Szlęzak: List z Lwowa

Kolega Mirek Majkowski, radny miejski w Przemyślu, przesłał mi list mera Lwowa do prezydenta Przemyśla w sprawie zmiany patrona ulicy, którym doniedawna był biskup ukraińskiego kościoła Józef Kocyłowski, uważany za kolaboranta Niemców z okresu II wojny światowej. Ten list można skomentować trzema słowami; mają tupet sk… Mer Lwowa pisze o partnerskiej współpracy z Przemyślem, która miała zostać zagrożona przez wspomnianą zmianę patrona ulicy. Domaga się zmiany tej uchwały w imię podtrzymania tejże współpracy. Niestety, ta bezczelność ma swoje korzenie w dotychczasowej postawie kolejnych polskich rządów i bierności władz Przemyśla w minionych latach. Wina polega na braku stanowczej reakcji na szerzący się na Ukrainie kult banderyzmu. Na wszelkie działania poniżające pamięć o polskich ofiarach ukraińskich szowinistów przymykano oczy i udawano, że nie ma problemu. Za czasów rządu PO-PSL odmawiano asysty wojskowej podczas uroczystości przy grobach ofiar mordów OUN-UPA. Trochę się to zmieniło, gdy zwolennik banderyzmu zaatakował prezydenta Bronisława Komorowskiego podczas jego wizyty na Ukrainie. Za rządów PiS-u nadal obowiązywało i obowiązuje nadstawianie tyłka, w który banderowcy kopią, a politycy PiS-u, ale i PO oraz różnych środowisk lewicowych, pokornie mówią dziękujemy.

Nic zatem dziwnego, że mer Lwowa pozwala sobie na taką bezczelność. On i jemu podobni na Ukrainie wiedzą, że wystarczy mocniej tupnąć, a “mężowie stanu” z PiS-u, w imię walki z rosyjskim zagrożeniem, odszczekają wszystko, co Ukraińcy uznają za niewygodne dla siebie. Przecież tak było z ustawą o ściganiu za propagowanie banderyzmu.

Osobiście cieszę się, że Rada Miejska Przemyśla zmieniła patrona ulicy. To na pewno sukces, choć większość radnych nie zachowała się godnie. Radni PiS nie głosując ewidentnie stchórzyli. Większość radnych PO i lewicy, wstrzymując się od głosu, jak Piłat umyła ręce. Na szczęście radny Majkowski nie bał się przeciwstawić na sesji ingerencji ambasadora Ukrainy w tę sprawę. Sześciu radnych obroniło honor Przemyśla, jako polskiego miasta i w jakiejś części całej Polski.

Uważam, że list mera Lwowa wymaga odpowiedzi. Sugeruję władzom Przemyśla, by odpisały, że warunkiem współpracy ze Lwowem jest usunięcie pomnika Bandery i tablicy sławiącej zbrodniarza Suchewycza z budynku polskiej szkoły.

A Państwo jak zareagowalibyście na taki list?

Andrzej Szlęzak

za: FB

[Głosów:5    Średnia:5/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *