Trudna sytuacja ugandyjskich dzieci

            Organizacja Human Rights Watch (HRW) ostatnio opublikowała raport, w którym oskarżyła ugandyjską policję i rząd o nadużycia względem wykluczonych dzieci z tegoż kraju. Uganda to jeden z biedniejszych państw świata i problem tzw. dzieci ulicy jest bardzo duży.

            Zdaniem HRW w Ugandzie notuje się liczne przypadki pobić dzieci ulicy przez policję za pomocą pałek, bata oraz przewodami. Zdarzają się sytuacje uwięzienia oraz wymuszania łapówek. Organizowane są akcję, które możemy uznać za łapanki. Aresztowane dzieci miały być zmuszane do pracy, np.: przy czyszczeniu mieszkań policjantów. Również życie na ulicy powoduje, że niebezpieczeństwa czyhające na te dzieci są bardzo duże. Zdarzają się przypadki gwałtów na chłopcach i dziewczętach dokonywane przez starsze dzieci, a nawet dorosłych. Problem przestępczości ma być przez ugandyjskie władze ignorowany a najbardziej okrutni przestępcy-dzieci mają być pod pewną ochroną. Jeśli już policja interweniuje to nałożone sankcje są niewspółmiernie niskie względem popełnionych przestępstw. HRW w swoim raporcie sugeruje, że władze powinny prowadzić taką politykę by problem dzieci ulicy był coraz mniejszy, a osoby dopuszczające się nadużyć winny być pociągnięte do odpowiedzialności. HRW swoje badania prowadziło na przełomie 2013 i 2014 r. w siedmiu ugandyjskich miastach i przepytało 130 obecnych i byłych dzieci ulicy. Raport liczy 71 stron i nosi tytuł Where Do You Want Us to Go?’ Abuses against Street Children in Uganda.

Jak podaje BBC, ponad połowa obywateli Ugandy ma mniej niż 15 lat a jednocześnie ta największa grupa społeczna jest najbiedniejsza. Z tej grupy około 10 tysięcy młodych obywateli żyje i wychowuje się na ulicy. Poza tym, jak można się spodziewać, ugandyjskie dzieci ulicy nie mają żadnego dostępu do edukacji. Natomiast policja i władze mają być źródłem przemocy zamiast ochrony. Jako przykład BBC podaje sytuacje Paula Sempumba, który ma 16 lat i trzy lata temu opuścił swój rodzinny dom w Kampali, ze względu na przemoc ze strony opiekuna, który się nim zajmował po śmierci rodziców. Główne źródło pożywienia to śmietniki, a ze względu na fakt, iż liczba dzieci jest duża, to o resztki jedzenia potrafią być toczone nawet walki. Władze zamiast im pomóc to mają w zwyczaju umieszczać w więzieniu byle tylko pozbyć się ich z ulic. Zdarzają się też przypadki pobić i zastraszania.

            Wiele z tych dzieci żyje na ulicy z powodu ubóstwa, a nie zawsze ze względu na bezdomność. Poza tym, dużym problemem jest HIV/AIDS, który zbiera duże żniwo a sierotami nie ma kto się zająć. To też bywa przyczyną do wzrastającej liczby dzieci ulicy.

Inną kwestią, na którą musimy zwrócić uwagę jest wciąż nierozwiązany problem rebelii Armii Bożego Oporu (Lord’s Resistance Army), która trwa od 1987 r. i kosztowała życie kilkudziesięciu tysięcy osób. Z tego też powodu wiele dzieci straciło i rodziny i dom. Armia reprezentuje interesy ludu Acholi i uznaje się ją za przykład chrześcijańskiego fundamentalizmu (choć można też tam znaleźć elementy tradycyjnych wierzeń). Lud Acholi zamieszkuje obszar północnej Ugandy i południowego Sudanu, a liczbę oblicza się na 1 170 000 tylko w Ugandzie według danych za 2002 r. Na czele Armii Bożego Oporu stoi Joseph Kony, który jest poszukiwany przez Interpol oraz haski Międzynarodowy Trybunał Karny MTK. Interpol na swojej stronie podaje, że zarzuca się mu 12 zbrodni przeciwko ludzkości oraz 21 zbrodni wojennych. MTK wydał nakaz aresztowania 7 lipca 2005 r. i oskarża Kony’ego o zabójstwa, porwania, niewolnictwo seksualne, okaleczania, grabieże i podpalenia. Armia Bożego Oporu dąży do utworzenia państwa religijnego opartego na ludu Acholi a jej siły zbrojne w dużej części składają się z dzieci-żołnierzy.

Liczbę ludności Ugandy szacuje się na 35 918 916 osób. Główne wspólnoty etniczne to Baganda (16.9%), Banyankole (9.5%), Basoga (8.4%), Bakiga (6.9%0, Iteso (6.4%), Langi (6.1%), Acholi (4.7%), Bagisu (4.6%), Lugbara (4.2%), Bunyoro (2.7%) według szacunków za 2002 r. Religią dominującą jest chrześcijaństwo, lecz również islam jest istotny – blisko 12,1% (powyższe dane za CIA World Factbook).

dr Krystian Chołaszczyński

/ame/

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *