Rękas: J.L.M., czyli przed kim klękać

  Nie raz dawałem wyraz swojego poparcia dla ruchu Black Lives Matter. Ba, jestem przekonany, że w wielu aspektach powinniśmy go uważać wręcz za sojusznika Polski w dziele wyzwalania się spod dominacji Zachodu, czyli planie absolutnie nieodzownym dla zapewnienia naszemu narodowi jakiejkolwiek sensownej przyszłości. Nigdy jakoś mi nie przyszło do głowy, by wspólną walkę przeciw amerykańskiemu imperializmowi i globalizmowi korporacyjnemu – prowadzić akurat na klęczkach. Żenada W ogóle zresztą od gestów ważniejszy byłby czyn, np. choćby cząstkowe, polskie odgonienia Wujka Sama i jego G.I. Joes, […]