„Śmierć gazet i przyszłość informacji”. Recenzja książki

Bernard Poulet, Śmierć gazet i przyszłość informacji, przeł. Oskar Hedemann, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2011, ss. 270

W obliczu publicznej debaty na temat zmniejszania znaczenia drukowanej prasy na rzecz nowych mediów[1] jako interesujące jawią się zabiegi mediów o uwagę odbiorców.  Ciekawych poznawczo oraz godnych rozważenia argumentów w tym kontekście dostarczy zarówno zwolennikom, jak i przeciwnikiem zaprezentowanej tezy książka pt. „Śmierć gazet i przyszłość informacji” autorstwa francuskiego historyka i socjologa – Bernarda Pouleta.

Na łamach recenzowanej publikacji autor przeanalizował zachodzące w sferze mediów przemiany i zaproponował warte rozważenia kwestie. Mianowicie, zwróciwszy uwagę na problematykę towarzyszącą zjawisku „śmierci gazet”, sformułował – już w tytule pierwszego rozdziału – następujące pytanie: „Być może już czas, żeby wpaść w panikę?”. Porównał przy tym sytuacje francuskiej oraz amerykańskiej prasy, wskazując jednocześnie na przejawy różnego rodzaju kryzysów współcześnie dostrzegalnych u przedstawicieli mediów, np. „kryzys moralny nastał w chwili, gdy konkurencja ze strony innych mediów, a zwłaszcza telewizji, już od dłuższego czasu powodowała odpływ czytelników gazet”[2].

            Autor odniósł się do zupełnie innego aspektu dziennikarstwa w drugim rozdziale zatytułowanym „Reklama: z trudem łapiące oddech dzienniki”, gdzie ukazał zależności pomiędzy zwielokrotnieniem liczby nośników a strategiami reklamodawców. Przedstawił interesującą argumentację za nieskutecznością reklamy w „wielkich mediach” (np. w radiu czy telewizji ogólnotematycznej) oraz efektywnością pure players mających przewagę nad koncernami multimedialnymi. Z kolei w kontekście rozważań nad zmierzaniem ku totalnej cyfryzacji wyeksponował istnienie tropizmu wolnościowego.

Na kanwie wniosków zawartych w rozdziale pt. „Machina Google”, dotyczących sukcesu Google’a, B. Poulet dokonał konceptualizacji pojęcia „informacja”, a także zwrócił uwagę na rolę ekonomii uwagi, triumf marketingu i znaczenie sondaży typu widzialne-przeczytane (fr. vu-lu) w kontekście dążenia do zwiększenia atrakcyjności proponowanych tytułów prasowych. Przedstawił także ciekawe poznawczo wnioski odnoszące się do efektywności stosowania zasady Short on facts, long on comments na przykładzie amerykańskiego portalu informacyjnego Huffington Post – witryny public intellectuals, czyli „intelektualistów medialnych”.

Piąty rozdział zatytułowany „Rozpad wspólnej sceny publicznej” zawiera propozycje interesujących ujęć: dziennikarstwa śledczego jako mitu oraz „nowej śmiałości mediów” będącej konsekwencją słabości polityków. W kontekście walki o władzę wskazał, że „wszyscy wyszli z tej walki przegrani: intelektualiści medialni skompromitowali się, a intelektualny wpływ dziennikarzy gdzieś się ulotnił. W tym samym czasie zanika funkcja artykułu wstępnego, która dotąd wydawała się zasadnicza. Dzisiaj wypowiedzi Marca-Oliviera Fogiela czy Karla Zéro – których masowy odbiorca postrzega jako dziennikarzy, chociaż są oni tylko zwykłymi prezenterami – znaczą tyle samo, jeśli nie więcej, aniżeli zdanie wszystkich redaktorów naczelnych czy analityków”[3].

Szósty rozdział pt. „Społeczeństwo w samym środku przemian” daje pogląd na zmiany w zakresie m.in. sposobu myślenia, czytania czy bycia w społeczeństwie powstałym w wyniku pojawienia się technologii cyfrowych. W związku z tym pozostają ciekawe uwagi autora na temat „triumfu młodych” i „cyfryzacji książek” odnoszące się również do kolejnego rozdziału zatytułowanego „To, co darmowe może przynosić kokosy”, który B. Poulet poświęcił analizie fenomenu darmowości w mediach.

W rozdziale ósmym pt. „Ideologia internetu” autor zamieścił szereg dyskusyjnych hipotez[4] dotykających zagadnień „demokratycznego triumfu”, „świata bez ekspertów” czy „inteligencji tłumów”, by skomentować je w następnym – zatytułowanym – „Przeżyć, umrzeć i odrodzić się”, gdzie z kolei skoncentrował się na konwergencji wydawniczej, technologicznej i materialnej.

Kolejne rozdziały generują nowe pytania związane nie tylko z kondycją mediów, ale także intelektualną ich odbiorców. Stąd „Śmierć gazet i przyszłość informacji” to książka przeznaczona dla czytelnika potrafiącego krytycznie analizować teksty. Zawiera bowiem wiele kontrowersyjnych tez, co należy w tym przypadku uznać za niewątpliwy walor publikacji. Jest to zatem książka godna polecenia wszystkim tym, którzy dążą do wykształcenia poglądu na temat funkcjonowania mediów w dobie XXI wieku.

Joanna Rak

Książkę można kupić m.in. na stronie Wydawnictwa Czarne:
http://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/smierc-gazet-i-przyszlosc-informacji


[1] Zob. np. M. Sarnek, Netizens, Hive-minds, the Profiled: New Wired Identities of Communication Revolution Era, [w:] (Trans)-Formations I Identity and Property. Essays in Cultural Practise, red. W. Kalaga, T. Rachwał, Katowice 2002, s. 116.

[2] B. Poulet, Śmierć gazet i przyszłość informacji, przeł. Oskar Hedemann, Wołowiec 2011, s. 29.

[3] Tamże, s. 115.

[4] Zob. np. A. Wielomski, Dekalog konserwatysty, Warszawa 2012, ss. 264.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.