Tomasz Sommer: Stalin jako konserwatysta. Konserwatywne interpretacje działalności Józefa Stalina w latach 30. XX wieku

Polskiemu czytelnikowi, który nie śledzi na bieżąco dyskusji niezmiennie od lat toczącej się wokół osoby Józefa Wissarionowicza Stalina w Rosji, postawienie pytania „czy Stalin był konserwatystą?” może się wydawać dziwne. Wszak sowiecki generalissimus kojarzy się jedynie z komunizmem i zbrodniami, czyli zjawiskami spoczywającymi pojęciowo na przeciwnym biegunie w stosunku do konserwatyzmu. W dodatku w jednej z najważniejszych, znanych w Polsce prób omówienia doktryny J. Stalina, autorstwa Leszka Kołakowskiego, brakuje właściwie jasnej interpretacji z czego ona wynikała oraz jakie postulaty zawierała stąd postrzeganie przez polskich naukowców politycznego wymiaru działalności sowieckiego dyktatora ma raczej stereotypowy a nie gruntownie przemyślana charakter[1].

Być może więc zaskoczeniem będzie stwierdzenie faktu, że wielu rosyjskich autorów przekonuje, iż tak naprawdę to właśnie J. Stalin powstrzymał rozwój komunizmu i taki sposób myślenia staje się powszechnie przyjętą linią obrony stalinizmu zarówno na użytek nauki jak  polityki[2]. W niektórych interpretacjach stalinizm szedł wręcz na kolizję z komunizmem. Co więcej do tej kolizji doszło w latach 1936-1938, z której to J. Stalin wyszedł zwycięsko. Skoro tak było, to wódz Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) był do pewnego stopnia, a u niektórych autorów wręcz całkowicie, restauratorem cesarstwa i konserwatystą. Z taką interpretacją, jeśli by tylko trzymała się ona faktów materialnych, zapewne zgodziłby się na przykład Bronisław Łagowski. Przypomnijmy, że postrzega on dychotomię konserwatyzm-postępowość niedogmatycznie. Innymi słowy, ktokolwiek chce zmian jest postępowcem, kto zaś je powstrzymuje czy odwraca jest konserwatystą, bez względu na ich treść. Stojąc na takiej pozycji krakowski naukowiec doszukiwał się np. elementów konserwatywnych w postawie partyjnego betonu, który nie chciał w Polsce zmian w latach 80. minionego wieku…

Trzeba podkreślić, że przypisanie J. Stalinowi roli hamulcowego rewolucji to wynalazek nie nowy pochodzi już z lat 30. minionego wieku. To przecież nie kto inny, tylko Lew Trocki w 1935 r. napisał książkę pod znamiennym tytułem „Sprzedana rewolucja” („Преданная революция: Что такое СССР и куда он идет?”). Tyle tylko, że, jak już wspomniałem, L. Trocki, wykazując, że J. Stalin sprzedał rewolucję, krytykował go. Tymczasem współcześni nam obrońcy generalissimusa przypisują mu zachowawczość by go bronić albo przedstawić w korzystnym świetle.

Poniższy artykuł przy pomocy najbardziej jaskrawych przykładów rekapituluje najważniejsze argumenty rosyjskich autorów interpretacji działalności J. Stalina, które wskazują na jej konserwatywność. Jednocześnie poddaje je ocenie materialnej. Na koniec zaś przedstawia próbę własnej oceny stanowiska polityczno-władczego dyktatora ZSRR w oparciu o jego własne deklaracje.

 

Ludowe imperium J. Stalina

Książek i autorów, którzy starają się wskazać na konserwatywne czy zachowawcze zachowania władcze J. Stalina można wymienić wiele i wielu[3]. Najbardziej konsekwentną prezentację „konserwatywnych zachowań” generalissimusa przedstawił Jurij Żukow w książce pod tytułem „Ludowe imperium Stalina” i to ją poddam poniżej szczegółowej analizie, przy czym trzeba podkreślić, że poszczególne linie interpretacje obecne są także w wielu innych książkach z tego nurtu[4]. J. Żukow jest doktorem (w polskiej terminologii doktorem habilitowanym) pracującym w Instytucie Historii Rosji Rosyjskiej Akademii Nauk, znanym jednak przede wszystkim jako autor książek o J. Stalinie oraz jego czasach pisanych w duchu pochwalnym[5]. Wspomniana książka wydawana była wiele razy i jest stałym punktem odniesienia w dyskusjach stalinologicznych.

J. Żukow rozpoczyna swoją analizę od przeglądu i aktualizacji starych doktryn historycznych. Zaczyna od tego, że za nietrafne uznaje traktowanie okresu międzywojennego za „dwudziestolecie”, gdyż tak naprawdę pokój załamał się nie w 1939 r., a 19 listopada 1931 r., gdy Japończycy zaczęli zajmować Mandżurię by 9 marca 1932 r. utworzyć marionetkowe państwo Mandżukuo. Gdy z kolei w 1933 r. władzę w Niemczech przejął Adolf Hitler, w Europie doszło do przestawianie sojuszów. Efektem tego przestawienia sojuszów był powrót Rosji, w jej sowieckiej wersji, do europejskiego systemu politycznego. 25 marca 1933 r. J. Stalin udzielił wywiadu dziennikarzowi „The New York Times’a”, w którym przyznał, że Rosja Sowiecka stanie się członkiem Ligi Narodów. Na początku stycznia 1934 r. wywiad przedrukowała sowiecka prasa i rozpoczął się proces przygotowywania ludzi sowieckich do traktowania Ligi Narodów jako pożytecznej organizacji, a nie imperialistycznej kliki czyhającej na upadek Sowietów – jak to im przedstawiano wcześniej. Kilka tygodni później, na XVII zjeździe Wszechzwiązkowej Partii Komunistycznej (bolszewików) – WKP(b) J. Stalin wprost powiedział, iż „orientowaliśmy się w przeszłości i orientujemy się obecnie na ZSRS i tylko na ZSRS”[6]. W takiej postawie J. Żukow dopatruje się pierwszego zachowania niekomunistycznego, noszącego charakter konserwatywny – bo J. Stalin wrócił do przedwojennego sojuszu z Francją, porzucając czy może raczej zawieszając ideę eksportu rewolucji.

 

Stalin cenzuruje Engelsa

To jednak był dopiero początek zmian, które zahamowały wcielanie utopii komunistycznej w życie. W marcu 1934 r. J. Stalin zdecydował o powrocie historii na sowieckie uniwersytety[7]. To mało znany epizod sowieckiej historii, ale wydziały historii na wszystkich wyższych uczelniach, które po państwie carów odziedziczył Związek Sowiecki zostały zlikwidowane w 1919 r. W ich miejsce powstały wydziały nauk społecznych. Przyczyną takiej decyzji była oczywiście potrzeba odcięcia społeczeństwa od historii państwa carów oraz zastąpienia jej materializmem historycznym, który dzieje traktował jako historię konfliktów klasowych, a nie poszczególnych państw czy dynastii. Taka decyzja, zdaniem J. Żukowa, świadczyła o odejściu J. Stalina od komunistycznego dogmatyzmu. To zresztą był dopiero początek przywracania, oczywiście w pewnym zakresie, dobrego imienia imperium rosyjskiemu. Nieco ponad rok później generalissimus osobiście zablokował publikację tekstu „Zewnętrzna polityka rosyjskiego caryzmu”, napisanego w 1890 r. przez Fryderyka Engelsa, a który szykowano do druku w żurnalu dla komunistycznych kadr „Bolszewik”[8]. Zdaniem J. Żukowa J. Stalin zdecydował się na takie działanie, bo tekst krytykował zbliżenie rosyjsko-francuskie, które F. Engels profetycznie postrzegał jako prowadzące do europejskiej wojny, a przecież właśnie w 1935 r., po 45 latach historia się powtarzała! J. Stalin, który nie lubił marnować energii, wykorzystał więc aferę z próbą druku tego tekstu znacznie szerzej – wymienił całe kolegium redakcyjne „Bolszewika”, w tym wyrzucił z pracy Grigorija Zinowiewa, którego dopiero kilkanaście miesięcy wcześniej wypuścił z zesłania i przywrócił do łask. Był to początek końca człowieka, który nawet po dojściu A. Hitlera do władzy nie przestawał wieszczyć wybuchu rewolucji w Niemczech oraz potrzeby przyłączenia ich do Związku Sowieckiego. Wcześniej G. Zinowiew uzasadniał swoje stanowisko tym, że Niemcy posiadały wysoką technikę rolniczą, więc jej połączenie z żyznymi ukraińskimi oraz rosyjskimi ziemiami zapewniłoby utrzymanie państwa komunistów[9]. Tylko tytułem dygresji warto zauważyć, że dokładnie taki sam pomysł mieli niemieccy naziści, tyle, iż w takim zjednoczonym państwie to siebie, a nie komunistów widzieli u władzy.

Wróćmy jednak do roku 1934 i kolejnych przejawów „konserwatyzmu” J. Stalina. J. Żukow dostrzega ich całe multum. 17 marca przeniesiono stolicę Sowieckiej Ukrainy z Charkowa do Kijowa, co miało stanowić uznanie odrębności Ukrainy już nie tylko na poziomie taktycznym. 19 czerwca 1934 r. Ludowy Komisariat do Spraw Wojskowych i Morskich, który podlegał podwójnej – rządowej oraz partyjnej – kontroli i miał być forpocztą rewolucji światowej, przemieniono na Ludowy Komisariat Obrony i poddano już tylko rządowemu nadzorowi. To był dopiero początek wycofywania się z idei światowej rewolucji. W październiku 1934 r. doszło do dwóch symptomatycznych zachowań J. Stalina. W obliczu rozpoczynającej się komunistycznej rebelii w Hiszpanii oraz samolikwidacji Chińskiej Republiki Sowieckiej, Moskwa wyraziła jedynie werbalny sprzeciw, nie angażując się w jakikolwiek materialne działania. To zdaniem J. Żukowa jednoznacznie świadczy o ostatecznym odejściu od idei eksportu rewolucji[10].

 

Stalinowska demokratyzacja

Pod koniec 1934 r. J. Stalin, zdaniem J. Żukowa, postawił na demokratyzację[11]. Dzięki niej chciał po pierwsze zyskać na wiarygodności w stosunkach międzynarodowych, ale także dokonać masowej czystki, na razie jeszcze bezkrwawej, pośród kard partyjnych oraz państwowych. W 1918 r. stworzono w Związku Sowieckim centralny system kooptacji władzy, który z demokracją nie miał nic wspólnego. Jedynym jej przejawem, zresztą bardzo specyficznym, był zwyczaj publicznego głosowania kandydatur na najniższe szczeble władzy i przyjmowania ich przez aklamację. W dodatku powszechną rzeczą w systemie porewolucyjnym było pozbawianie dużych grup społecznych prawa wyborczego. Ich przedstawiciele stawali się tzw. „liszeńcami”, którzy z uwagi na złe pochodzenie, czy antysowieckie nastroje zostali wyrzuceni na margines systemu. J. Stalin doszedł do wniosku, że trzeba to radykalnie zmienić. Postawił na demokratyczne wybory w jednomandatowych okręgach na wszystkich poziomach władzy, w dodatku przeprowadzane w sposób tajny. Ponieważ chciał nadać tej zmianie odpowiednio duży wydźwięk propagandowy – postanowił napisać i wprowadzić w życie nową konstytucję.

J. Żukow podkreśla, że stalinowska konstytucja miała być powrotem do idei parlamentaryzmu[12]. Cytuje Wiaczesława Mołotowa, który w „Prawdzie” napisał: „Otrzymamy tym sposobem dalszy rozwój sowieckiego systemu polegający na połączeniu bezpośrednio wybieranych miejscowych rad z wybieranymi bezpośrednio swego rodzaju sowieckimi parlamentami w republikach i wszechzwiązkowym sowieckim parlamentem”[13].

Wreszcie 12 kwietnia 1935 r. wszystkie sowieckie gazety opublikowały wiadomość o podpisaniu pomiędzy Związkiem Sowieckim, a Francją konwencji o wzajemnych gwarancjach bezpieczeństwa. Tym samym, jak utrzymuje J. Żukow, J. Stalin cofnął się do epoki przedrewolucyjnej i jego Sowiecka Rosja weszła stare tory francusko-rosyjskiego sojuszu skierowanego przeciwko Niemcom. Było to radykalne zerwanie z polityką Włodzimierza Lenina, który przecież właśnie dzięki Niemcom stanął na czele rewolucji.

Nawet początki stalinowskiego Wielkiego Terroru wynikały, zdaniem J. Żukowa, z zachowawczej polityki J. Stalina. Jednym z pierwszych jego przejawów była „Sprawa Kremlowska” („Kremlowskije Dieło”), w której w gruncie rzeczy chodziło o utrącenie Awla Jenukidze, który był wpływowym działaczem, zajmującym szereg ważnych stanowisk, które dawały mu na przykład kontrolę nad wojskowym zabezpieczeniem Kremla. A. Jenukidze nieostrożnie odważył się zakwestionować część konstytucyjnych pomysłów J. Stalina, sugerując, iż mogą one osłabić komunistyczną władzę. Wobec realnej siły wojskowej jaką posiadał ten działacz na Kremlu, zapadła decyzja o pozbyciu się go. Przy okazji dokonano zresztą całościowego oczyszczenia Kremla – wyrzucono nadmiar wojskowych, liczne urzędy i zamknięto dostęp do siedziby carów zwykłym obywatelom. Tym samym Kreml stał się w 1935 r. zamkiem nowego satrapy – J. Stalina.

W połowie 1935 r. stało się jasne, że dyktator ZSRR ma zamiar zmienić bazę swojej władzy – niejako rezygnując z usług ludzi, którzy dokonali przewrotu październikowego. W jednej ze swoich wypowiedzi zauważył przewrotnie, że „zbyt dużo mówi się u nas o zasługach przywódców, o zasługach wodzów. Im przypisuje się wszystkie albo prawie wszystkie nasze osiągnięcia. Takie mówienie jest oczywiście nieprawdziwe i niesłuszne”[14]. Ta ścieżka rozumowania doprowadziła go do zamiany leninowskiego hasła „technika decyduje o wszystkim” na „kadry decydują o wszystkim”. Co oczywiście oznaczało tyle, iż należy je wymienić. J. Stalin zastanawiał się czy „można powiedzieć, że nasi ludzie zrozumieli i przyjęli w pełni ogromne znaczenie tego nowego hasła?”[15].


[1] L. Kołakowski, Główne nurty marksizmu. Część 3. Rozkład, Poznań 2001, s. 94-127. I w tej książce pojawia się jednak opisywana przeze mnie interpretacja, autorstwa Izaaka Deutschera, który przekonuje, że Wielka Czystka w pod koniec lat 30. XX w. (pojęcia Wielka Czystka nie należy mylić z szerszym pojęciem pojęciem Wielki Terror – Wielka Czystka była tylko małą jego częścią) była „zemstą mienszewików na bolszewikach”. Kołakowski odrzuca, a w zasadzie nawet wyśmiewa tę tezę.

[2]O rozwijającej się w Rosji apologetyce Stalina pisałem wraz z Markiem J. Chodakiewiczem w tekście Average Joe – The Return of Stalin Apologist, ,,Word Affairs”, January/February 2011.

[3]B. Kожинов, Правда сталинских репрессий, Москва 2010, Алгоритм. А. Б. Мартирося́н, 200 мифов о Сталине -Сталин и репрессии 1920-1930-х годов,  Москва 2008, Вече.  Д.  Лысков? 1937. Главный миф XX века.,  Москва 2010, Яуза-Эксмо.

[4]Ю. Н. Жуков, Народная империя Сталина, Москва 2009, Алгоритм.

[5] Co nie powinno jednak usprawiedliwiać dezynwoltury polskich naukowców, z których jeden, Włodzimierz Marciniak z Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii nauk napisał o J. Żukowie w sposób następujący: „Po pierwsze, Jurij Żukow nie jest historykiem w sensie naukowym, nie wiem, co prawda, jakie ma konkretnie wykształcenie, ale te tezy – dokładnie w takim brzmieniu – już od dawna głosi”. http://wpolityce.pl/wydarzenia/7840-nowe-klamstwo-katynskie-polega-na-przyznawaniu-sowieckiej-odpowiedzialnosci-za-mord-i-jednoczesnym-usprawiedliwianiu-tego-czynu [dostęp dn. 22 października 2012 r.].

[6]Ю. Н. Жуков, op. cit., s. 23.

[7]Ibidem, s. 45.

[8]Ibidem, s. 47

[9]G. Zinowiew, Problemy niemieckiej rewolucji, „Prawda” 31.10.1923.

[10]Ю. Н. Жуков, op. cit., s. 56.

[11]Ibidem, s. 61.

[12]Ibidem, s. 72.

[13]W. Mołotow, „Prawda”  6.02.1935.

[14]Ю. Н. Жуков, op. cit., s. 103.

[15]Ibidem, s. 104.

dr Tomasz Sommer

Jest to fragment artykułu z “Pro Fide Rege et Lege” (nr 70/2012), do którego zakupu zachęcamy w naszej księgarni http://sklep.konserwatyzm.pl/pro-fide-rege-et-lege-nr-2-2012/.

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Tomasz Sommer: Stalin jako konserwatysta. Konserwatywne interpretacje działalności Józefa Stalina w latach 30. XX wieku”

  1. Największą zbrodnią Stalina wobec obozu Rewolucji Światowej nie były przejawy “konserwatyzmu”, bo dla równowagi można wskazać postępy autentycznie komunistycznej totalizacji, lecz fakt, że porzucił żagiew ponadnarodowego rzadu światowego dla rosyjskiego imperializmu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *