Tęczowa Ukraina

Przyjęcie i wdrożenie ustawy o prawach mniejszości seksualnych oraz przeciwdziałaniu dyskryminacji to warunek m.in. wprowadzenia ruchu bezwizowego między Ukrainą a UE. Wymóg taki znalazł się w pakiecie integracyjnym. Dotychczas kijowski MSZ i Rada Najwyższa starały się grać na czas, zasłaniając oporem grupy deputowanych Partii Regionów pod przewodem (znanego dobrze w Polsce jako przeciwnik gloryfikacji UPA) Wadima Kolesniczenki. Nad Dniepr przybyła jednak misja kontrolna Komisji Europejskiej, sprawdzająca dostosowania się do żądań Brukseli. Stanowisko KE zostało usztywnione przez nacisk zachodnioeuropejskich środowisk LGBT, domagających się, by nie traktować żądań stawianych Kijowowi wybiórczo i nie odstępować od oczekiwań dotyczących praw gejów i lesbijek.

W tej sytuacji, po kolejnych odroczeniach głosowania w tej sprawie na forum parlamentu, dyrektor departamentu ds. UE ukraińskiego MSZ Władimir Baczinskij zapowiedział, że najpóźniej w ciągu miesiąca sprawa zostanie ostatecznie rozstrzygnięta po myśli Brukseli. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że mimo oporu części koalicyjnych posłów (regionalistów i komunistów), projekt popiera większość frakcji PR oraz opozycja demokratyczna. Z punktu widzenia stawiających opór eurointegracji – kwestie obyczajowe stają jednym z ważniejszych argumentów w wewnątrzkrajowej debacie, zmniejszając i tak raczej chwiejne poparcie Ukraińców dla umowy stowarzyszeniowej.

Konrad Rękas

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Tęczowa Ukraina”

  1. pedalska unia dla pedałów zrobi wszystko. Wepchnie nawet Ukrainę w łapska Putina, który zresztą pedałów nie toleruje. Ukraino nie rób błędów Polski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *