To głosowanie nie przyniesie Polsce błogosławieństwa. Wywiad z ks. Łukaszem Weberem FSSPX

Proszę Księdza, jak Ksiądz zareagował na wiadomość, że w zeszłym tygodniu Sejm odrzucił w głosowaniu projekt ustawy antyaborcyjnej?

Byłem tym zawiedziony i bardzo żałuję, że zaprzepaszczono tak rzadką okazję, żeby wszystkim dzieciom w łonach matek przyznać – oficjalnie, na forum publicznym – prawo do życia. Muszę niestety stwierdzić, że w Polsce, kraju z tak dużym odsetkiem formalnych katolików, nawet tzw. konserwatywnym politykom brakuje odwagi albo – co jeszcze gorsze – przekonania, żeby opowiedzieć się po stronie katolickiej moralności. To głosowanie nie przyniesie Polsce błogosławieństwa. Św. o. Pio powiedział: Jeden dzień bez aborcji wystarczyłby, żeby Bóg obdarzył świat pokojem aż do końca świata. Do tego pokoju jest bardzo daleko. Przykro mi, że Polska nie chce się wyzwolić z więzów niemoralności, że są łamane przykazania V (nie zabijaj) i VI (nie cudzołóż). Brakuje siły do zerwania ze złem, gdyż większość Polaków jest tylko formalnymi katolikami, bez rzeczywistego zakorzenienia w wierze.

Czy wierni mają prawo domagać się, żeby biskupi ukarali karami kościelnymi tych polityków, którzy publicznie twierdzą, że są katolikami, a jednak głosowali przeciwko projektowi zmian w ustawie?

Katolikom, którzy oczekują od biskupów stanowczej postawy, mogę tylko pogratulować (pod warunkiem, że czynią to we właściwy sposób). Mamy do czynienia ze zgorszeniem, mianowicie popychaniem słabych do grzechu, jeśli osoby publiczne, jakimi niewątpliwie są parlamentarzyści, opowiadają się za dopuszczalnością aborcji, która nie jest niczym innym jak zamordowaniem niewinnego człowieka, a mimo to są dopuszczane do Komunii św. Polscy biskupi niewątpliwie mogliby uczynić wiele dobrego, gdyby ukarali złe postępowanie – ale wtedy musieliby wziąć pod uwagę, że zostaną za to publicznie zaatakowani. Również w tym przypadku można się zapytać: czy brakuje im odwagi, czy przekonania?

Z pewnością łatwiej jest ustąpić pod presją, przytaczając przy tym na pozór rozsądne usprawiedliwienia. Tak właśnie od przeszło 50 lat postępują tzw. partie chrześcijańskie w całej Europie. Dzisiaj faktycznie nie są one już chrześcijańskie, a aborcja prawie we wszystkich krajach jest traktowana jak jakieś prawo człowieka i w wielu państwach finansowana z funduszy publicznych. Ale duchowieństwo nie może się uchylać od odpowiedzialności!

Jakie działania powinny zostać podjęte przez katolików w tej sytuacji? Czy jest dopuszczalne dalsze wspieranie partii rządzącej, przez którą projekt pro-life został utrącony?

Jeśli nie ma żadnej możliwości poparcia rzeczywiście dobrej siły politycznej, która działa w interesie katolików, wówczas ci potrzebują jakiegoś wyjścia. Mogą albo zaprotestować przez oddanie pustego głosu (co jest skuteczne tylko wtedy, gdy robi tak wiele osób, co z kolei zakłada pewne zorganizowanie), albo głosować na tych ludzi, którzy wykazali się właściwą postawą.

Jakie podstawowe cechy powinna mieć partia głosząca, że opiera się na doktrynie katolickiej?

Partia naprawdę katolicka musi budować swój program na Przykazaniach Bożych i nauce społecznej Kościoła. Nie może iść na żadne kompromisy w sprawach wiary i moralności. Może ktoś powie, że taka partia nie będzie miała żadnych szans. Być może. Z pewnością przez długi czas nie będzie miała dużego poparcia. Ale czyż historia nie uczy nas, że każdy ruch reformatorski, także na łonie Kościoła, zaczynał się od kilku odważnych osób, które na początku były wyszydzane? Życzę Polsce dużo odważnych i rozsądnych katolickich mężczyzn i kobiet, którzy poświęcą się dla swojej ojczyzny!

Dziękuję za rozmowę!

Rozmawiał Michał Krupa

Ks. Łukasz Weber jest przełożonym Dystryktu Europy Środkowo-Wschodniej Bractwa św. Piusa X.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *