mu hołd w cukierkowym wspomnieniu.
Oto jak twórczość Mandaliana z lat stalinowskich oceniał Janusz Szpotański w znanym, aż zbyt aluzyjnym kuplecie z czasów pierwszej PRL ( z 1964 roku) :

Aria cichego poety

(na melodię Niechaj góry wysokie)

 Gdy pulomiot pluł w borach,

gdy się cień snuł po torach

i faszysta podnosił łeb świński,

gdy jesiennym wieczorem

z towarzyszem majorem

konferował towarzysz Dzierżyński,

wówczas w trop za tym cieniem

z cichym szedł doniesieniem

bezpieczniacki poeta Fekalian.

Nie zwiódł klasowy go nos,

rymowany niósł donos,

że się kułak buntuje — kanalia.

„Towarzyszu majorze!

Kułak zakopał zboże,

a we dworze ukrywa się hrabia.

Niechaj chłopcy wyruszą,

niech kułaka przyduszą,

a hrabiego załapią na wabia!”

Bo bezpieczniacka służba nie drużba,

w niej się hartuje człowiek jak stal!

Czyha faszysta-sabotażysta,

więc broń repetuj i w serce pal!

„Towarzyszu majorze!

W mieście jest jeszcze gorzej,

bo tam szumi inteligencyja,

nawet w Partii co chwila

ktoś się w prawo odchyla,

socjal-zdrady podnosi łeb żmija!

Antoine Ratnik

a.me.

Facebook
[Głosów:0    Średnia:0/5]

0 thoughts on “Zmarł bezpieczniacki poeta”

  1. To jest tylko żartobliwa przeróbka Szpotańskiego. Proponuję odnaleźć przykłady oryginalnej twórczości tego ormiańskiego Żyda, pochodzące z lat pięćdziesiątych – np. łatwy do odnalezienia w internecie wiersz pt. Towarzyszom z Bezpieczeństwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *