Modzelewski: Najwięksi przegrani roku 1920

Nie, tym przegranym nie było państwo bolszewickie. Prawda: przegrało kampanię z Polską trwającą raptem niecałe dwa miesiące (od połowy sierpnia do końca września 1920 roku, którą jednak poprzedzały prawie trzy miesiące sukcesów zapoczątkowanych odzyskaniem Kijowa i rajdem aż pod Warszawę: o taką zdolność ofensywną obolałej, źle zaopatrzonej i również fatalnie dowodzonej Armii Czerwonej nikt nie podejrzewał. Dwie przegrane bitwy – Warszawska i Niemeńska były gorzką pigułką po chwilowym sukcesie, ale nie odebrały bolszewikom największego sukcesu, który dały mu zwycięstwa nad Polską z czerwca i lipca […]

Lewicki: Jaki sens ma presja na Łukaszenkę i czym może się skończyć?

W środę na Białorusi nastąpiło zaprzysiężenie Aleksandra Łukaszenki na stanowisko Prezydenta Republiki Białoruś. Jako komentarz do tego wydarzenia, polski MSZ zamieścił na Twitterze następujący wpis: „MSZ odnotowuje dzisiejsze wydarzenia na Białorusi. Prezydent wybrany w niedemokratycznych wyborach nie może zostać uznany za legalnie sprawującego władzę niezależnie od tego czy zaprzysiężenie będzie potajemne, czy oficjalne”. Wpis nie jest w pełni jednoznaczny, ale oczywistym jest, że chodzi w nim o podważenie legalności władzy na Białorusi, choć wprost nie napisano tego, że władze polskie nie uznają prezydenta Łukaszenki. Bez […]

Modzelewski: Mit federacji państw środkowo-wschodniej Europy rządzonej przez „małą Polskę”

Równo sto lat temu ostatecznie załamała się koncepcja powołania federacji na części terytoriów, które w XVIII wieku należały do państwa polsko-litewskiego. Historia tej choroby ma już bardzo bogatą literaturę – nie tylko naukową, lecz przede wszystkim polityczną i propagandową – więc nie będę jej streszczać: zainteresowani mogą przeczytać na ten temat dużo. W skrócie tylko przypomnę, że bezspornym rysem (zasadniczym) tej koncepcji było utworzenie związku dwóch, trzech a nawet czterech państw: wariant mały – Polska i Litwa, wariant szerszy – Polska, Litwa i Białoruś, wariant […]

Rękas: Wrzesień 1939 – fakty a interpretacje

Rocznica zakończenia obrony Westerplatte – pozwala przeprowadzić doskonałe rozróżnienie między FAKTEM, a jego INTERPRETACJĄ. A jest to różnica kluczowa tak dla zrozumienia przyczyn, przebiegu i następstw wydarzeń z września 1939 r. – jak i dzisiejszych do nich nawiązań oraz wniosków wyciąganych, a częściej jeszcze nie wyciąganych z tego epizodu historii Polski. Bić się czy nie bić Jak wiemy, 2. września 1939 r., wobec wykonania zadania postawionego przez dowództwo oraz beznadziejności położenia – mjr Henryk Sucharski zadecydował o kapitulacji dowodzonej przez siebie Wojskowej Składnicy Tranzytowej, którego […]

Modzelewski: Dla kogo w Polsce „Rosja jest niezrealizowaną groźbą”?

Niedawno  mieliśmy okazje przeczytać dwie lapidarne wypowiedzi na temat Rosji. Pierwsza dotyczy zachodnich Europejczyków: przez nich Rosja postrzegana jest jako „niezrealizowana szansa”. Druga dotyczy Polaków: „my postrzegamy ją jako niezrealizowaną groźbę”. Autorem tych myśli jest były szef polskiej dyplomacji Andrzej Olechowski[1]. Dalej stwierdza, że dla nas „nie ma pola do dogadania”, a „stosunki z Rosją są w tak złym stanie jak były we wrześniu 1939 roku”. Zapewne wielu zgodzi się z powyższą diagnozą, zwłaszcza będąc w polu rażenia oficjalnej narracji związanej z setną rocznicą Cudu […]

Rękas: Dług PiS-u

Zajmując się w swej Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej kolejnym przypadkiem jakże „udanej transformacji społeczno-ekonomicznej w Polsce”, czyli po prostu starając się pomóc jednej z wielu osób zgnębionych przez patologiczny system finansowy i prawny III RP – Piotr Ikonowicz zapytał gorzko, retorycznie i słusznie: ile razy można spłacać ten sam dług? Praktyczna nieprzedawnialność zobowiązań Odpowiedź jest niestety równie ponura, jak historia kobiety, która po spłaceniu 10.000 zł długu jednej firmie windykacyjnej – teraz ma do zapłacenia 12.000 zł na rzecz firmy kolejnej, która w międzyczasie zobowiązanie to […]

Lewicki: Jakich ambasadorów przysyłają do nas Niemcy?

Jest ostatnio trochę zamieszania na linii stosunków polsko-niemieckich z powodu opóźniania przez polskie władze  wydania zgody, by funkcję ambasadora Niemiec w Polsce pełnił  Arndt Freytag von Loringhoven. Na wydanie tej zgody (agrément) desygnowany na ambasadora czeka od 14 tygodni. Zapewne w celu wywarcia nacisku na polskie władze, różne media, szczególnie te, których właściciele maja związki z Niemcami, jak na przykład Onet, zaczęły podnosić  tę sprawę i sugerować, że Polacy bezpodstawnie opóźniają przyjazd niemieckiego ambasadora do Warszawy. Według krążących opinii, przyczyną opóźniania  ma być historia rodziny […]

Szlęzak: Białoruś a racja stanu Polski

Na Białorusi byłem raz na początku lat 90. ubiegłego wieku. Jechałem z Wilna do Grodna przez nie do końca ustaloną granicę litewsko – białoruską. Nie znam jednak żadnego Białorusina ani Polaka tam mieszkającego. Trochę wiem o tym kraju od znajomych, którzy prowadzili tam interesy i z różnych lektur. Nie upoważnia mnie to nawet do udawania, że wiem, jak na pewno potoczą się tam wydarzenia i kto weźmie górę. Jednak ośmielę się na kilka uwag pod kątem polskiego interesu narodowego. Staram się teraz bardziej uważnie śledzić […]

Rękas: Inna Warszawa. 1920 jako polska wojna domowa

O wojnie 1920 r. pisze się najczęściej nadużywając wielkich liter – jako jakimś gigantycznym starciu cywilizacyjnym, w którym to Polska występowała ponownie (choć znów tylko we własnym mniemaniu) w obronie całej Europy przed niezliczonymi bolszewickimi. Równolegle zaś miałby to być tylko jeden z wielu konfliktów z imperializmem rosyjskim, potwierdzający tylko nieuchronną wrogość obu nacji, odporną na wszelkie ideologiczne odmiany. W obu tych wizjach (równie nieprawdziwych) nie ma zupełnie miejsca na dostrzeganie w starciu polsko-bolszewickim aspektu, który bez wątpienia w nim był, ale ani wówczas, ni […]

Rękas: Łukaszenka – najlepszy (dla Polski) wybór Białorusi

Może to się dzisiejszej młodzieży wydawać dziwne, ale zanim Polska dotarła na swój upragniony Zachód – ich rówieśnicy kolekcjonowali m.in… puszki po tak egzotycznych napojach jak Fanta i 7UP. Pisano specjalne listy do zachodnich firm prosząc, by zwrotną pocztą odesłały jakąś swoją naklejkę czy ulotkę reklamową, również w celach zbierackich. Słowem – zbieraliśmy… śmieci. Tak właśnie zaczęła się nasza droga na Zachód. Od marzeń o odpadach. Nie życzmy Białorusi polskiej drogi! Następnie na tę samą ścieżkę weszła Ukraina, a od dłuższego już czasu próbuje się […]