Scott Walden (red.), “Fotografia i filozofia. Szkice o pędzlu natury”

Scott Walden (red.), Fotografia i filozofia. Szkice o pędzlu natury, przeł. Izabela Zwiech, Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych UNIVERSITAS, Kraków 2013, ss. 380

            Rozliczne kontrowersje towarzyszące postrzeganiu fotografii jako dokumentów czy świadectw pewnych wydarzeń zaogniają się ostatnimi czasy. Trwa wszakże żywy spór o wiarygodność samego medium fotograficznego. Dorobek technologii cyfrowego przetwarzania obrazu nie pozostawia przed odbiorcą żadnych złudzeń. Są jednak i tacy, co bezwzględnie wierzą swojemu zmysłowi wzroku. To co realne od lat nieubłagalnie ściera się ze sztuką. Człowiek wytwarza nową, odpowiadającą swoim oczekiwaniom oraz założeniom realność. W zagadnienia te wpisuje się problematyka, którą można usytuować w miejscu ścierania się komunikacji wizualnej jako takiej z filozofią. Jej zachwycające ujęcie można natomiast poznać za sprawą aktualnej monografii pod redakcją Scotta Waldena, zatytułowanej „Fotografia i filozofia. Szkice o pędzlu natury”. To pozycja obowiązkowa na liście lektur czytelników zainteresowanych estetyką, sztukami pięknymi, dziennikarstwem, komunikacją społeczną, komunikacją wizualną, socjologią wizualną, antropologią wizualną czy po prostu samą fotografią.

            Gorąco polecana czytelnikom publikacja to zbiór szkiców, studiów oraz esejów mających multidyscyplinarny charakter. Zostały one przygotowane przez specjalistów w zakresie: filozofii sztuki, filozofii fotografii, filozofii umysłu, metafizyki, estetyki, krytyków sztuki, literaturoznawców, kulturoznawców, teoretyków i praktyków w dziedzinie fotografii, autorów cenionych publikacji dotykających kwestii antropologii wizualnej. Podjęli oni wysiłek zdefiniowania swoistego ethosu fotografii. Wytyczenia etycznych granic tego, co można określić bez wahania mianem fotografii. Odpowiedzenia na pytanie co i dlaczego poza nią wykracza i w istocie nigdy nie przestanie wykraczać. To w następstwie skłoniło badaczy do konstatacji jedynie z pozoru przewrotnych, ale w swych społecznych konsekwencjach niebagatelnych. Otóż udowodnili oni, że moralnym jest przekraczanie pewnych barier, balansowanie na pograniczu, łamanie konwencji, ale jedynie w obliczu istnienia okreslonych uświadomionych ram recepcji. Uzyskali dzięki temu fascynujące i z pewnością nowatorskie ujęcie, które warto poznać, a także – co cenne dla naukowców zajmujących się badaniami społecznymi – pod względami metodologicznymi przemyśleć i – być może – podjąć wyzwanie modyfikacji.

            Autorzy, wychodząc od interpretacji fotografii oraz tego, co stanowi dzieło niefotograficzne, dotarli do niesłychanie ważnych i ciekawych zagadnień teoretycznych. Nie oznacza to jednak tego, iż uwagi ekspertów nie okażą się użyteczne dla praktyków. Inspirujące są nawet te, które traktują fotografię jako efekt procesu „mechanicznego”. Uczą badacze między innymi sztuki narracji. Wyjaśniają na czym polega siłą narracji, to znaczy jak sprawić, aby nasze dzieła były zapamiętywane, wyróżniały się spośród setek tysięcy innych. Otwarcie krytykują podejścia bezsensowne, których kopiowanie nie jest sztuką Nie stronią od formułowania odważnych i w wielu względach przełomowych sądów. Czytelnik, który zapozna się z tymi tekstami z pewnością raz na zawsze zmieni swój sposób patrzenia na fotografie.

            Koncepcje, tezy – autorskie lub będące efektem krytycznej recepcji innych ujęć – okażą się przydatne dla wszystkich tych, którzy poszukują natchnienia do tworzenia lub punktów zaczepienia w obszarze hermeneutyki obrazu. Szczególnie interesujące są wyniki autorskich badań dotyczących tez o kontakcie i przezroczystości. Niespecjaliści nie powinni się jednak zniechęcać, ponieważ wszystkie propozycje badawcze są jasno, przejrzyście i klarownie objaśniane. Autorzy zobrazowali je ogromem przykładów oraz analogii, które lepiej pozwalają pojąć kolejne idee. Przykładowo analogia fotografii i ikony pozwala nam na doskonalsze zrozumienie sensu inicjowanego za sprawą styczności z fotografią poczucia pozostawania w relacji ze światem.

            Także czytelnicy zainteresowani metodyką i taktyką kryminalistyczną odnajdą w tej książce coś dla siebie. Mianowicie autorzy poddali ocenie wartość fotografii jako autorytetu dokumentalistycznego. Przyjrzeli się jej zatem w kontekście możliwości wykorzystania jej w roli materiału dowodowego. Wskazali na czynniki istotne w obszarze dokonywania ocen źródeł wizualnych. Rozważyli zależność pomiędzy prawdą a fotografią. Z wielu spośród przywołanych niuansów odczytywania ukrytych znaczeń nie zdawaliśmy sobie sprawy, i w tych właśnie względach książka ta otwiera oczy na świat, który – jak pokazują autorzy – często jest mimo wszystko i wbrew pozorom tylko przedstawiony.

            Książka przygotowana oraz opracowana przez Scotta Waldena, pod tytułem „Fotografia i filozofia. Szkice o pędzlu natury” to najbardziej aktualne dzieło dostępne na światowym rynku wydawniczym, dotyczące wiarygodności medium fotograficznego. Zawiera w sobie reprezentatywne dla różnych dyscyplin, szkół, perspektyw ujęcia. Jednocześnie daje wgląd na najnowsze trendy w sferze ścierania się filozofii i fotografii. To ważna książka dla wszystkich tych, których interesuje sztuka wizualna. Oni właśnie nie powinni jej przegapić.

Książka jest dostępna na stronie Wydawnictwa Universitas: http://www.universitas.com.pl/ksiazka/Fotografia_i_filozofia__Szkice_o_pedzlu_natury_3212.html

Krzysztof Wróblewski

a.me.

           

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *