Szlęzak: Depopulacja Polski

Gospodarka w Polsce (świadomie nie używam określenia polska gospodarka) rozwija się bardzo dobrze. I niechby tak było jak najdłużej! I na tym niestety koniec dobrych wiadomości. ONZ opublikował dane, według których Polska należy do dziesięciu najszybciej wymierających krajów na świecie. Do 2050 roku będzie nas o ponad piętnaście procent mniej. Przy czym żadna pociecha, że prawie wszyscy nasi sąsiedzi wymierają szybciej. Uszczegółowieniem tych prognoz są wyniki badań Instytutu Geografii i Zagospodarowania Przestrzennego Polskiej Akademii Nauk, dotyczące wyludniania się miast na prawach powiatu. Takich miast jest obecnie 66 i do 2050 roku mieszkańców nie ubędzie tyko w dwóch lub trzech. W najgorszej sytuacji jest Górny Śląsk, gdzie kilka miast straci prawie połowę mieszkańców. W pierwszej dziesiątce najbardziej wyludnionych miast tej kategorii ma się znaleźć Tarnobrzeg. Lubię Tarnobrzeg, bo to sąsiad mojej rodzinnej Stalowej Woli i to dla mnie dodatkowo smutna informacja. W 2050 roku Tarnobrzeg ma mieć około trzydziestu tysięcy mieszkańców, czyli tyle ile na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Tyle tylko, że wtedy Tarnobrzeg miał perspektywy rozwoju oparte o kopalnię siarki. Teraz chyba żadnych takich gospodarczych perspektyw nie ma. Wcale dużo lepiej nie wygląda to w Stalowej Woli, choć może się wydawać, że nadal jest silnym ośrodkiem przemysłowym. Proces wyludniania takich miast, to będzie katastrofa w wielu wymiarach. Najpierw padną usługi i handel. Ze względu na brak ludzi do pracy na pewno nie pojawią się nowi inwestorzy, a już działający mogą zacząć się wynosić. Te procesy spowodują drastyczny spadek wpływów do budżetu miasta. Padać zaczną oświata i kultura, bo zmniejszy się zasilanie z budżetu. Sypać zacznie się infrastruktura, bo i na jej utrzymanie zacznie brakować pieniędzy. Dla tych miast perspektywa, że w 2050 roku będą biednymi mieścinami ze starymi ludźmi jest całkiem realna.
Jedną z płaszczyzn globalnego konfliktu jest walka demografii z technologią. Bogaty Zachód wymiera, ale ratuje się przewagą technologiczną. Taki typowy konflikt demografii z technologią widać teraz między Palestyńczykami, a Żydami z Izraela. W Europie zachodniej demografia wyraźnie wygrywa z technologią. Niestety Polska jest w tej fatalnej sytuacji, że demograficznie szybko ginie i nie ma żadnej przewagi technologicznej, żeby chociaż opóźnić katastrofę spowodowaną przez wymieranie “Polski powiatowej”. Niestety, wspomniany wzrost gospodarczy nie buduje przewagi technologicznej i pewnie zostanie przejedzony na 500+ i inne nieskuteczne i marnotrawne programy socjalne.
Jeżeli dożyję w 2050 roku będę miał 88 lat. Czy moja rodzinna Stalowa Wola będzie wtedy klasycznym przykładem mieszaniny technologicznej klęski z demograficzną katastrofą?
A Państwo uważacie, że da się w Polsce uniknąć technologicznej klęski wraz z demograficzną katastrofą?

Andrzej Szlęzak

za: FB

[Głosów:13    Średnia:3.6/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *